Ruszyli na pomoc narciarzowi zakopanemu w śniegu. Nagranie

Narciarze uratowali mężczyznę zakopanego w śniegu
Narciarze uratowali mężczyznę zakopanego w śniegu
Źródło: 2026 Cable News Network Inc. All rights reserved
Narciarze z Kalifornii odkopali mężczyznę przysypanego przez śnieg. Akcję ratunkową w trudnych warunkach zarejestrowała kamera jednego z nich. Ośrodek, w którym doszło do zdarzenia, uznał narciarzy za bohaterów.

18 lutego doświadczony narciarz Carson Schmidt i jego przyjaciel Erik Masuda zjeżdżali na nartach w ośrodku Palisades Tahoe w Kalifornii. W pewnym momencie zobaczyli narty wystające ze śniegu.

Natknęli się na mężczyznę zakopanego w śniegu

Gdy podeszli bliżej, okazało się, że to narciarz, który niemal w całości zakopał się w śniegu.

- Przejrzałem wskazówki i zanim się obejrzałem, włączył mi się tryb "działaj" i po prostu szukałem, aż znalazłem jego twarz - przyznał Schmidt.

Schmidt i Masuda zdawali sobie sprawę, że liczy się każda sekunda.

- Jeśli się szamoczesz, to szybko tracisz oddech. Na nagraniu widać, że gdy odkopaliśmy mu twarz, jego usta były zapchane śniegiem. Udrożniłem mu usta palcem i usłyszałem głośny jęk - powiedział Masuda. Dodał, że twarz narciarza miała fioletowo-niebieski odcień.

Akcję ratowniczą utrudniły trudne warunki panujące na stoku. Widoczność była słaba, a pokrywa śnieżna - gruba. Z tego względu inni zjeżdżający narciarze nawet nie zauważyli mężczyzny znajdującego się w kłopotach.

Narciarze uratowali mężczyznę zakopanego w śniegu
Narciarze uratowali mężczyznę zakopanego w śniegu
Źródło: 2026 Cable News Network Inc. All rights reserved

"Muszę znaleźć żonę"

Schmidtowi i Masudzie udało się odkopać mężczyznę, który - jak się okazało - leżał pod prawie dwumetrową warstwą śniegu. Nie odniósł poważniejszych obrażeń i był w stanie samodzielnie zjechać na dół.

- To było bardzo emocjonalne. Byliśmy blisko, a on powiedział "to był najbardziej przerażający moment w moim życiu". Buzowała w nas adrenalina - relacjonował Masuda. - Chyba był w szoku. Przytuliłem go mocno, a on powiedział "Muszę znaleźć żonę". Był zmartwiony, bo wiedział, że był blisko śmierci - uzupełnił.

Schmidt i Masuda nie zdążyli nawet poznać imienia mężczyzny, któremu uratowali życie. Obaj przyznali, że zawsze warto jeździ z kimś i mieć ze sobą odpowiedni sprzęt.

- Każdy powinien być świadomy. Kiedy wychodzisz na głęboki śnieg, musisz jeździć na nartach z partnerem i musisz być przeszkolony. Musisz mieć sondę i łopatę lawinową. Musisz mieć wszystko, czego potrzebujesz - podsumował Schmidt.

Ośrodek narciarski Palisades Tahoe opublikował oświadczenie, w którym podziękował Schmidtowi i Masudzie za ich heroiczny wyczyn.

Opracował Krzysztof Posytek

Czytaj także: