Jak poinformowała synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek, Polska pozostaje w obszarze obniżonego ciśnienia rozciągającego się od północnej Rosji, przez środkową Europę, po Hiszpanię i północną Afrykę. W tym pasie zalega pofalowany front chłodny z wtórnymi ośrodkami niżowymi. W rejonie pogranicza Polski, Białorusi i Litwy zalega w czwartek rano centrum niżu Babette, które wolno przemieszcza się na północy wschód.
Strefa deszczu i burz nad Polską. Gdzie będzie padać
Sam rozległy front, strefa deszczu i burz, powstała nad Europą w wyniku ścierania się mas chłodnego powietrza polarnego znad północnego Atlantyku z masami zwrotnikowego, płynącego wciąż szerokim strumieniem nad południową i wschodnią Europę. Masy te zalegają jeszcze w czwartek rano na południu i południowym wschodzie Polski. Ale powietrze polarne objęło już północ, zachód i centrum kraju postępując za frontem okluzji o charakterze chłodnym (czyli drugim chłodnym), który rano zalega w pasie od Mazur, Podlasia, Mazowsza, Ziemi Łódzkiej, Wielkopolski po Ziemie Lubuską i Dolny Śląsk.
Strefa wędrować ma do godzin wieczornych nad południowymi i południowo-wschodnimi regionami kraj. Będzie ona wypychać resztki ciepłego, zwrotnikowego powietrza i uaktywniać burze. Wyładowania mogą być lokalnie gwałtowne. Podczas nich może sypnąć gradem i spaść opady rzędu 30 litrów na metr kwadratowy. Największe prawdopodobieństwo gwałtownych burz spodziewane jest dla Podlasia, wschodniego Mazowsza, Lubelszczyzny, Kielecczyzny, Podkarpacia, a mniejsze dla Śląska i Małopolski.
Najwyższe dobowe opady
W ciągu ostatniej doby najwyższe opady odnotowano na Dolnym Śląsku. W miejscowości Wolibórz spadło 40/mkw., w Piławie - 35 l/mkw., Sobótce - 34 l/mkw.
Radar opadów na żywo
Źródło: tvnmeteo.pl
Źródło zdjęcia głównego: Adobe Stock