Ziemia jak popiół, wody podziemne reagują. Eksperci alarmują przed suszą

Susza (zdjęcie poglądowe)
Polska wysycha od dołu. Niżówka w siedmiu województwach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Polska zmaga się z jedną z najpoważniejszych susz ostatnich lat - na polach ziemia przypomina popiół, uprawy usychają, a lasy są tak suche, że ściółka ma wilgotność kartki papieru. Najbardziej alarmujący jest jednak niewidoczny gołym okiem ostatni etap suszy - niżówka, czyli wyraźne reagowanie wód podziemnych, które już w maju dotknie siedem województw. Materiał magazynu "Polska i Świat".

To, że jest sucho widać gołym okiem - jak bardzo, pokazywał dziennikarzom Grzegorz Sokół, rolnik z gminy Choroszcz na Podlasiu. - Tu tętniło życie: żaby, kaczeńce, szuwary, a teraz wszystko wyschło - powiedział. Na polach ziemia przypomina popiół. Źle jest w praktycznie w całej Polsce. - Zboża usychają, trawy praktycznie nie ma. Czekamy na ten deszcz - stwierdził Sokół.

W województwie warmińsko-mazurskim rolnik z gminy Pasłęk Damian Pawłyk przyznał, że "pola są przesuszone, uprawy bardzo źle wyglądają" i podkreślił, że "możemy inwestować w odżywki i nawozy, ale teraz najlepszym nawozem będzie deszcz".

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

Jan Szymankiewicz z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej powiedział, że obecnie można mówić o suszy hydrologicznej. Wyjaśnił, że na ten stan rzeczy miał "potężny deficyt opadów w kwietniu".

Ściółka o wilgotności kartki papieru

Wystarczy spojrzeć na mapę opadów - są miejsca na południu kraju, gdzie w kwietniu spadło zaledwie 5 procent tego, co powinno. Odpowiednio dużo deszczu spadło tylko w dwóch regionach. - Mamy ogromny deficyt wody i to właściwie od 2015 roku - zwrócił uwagę Jan Szymankiewicz.

Anomalia opadów w kwietniu
Anomalia opadów w kwietniu
Źródło zdjęcia: IMGW

Sytuację trochę poprawiła zima, ale nie wszędzie śniegu było dużo. Poza tym, szybko zrobiło się ciepło - śnieg stopniał, ale woda nie wsiąkła w ziemię, bo ta była zamarznięta. - Deficyt wody jest ogromny - przyznał klimatolog prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - Tego nie da się załatać jedną śnieżną zimą - dodał.

Przeraźliwie sucho jest w lasach. Jeden niedopałek, jedna iskra z ogniska czy grilla może spowodować gigantyczny pożar. W nadleśnictwie Ełk w miejscowości Mrozy Wielkie gaszenie ognia trwało siedem godzin - z żywiołem walczyło 16 zastępów straży pożarnej.

Zagrożenie pożarowe lasów
Zagrożenie pożarowe lasów
Źródło zdjęcia: IMGW

Leśnicy z Podlasia nie mogą spać spokojnie - u nich sytuacja jest ekstremalnie zła. - Leśnicy o godzinie 9 i o godzinie 13 kontrolują wilgotność ściółki. Ona jest poniżej 10 procent, czyli to jest wilgotność kartki papieru - zwróciła uwagę rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Ewelina Szklarzewska.

Niżówka ostatnim etapem suszy

Susza, z niewielkimi wyjątkami, dotyka także lasy w całej Polsce. W wielu miejscach ściółka jest, jak wiór. Aby cokolwiek się poprawiło, zdaniem leśników, powinno padać przez kilkanaście dni. Jednak musi to być spokojny deszcz, a nie gwałtowne opady.

Eksperci z niepokojem patrzą także na poziom wód podziemnych, który stale się obniża. Prognoza Państwowego Instytutu Geologicznego na maj jest taka, że siedmiu województwach będzie występowała tak zwana niżówka.

Ostrzeżenie przed niżówką hydrologiczną
Ostrzeżenie przed niżówką hydrologiczną
Źródło zdjęcia: Państwowy Instytut Geologiczny

- Niżówka to ostatni etap suszy. To reagowanie wód podziemnych - przekazała Małgorzata Woźnicka z Państwowego Instytutu Geologicznego. - Jeśli reagują, to jest naprawdę niedobrze - podkreśliła.

To może oznaczać wysychanie studni i zbiorników wodnych. Niżówka występuje zwykle po suchym lecie, a nie wiosną. W prognozach widać opady, ale gwałtowne, które gdy spadną na wysuszoną ziemię, spowodują raczej więcej szkody niż pożytku.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Łukasz Łubian
Czytaj także: