Pierwszy tydzień lutego to dobra zapowiedź tego, jaki może być cały miesiąc. Przyniósł skrajności - od siarczystego mrozu na północy i wschodzie po plus 10 stopni w okolicach Nowego Sącza na południu.
- Czeka nas bardzo duża przeplatanka zimna z ciepłem i luty już nie będzie tak stabilny, jak był styczeń, bo styczeń był po prostu bardzo konkretny, bardzo zimowy. Niestety wchodzimy w tę ostatnią fazę zimy, która może okazać się dla nas bardzo męcząca - powiedziała na antenie TVN24 synoptyczka tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek.
Przed nami "krótki strzał" zimy
Polska dostała się pod wpływ wyżu skandynawskiego zmierzającego ku Ukrainie. Zimne powietrze z północy natrze zwłaszcza na północno-wschodnią część kraju.
- Ten wyż ściągnie do nas na krótko bardzo zimne powietrze - wskazała synoptyk. - Spodziewamy się, że w poniedziałek rano na wschodnim Pomorzu, Warmii, Podlasiu, na wschodnim Mazowszu temperatura spadnie do -15 stopni, lokalnie nawet -18 stopni - doprecyzowała.
We wtorek rano na termometrach możemy zobaczyć nawet -20 st. C, choć prognozy nie są pewne - zachmurzone niebo, mokry śnieg i mgły mogą spowolnić wypromieniowanie ciepła z gruntu. Jak ocenia Unton-Pyziołek, nadchodzące uderzenie zimna będzie słabsze niż to na początku lutego.
- Po tym najbliższym ochłodzeniu w poniedziałek i wtorek spodziewamy się powrotu łagodnej atlantyckiej cyrkulacji. To oznacza przede wszystkim opady mieszane śniegu, deszczu, wzrosty temperatury powyżej trzech stopni - objaśniła.
Krótkie ochłodzenie w najbliższych dniach nie powinno być ostatnim uderzeniem arktycznego zimna. Według Arlety Unton-Pyziołek z wyliczeń modeli meteorologicznych wynika, że zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
- W drugiej połowie lutego musimy liczyć się jeszcze z dużym uderzeniem zimna, możliwe, że po 20 lutego lub około tego dnia - zaznaczyła.
"Ta zima jest bardzo wyjątkowa"
Unton-Pyziołek wypowiedziała się także na temat sytuacji hydrologicznej w Polsce. Czy w tym roku nie będziemy mieli problemu z suszą? Według synoptyczki nie jest to jeszcze przesądzone.
- Niestety spodziewamy się w lutym większych wzrostów temperatury, to będzie walka przedwiośnia z zimą i niestety śnieg może się troszkę topić - przyznała.
Jeżeli jednak potwierdzą się scenariusze przewidujące powrót konkretnej zimy w drugiej połowie lutego, to sytuacja hydrologiczna będzie lepsza.
- Rzeczywiście może być tak, że w marcu, kiedy rozpocznie się wiosna meteorologiczna, będziemy mieć spory zapas wody w śniegu. Ta zima jest bardzo wyjątkowa i z hydrologicznego punktu widzenia jest bardzo łaskawa - podsumowała synoptyczka.
Autorka/Autor: Julia Zalewska-Biziuk
Źródło: tvnmeteo.pl
Źródło zdjęcia głównego: alexugalek/AdobeStock