Trzy planetoidy nazwane na cześć Polaków

Pierwsza z planetoid przeleci w sobotę, druga w niedzielę
Asteroida 2026JH2 18 maja przeleci blisko Ziemi
Źródło wideo: Gianluca Masi/Virtual Telescope Project/2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Międzynarodowa Unia Astronomiczna uhonorowała trzech Polaków, wykorzystując ich imiona i nazwiska do nadania nazw planetoidom. Wśród wybrańców znaleźli się naukowiec i dwóch księży.

Nowe nazwy dla planetoid krążących w Układzie Słonecznym publikowane są przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU) w "WGSBN Bulletin". Nazwy trafiają tam po zatwierdzeniu przez odpowiednią komisję IAU. Z kolei prawo zaproponowania nazwy mają odkrywcy kosmicznego ciała, gdy orbita obiektu zostanie już dobrze poznana. Propozycje te muszą spełniać kryteria ustanowione przez Międzynarodową Unię Astronomiczną.

Polacy byli inspiracją dla nadania nazw planetoidom

Do grona nazw związanych z Polską dołączyły trzy kolejne. Pierwszą jest asteroida (571957) Jacekwierzchoś, wcześniej znana jako 2008 AS67. Jej nazwa honoruje Jacka Wierzchosia, urodzonego w 1957 roku specjalistę w zakresie geomikrobiologii ekosystemów drobnoustrojów w ekstremalnie suchych środowiskach. Jest on współautorem pionierskiej metody badania współczesnych i wymarłych mikroorganizmów wewnątrz skał. Kieruje zespołem, który badał na pustyni Atakama nowe nisze fotosyntetyczne, czyli warunki, w których dany organizm najefektywniej przeprowadza fotosyntezę. Pracuje w hiszpańskim Narodowym Muzeum Nauk Przyrodniczych w Madrycie. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Astrobiologicznego.

Planetoida (571957) Jacekwierzchoś została odkryta 30 grudnia 2007 roku w ramach przeglądu nieba Mount Lemon Survey. Krąży wokół Słońca w głównym pasie planetoid, około 3,16 jednostki astronomicznej od Słońca. Okres obiegu wynosi 5,62 roku.

>>> CZYTAJ TEŻ: Symulowali użycie broni jądrowej przeciw asteroidzie. Co się okazało

Kolejny Polak wyróżniony

Z kolei planetoida (864997) Józefmaj, inne oznaczenie 2015 DT147, odnosi się do Józefa Maja - urodzonego w 1956 roku polskiego księdza jezuity. W latach 2009-2015 był on wicedyrektorem administracji Obserwatorium Watykańskiego. W tym czasie nadzorował przebudowę kopuł astronomicznych w Ogrodach Papieskich w Castel Gandolfo.

Odkrywcami tej planetoidy są Kazimierz Czernis (Kazimieras Černis) i Richard P. Boyle. Obserwacji dokonali w Obserwatorium Mount Graham w USA. Pierwszy z wymienionych to Polak z obywatelstwem litewskim, astronom, nagrodzony niedawno Medalem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Wyróżnienie to otrzymał za odkrycia licznych planetoid oraz nadanie wielu z nim nazw związanych z Polską oraz wspólną historią Polski i Litwy - czyli za dorobek naukowy oraz sposób, w jaki kreuje dumę narodową. Z kolei drugi jest amerykańskim astronomem i jezuitą, pracującym w Obserwatorium Watykańskim.

Obiekt (864997) Józefmaj został odkryty 18 listopada 2014 roku. Jego średnia odległość od Słońca wynosi 2,61 jednostki astronomicznej, czyli znajduje się w głównym pasie planetoid pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. Okres obiegu wynosi 4,21 roku.

>>> CZYTAJ TEŻ: Wyszedł do pracy, znalazł metalowe szczątki. To mogła być chińska rakieta

Kim był Michał Sopoćko

Ta sama para odkrywców dostrzegła 21 lutego 2012 roku planetoidę (880193) Sopoćko, oznaczoną też jako 2014 SL99. Nadana nazwa odnosi się do Michała Sopoćko (1888-1975), polskiego księdza katolickiego i profesora teologii na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Doktorat z teologii uzyskał w 1926 roku w Wilnie. Znany jest jako duchowy kierownik świętej Faustyny Kowalskiej. W 1934 roku zlecił wykonanie pierwszego obrazu Jezusa Miłosiernego i propagował kult Miłosierdzia Bożego. W 2008 roku został beatyfikowany przez Kościół katolicki.

Planetoida (880193) Sopoćko ma okres obiegu dookoła Słońca prawie 5 lat (4,98 roku), ze średnią odległością 2,91 jednostki astronomicznej. Znajduje się w głównym pasie planetoid.

Źródło: PAP
Czytaj także: