Źródło: TVN Meteo Active
Plany treningowe, przygotowujące do zrobienia deski zwykłych śmiertelników, zaczynają się od kilkudziesięciu sekund. Dobrzy zawodnicy dochodzą do kilku minut, a kilkanaście w pozycji deski to duże osiągnięcie. Co więc dopiero mówić o kilku godzinach!
George Hood wytrzymał tak dokładnie 5 godzin, 15 minut i 15 sekund. Swoim wyczynem składa hołd i wspomaga kolegów na froncie. - Każdy z nich jest dla mnie bohaterem - mówił. - Ten ból, który teraz odczuwam, jest nieporównywalny z tym, czego oni doświadczają - podsumował.
Autor: kka / Źródło: Studio Active / TVN Meteo Active