W ubiegłym tygodniu 33-letnia Kiana Hall opublikowała w sieci wideo, na którym widać zwierzę przypominające szopa pracza. Jednak jego wygląd różnił się od typowego przedstawiciela tego gatunku. Jimothy - jak nazwała go Kiana - nie miał ogona, a jego ciało było zaokrąglone. Post błyskawicznie wygenerował miliony odsłon, a szop pracz z dzielnicy Ballard w Seattle w USA stał się gwiazdą internetu.
- Byłam dość zaskoczona i zdezorientowana, bo kształt jego ciała nie przypominał niczego, co znałam. Odwrócił się i zobaczyłam ten wzór maski na jego twarzy. Wtedy zdałam sobie sprawę, że to szop - przekazała Hall.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Szop "włamał się" do sklepu z alkoholem. Skończył w toalecie
"Daje sobie radę i adaptuje się"
Historią Jimothy'ego zaczęli interesować się również weterynarze. Niektórzy sugerują, że ssak cierpi na rzadką chorobę zwaną "zespołem krótkiego kręgosłupa".
- Wygląda to dość nietypowo, ale jest to schorzenie występujące także u innych ssaków - stwierdziła Carrie Schneider, weterynarz z Family Pet Veterinary Hospital w Seattle.
Jak czytamy na łamach Smithsonian Magazine, istnieje zagrożenie, że Jimothy może żyć krócej z powodu swojego stanu zdrowia. Jednak zdaniem weterynarz Marcie Logsdon z Uniwersytetu Waszyngtonu wada kręgosłupa nie sprawia mu znaczących problemów w poruszaniu się. - Fakt, że dożył tego wieku, mówi mi, że daje sobie radę i adaptuje się. Byłam zaskoczona i szczerze mówiąc, trochę zaskoczona, że jest tak odporny - dodała ekspertka.
Jimothy stał się nie tylko internetową gwiazdą, lecz także ulubieńcem lokalnej społeczności w Seattle. W dzielnicy Ballard powstał między innymi mural przedstawiający uroczego ssaka. Niektóre osoby zdecydowały się także wytatuować sobie charakterystyczną sylwetkę szopa.
>>> CZYTAJ TAKŻE: Pleń. Zagadkowy twór zgubił drogę w Beskidach
Redagował dd