Ukraińcy zrywają rosyjskie plakaty w Chersoniu, świętują wyzwolenie spod okupacji

Autor:
asty/kab
Źródło:
Reuters
Mieszkańcy wyzwolonego Chersonia nad Dnieprem
Mieszkańcy wyzwolonego Chersonia nad Dnieprem
Reuters
ReutersMieszkańcy wyzwolonego Chersonia nad Dnieprem

Ukraińskie władze usuwają z Chersonia plakaty zachęcające do przyjmowania rosyjskich paszportów i emerytur. W ich miejsce pojawiają się proukraińskie hasła.

Po tym, jak prorosyjskie siły opuściły Chersoń, robotnicy zrywają w mieście plakaty wyrażające poparcie dla Rosji i korzyści płynące z przyjmowania rosyjskich paszportów i emerytur. W ich miejsce pojawiają się plakaty z prostymi hasłami, takimi jak: "Chersoń - bohaterskie miasto" czy "Rodacy, jesteście wolni".

- Plakaty zostały nam przekazane w momencie, gdy nasi żołnierze weszli do miasta - powiedziała rzeczniczka lokalnych ukraińskich władz Antonina Dobrożeńska podczas uroczystego usuwania plakatów z rosyjską propagandą.

Ukraińcy w Chersoniu świętują wyzwolenie spod rosyjskiej okupacjiVladyslav Karpovych/PAP/EPA

W Chersoniu w czasie trwającej blisko dziewięć miesięcy rosyjskiej okupacji umieszczono wiele prorosyjskich plakatów. Niektóre z nich nosiły hasło "Przyszłość należy do Rosji".

Zełenski: musimy jeszcze wyzwolić niemal dwa tysiące miejscowości

- Miast i wsi, które musimy jeszcze wyzwolić i odbudować, jest blisko dwa tysiące. Co najmniej dziesiątki z nich są całkowicie zrujnowane przez ataki rosyjskiej armii, jak Mariupol i Wołnowacha - powiedział Wołodymyr Zełenski we wtorek w wystąpieniu online na forum francuskiego kongresu merów i władz lokalnych.

Zdjęcie z 18 listopada
Zniszczone przez Rosjan centrum handlowe w ChersoniuZdjęcie z 18 listopadaPAP/EPA/IVAN ANTYPENKO

Mówiąc o wyzwolonym niedawno Chersoniu, Zełenski powiedział, że mieszkańcy "nic nie mieli". - Elektryczności i łączności. Nie było wody. Dopiero po wyzwoleniu zaczęły pracować apteki. Przywracamy pracę placówek medycznych, świadczenie usług socjalnych - dodał Zełenski.

Niektóre budynki, jak zaznaczył, trzeba wysadzić, bo wszystko jest zaminowane. Chersoń, do którego po rosyjskiej aneksji Krymu uciekło wielu jego mieszkańców, wymaga lat odbudowy. Z 300 tysięcy mieszkańców przed rosyjską inwazją pozostało tam 100 tysięcy.

Babcia i wnuczka na stacji kolejowej w ChersoniuPAP/EPA/OLEG PETRASYUK
Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:asty/kab

Źródło: Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Vladyslav Karpovych/PAP/EPA

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości