"Z kim rozmawiam?". Przy telefonie był jej syn, uwolniony żołnierz. Jego zdjęcia z Azowstalu obiegły światowe media

Autor:
akw/kab
Źródło:
PAP, tvn24.pl

Dmytro Kozacki ps. "Orest" to żołnierz pułku Azow, autor słynnych fotografii z oblężonych zakładów Azowstal w Mariupolu na Ukrainie. Niedawno został uwolniony z rosyjskiej niewoli. W Kijowie spotkał się z matką i siostrą. - Nie wierzyłam, dopóki go nie przytuliłam - powiedziała matka Iryna Jurczenko dziennikarce ukraińskiej agencji Ukrinform.

Matka Kozackiego opowiadała, że krewni nie wiedzieli o operacji wymiany jeńców (do ojczyzny wróciło ponad 200 żołnierzy) i wiadomość o wyzwoleniu jej syna była dla niej radosną niespodzianką. - Zadzwonił telefon i męski głos mówi: "podobno niedługo ma pani urodziny". "Tak, z kim rozmawiam?" - pytam i dociera do mnie, że to Dima. "Synku, gdzie jesteś?" - relacjonowała Iryna Jurczenko. Kozacki odpowiedział, że jest na Ukrainie, na wolności. "Zaczęłam krzyczeć: 'kocham cię!'" - wspomniała matka żołnierza.

Następnego dnia wraz z córką z rodzinnego Malina w obwodzie żytomierskim pojechała do Kijowa, na spotkanie z synem. Dmytro wręczył jej bukiet róż. "Schudł o połowę. Oni wszyscy schudli. Wyobrażam sobie, w jakich byli warunkach, jak ciężko im było fizycznie i psychicznie. Przez pierwsze pół godziny patrzyłam na niego i widzę, że on jest gdzieś tam, że nie rozumie, czy to rzeczywistość. A potem zaczął mówić, mówić, mówić. Powiedział, że przez cztery miesiące zakazywano im rozmów między sobą" - opowiadała Jurczenko.

Na odwrotnej stronie zdjęcia syna napisała słowa modlitwy - Psalmu 90. Fotografię tę wszędzie nosiła ze sobą.

"Przez ostatnie siedem miesięcy nie odczuwałam pozytywnych emocji, bo syn najpierw był w Azowstalu, a potem w niewoli. Po prostu zapomniałam, jak się uśmiechać od serca. Bardzo chcę przekazać te emocje innym mamom, żonom, które czekają na powrót swoich bliskich z wojny i z niewoli" - przyznała Jurczenko.

Kobieta obiecała, że kupi synowi nowy sprzęt fotograficzny, bo stary skonfiskowali Rosjanie. Kozacki przed trafieniem do niewoli fotografował swoich towarzyszy broni i zakłady Azowstal, w których bronili się Ukraińcy w Mariupolu. Jego artystyczne fotografie, będące dokumentacją walki obrońców Mariupola, obiegły światowe media.

Zdjęcia z "miejsca śmierci i życia". Pokazał je obrońca Azowstalu

Uwiecznił na nich między innymi rannych wojskowych i wnętrza zniszczonych zakładów. Kozacki nagrał również film "Forteca Mariupol. Ostatni dzień w Azowstalu". Jego prace, już w czasie, gdy był w niewoli, uhonorowane zostały prestiżowymi nagrodami. "Orest" otrzymał między innymi polskie Grand Press Photo. Jego matka odmawiała, gdy zapraszano ją po odbiór nagród. Wierzyła, że syn wróci i sam będzie mógł je przyjąć.

Obrońca AzowstaluDmytro Kozacki
Obrońca AzowstaluDmytro Kozacki
Obrońca AzowstaluDmytro Kozacki
Opatrywanie ran wewnątrz AzowstaluDmytro Kozacki
Opatrywanie ran wewnątrz AzowstaluDmytro Kozacki
Obrońcy AzowstaluDmytro Kozacki

Według szacunków ukraińskich w niewoli przebywają setki żołnierzy, którzy bronili się w ukraińskim kombinacie metalurgicznym Azowstal. Część z nich była przetrzymywana w obozie w Ołeniwce, który został ostrzelany pod koniec lipca przez wojska rosyjskie, co zostało uznane za zbrodnię wojenną. Prócz pułku Azow, wchodzącego w skład ukraińskiej Gwardii Narodowej, w kombinacie znajdowali się żołnierze piechoty morskiej, funkcjonariusze służby granicznej i policji.

Kombinat Azowstal, broniony przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej, był ostatnim punktem ukraińskiego oporu w Mariupolu. Miasto to zostało niemal zrównane z ziemią przez rosyjskie siły, a liczbę ofiar wśród ludności cywilnej ocenia się na kilkadziesiąt tysięcy.

Autor:akw/kab

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/nexta_tv

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości