Sytuacja ukraińskiej armii "skomplikowana". Gotowych do walki tylko 6 tys. żołnierzy

Świat

mil.gov.uaUkraińcy przeprowadzili manewry wojskowe. Ich wyniki były jednak niezadowalające

Stojące w obliczu inwazji rosyjskich wojsk na Krym siły zbrojne Ukrainy są praktycznie bezsilne. Przyznał to w parlamencie pełniący obowiązki ministra obrony Ukrainy Ihor Teniuch. Wyniki zarządzonych niedawno manewrów mają być "niezadowalające". W siłach lądowych gotowych do akcji jest sześć tysięcy żołnierzy.

Ukraińskie wojsko od czasu powstania po rozpadzie ZSRR - cierpi na chroniczny brak pieniędzy, a jego budżet nieustannie jest poddawany cięciom. Wartość bojowa ukraińskich sił zbrojnych jest nikła, bowiem brakuje funduszy na szkolenie i remonty, nie wspominając już o nowym uzbrojeniu. Szerzej o problemach ukraińskiego wojska pisaliśmy wcześniej. Teniuch oświadczył w parlamencie, że nie ma podstaw prawnych do rozpoczęcia przez siły ukraińskie działań wojennych na Krymie. - Rosja zaprzecza, że jej wojska są na półwyspie - wyjaśniał. - Po drugie Ukraina nie ogłosiła stanu wojennego. Użycie sił zbrojnych w takiej sytuacji oznacza odpowiedzialność karną - podkreślił Teniuch.

Nikła gotowość

W obliczu sporu z Rosją o Krym ukraińskie siły zbrojne stanęły przed bardzo trudną próbą. Na początku kryzysu postawiono je w stan gotowości. Jak powiedział we wtorek minister Teniuch, pozostają one w pełnej gotowości bojowej. - Jednak sytuacja armii jest skomplikowana - zaznaczył. - Nasze siły zbrojne przebywają na poligonach zgodnie z planami manewrów tak na wschodnim, jak i na południowym kierunku, jednak wyniki nie są zadowalające - oświadczył Teniuch z trybuny parlamentu w Kijowie. Według ministra tylko w siłach lądowych, które liczą 41 tys. żołnierzy, spośród których w stałej gotowości bojowej powinno być 20 tysięcy, do natychmiastowego działania gotowych jest zaledwie 6 tys. żołnierzy. Po drugiej stronie granicy Rosjanie mieli natomiast skoncentrować 220 tysięcy żołnierzy, 150 samolotów, 60 okrętów oraz czołgi, co "znacznie przewyższa siła ukraińskie".

Nowa formuła

Niezależnie od ministra wystąpił p.o. prezydenta kraju i przewodniczący parlamentu Ołeksandr Turczynow. Oznajmił, że Ukraina planuje powołanie Gwardii Narodowej oraz ogłoszenie częściowej mobilizacji w związku z zagrożeniem ze strony Rosji. Ogłaszano ją już wcześniej, ale Turczynow nie sprecyzował, jak jego wtorkowa deklaracja ma się do wcześniejszych kroków władz. Przemawiając do posłów w Radzie Najwyższej Ukrainy p.o. prezydenta zaproponował, by głosowanie w sprawie utworzenia Gwardii Narodowej przeprowadzić jeszcze tego samego dnia. Nowa formacja miałaby powstać na bazie wojsk wewnętrznych MSW.

Nie jest jasne, jak ukraińska Gwardia Narodowa miałaby wyglądać. W krajach byłego ZSRR takich formacji nie ma. Najbardziej znaną Gwardię Narodową mają Amerykanie. W USA jest to półprofesjonalne ochotnicze wojsko, wyposażone ubożej niż regularne oddziały. Jego członkowie prowadzą normalne cywilne życie, przerywane regularnymi ćwiczeniami. W razie potrzeby władze mogą ich zmobilizować i przekształcić w "normalne" wojsko.

Autor: mk/mieś / Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: mil.gov.ua

Tagi:
Raporty: