"Ksenofobiczna czkawka, cięższa niż gdzie indziej". Zachodnie media o Grupie Wyszehradzkiej


Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" w opublikowanym w sobotę komentarzu nazywa uczestników piątkowego spotkania szefów rządów krajów Grupy Wyszehradzkiej "czwórką bez litości". Autor krytykuje kraje środkowoeuropejskie za sprzeciw wobec kwot uchodźców. Równie krytyczne wobec Polski, Czech, Słowacji i Węgier są media włoskie.

Wynik spotkania był znany, zanim jeszcze kryzysowa narada w Pradze rozpoczęła się: "ani kroku w tył w polityce wobec uchodźców, odmowa przyjęcia tysięcy nowych imigrantów, sprzeciw wobec kwot ustalonych przez UE" - czytamy w opublikowanym w sobotę materiale niemieckiego dziennika.

"SdZ": Polska nie chce przyjmować uchodźców

Autor komentarza Florian Hassel poświęcił najwięcej uwagi Polsce - jak podkreśla największemu krajowi Grupy Wyszehradzkiej. Podobnie jak Czechy, Słowacji i Węgry także Polska potwierdziła podczas spotkania w Pradze, że sprzeciwia się ustaleniu wiążących kwot przyjmowanych uchodźców - pisze niemiecki dziennikarz.

Hassel przytacza wypowiedź rzeczniczki PiS, Elżbiety Witek, że uchodźcy są "problemem Europy, a nie problemem Polski" i że tą sprawą powinny się zająć większe kraje, a przede wszystkim Niemcy. Dziennikarz nazywa PiS partią "prawicowo-nacjonalistyczną" i zaznacza, że to ugrupowanie jest faworytem w wyborach do parlamentu, które odbędą się pod koniec października.

Przedstawiając stanowisko premier Ewy Kopacz Hassel zauważa, że Warszawa sygnalizuje gotowość do rozmów o przyjęciu dalszych uchodźców "tylko na zasadzie dobrowolności". "SZ" przypomina, że dotychczas Polska zobowiązała się "na koszt UE" przyjąć dwa tysiące uchodźców w ciągu dwóch lat. Dodatkowo do Polski na zaproszenie grupy obywateli przyjechało 200 syryjskich chrześcijan.

Polska "generalnie mało przyjazna"

Jak pisze Hassel, Polska jest krajem "generalnie mało przyjaznym wobec obcych", a Arabowie nie mają nad Wisłą "zbyt dobrej opinii". Chociaż trudno znaleźć Polaka, który spotkał osobiście Araba, to aż 55 proc. mieszkańców Polski uważa ich za zagrożenie dla bezpieczeństwa - dziwi się autor, wskazując na wyniki instytutu Ipsos.

Premierzy czterech krajów Grupy Wyszehradzkiej podkreślili w oświadczeniu wydanym po spotkaniu w Pradze, że wszelkie propozycje zmierzające do "wprowadzenia obligatoryjnych i stałych kwot dla środków solidarnościowych" byłyby nie do przyjęcia. Premierzy uznali, że należy zachować "dobrowolną naturę środków solidarnościowych UE".

"Sueddeutsche Zeitung" jest największym niemiecki dziennikiem opiniotwórczym.

"W gruzach legła idea solidarności"

O piątkowym spotkaniu premierów państw Grupy Wyszehradzkiej piszą również włoskie media, które bardzo krytycznie oceniają stanowisko premierów Polski, Czech, Węgier i Słowacji, nie zgadzających się na obowiązkowe kwoty przyjmowanych uchodźców.

Dziennik "Corriere della Sera" pisze, że w gruzach legła sama idea solidarności, która "wykracza poza zaściankowy egoizm". Komentując wczorajsze stanowisko premierów państw Grupy Wyszehradzkiej największa włoska gazeta pisze: "Kraje postkomunistyczne, podniesione z pyłu i starych mitów oraz nacjonalistycznych rytuałów z dodatkiem tendencji ksenofobicznych nie mają zamiaru brać na swoje barki części epokowego problemu".

"Ksenofobiczna czkawka"

Krajom postkomunistycznym zarzuca się egoizm i próbę spychania problemu na innych. - Przeżywamy tragedię kontynentalną i planetarną? Niech inni o tym myślą - tak sposób myślenia Grupy Wyszehradzkiej przedstawia publicysta "Corriere della Sera". Dodaje też, że wszystkie kraje naszego regionu mają od jakiegoś czasu "ksenofobiczną czkawkę, cięższą niż gdzie indziej".

Z kolei "La Repubblica" pisze, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry wzniosły mur przeciwko planowi obowiązkowego rozmieszczenia uchodźców w całej Unii Europejskiej. W ocenie gazety jest to kolejny dowód na istnienie przepaści kulturowej pomiędzy "Starą" i "Nową" Europą.

O wznoszeniu muru oraz "wyraźnym pęknięciu" w zjednoczonej Europie pisze też włoska agencja informacyjna Ansa. "Polska, Czechy, Słowacja i Węgry nie chcą nawet słyszeć o obowiązkowych kwotach i apelują o to, by europejska polityka imigracyjna broniła dobrowolnej natury każdego kroku na rzecz solidarności" - pisze Ansa. Włoska agencja podkreśla też, że stanowisko państw Grupy Wyszehradzkiej stoi w "totalnej sprzeczności" z linią Francji i Niemiec, które domagają się tego, aby przyjęcie uchodźców było obowiązkiem każdego kraju UE.

Autor: adso, PM//rzw / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości