TVN24 | Świat

Wyrok wydany na Min Nyo "pokazuje przerażającą sytuację, w jakiej znajdują się dziennikarze"

TVN24 | Świat

Autor:
asty/kab
Źródło:
PAP

Sąd w rządzonej przez juntę wojskową Mjanmie skazał dziennikarza niezależnego nadawcy radiowo-telewizyjnego Demokratyczny Głos Birmy (DVB) na trzy lata więzienia - przekazał jego pracodawca, cytowany przez agencję Kyodo.

51-letni Min Nyo został aresztowany 3 marca, gdy relacjonował protest w Pegu, w środkowej części kraju, przeciwko wojskowemu zamachowi stanu z 1 lutego. Postawiono mu zarzut podżegania do niepokojów społecznych. Wyrok zapadł w środę. DVB została pozbawiona licencji nadawczej 8 marca i zakazano jej informowania na jakiejkolwiek platformie, ale nadal przekazywała wiadomości na temat tłumienia demokracji przez wojsko z sąsiednich krajów, takich jak Tajlandia.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Emerlynne Gil z Amnesty International (AI) przekazała w oświadczeniu, że wyrok wydany na Min Nyo "pokazuje przerażającą sytuację, w jakiej znajdują się dziennikarze w Mjanmie, gdzie ryzykują życie i wolność, aby rzucić światło na nadużycia wojska".

- Wyrok skazujący Min Nyo musi zostać unieważniony, a on sam powinien zostać natychmiast uwolniony wraz ze wszystkimi innymi dziennikarzami, aktywistami i obrońcami praw człowieka uwięzionymi i zatrzymanymi wyłącznie za pokojowy sprzeciw wobec wojskowego zamachu stanu - wezwała.

Wojsko zaostrza represje

Chociaż od przewrotu w Mjanmie służby aresztowały jednego dziennikarza po drugim, wydaje się, że jest to pierwszy przypadek wydania wyroku - podaje Kyodo. Wojsko zaostrzyło represje wobec prasy. Według portal internetowego Reporting ASEAN, zatrzymano 80 dziennikarzy. Wśród nich jest 45-letni niezależny japoński dziennikarz Yuki Kitazumi, któremu postawiono zarzut rozpowszechniania "fałszywych wiadomości".

CZYTAJ: Polski dziennikarz zatrzymany w Mjanmie został uwolniony

9 maja władze Tajlandii aresztowały trzech kolegów Min Nyo z DVB wraz z dwoma aktywistami, w Chiang Mai na północy Tajlandii, za nielegalny wjazd do tego kraju. Zarówno AI, jak i organizacja Reporterzy bez Granic (RsF) wezwały Tajlandię, aby nie deportowała ich z powrotem do Birmy.

Autor:asty/kab

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości