Świat

Działacze Swobody wymusili dymisję szefa telewizji. "Psie moskalski, sługusie jeden!"

Świat

Nacjonaliści terroryzują szefa telewizji
Youtube"Pisz podanie psie moskalski, sługusie jeden!"

Grupa działaczy z ukraińskiej nacjonalistycznej partii Swoboda wtargnęła do gabinetu szefa Kanału Pierwszego ukraińskiej telewizji państwowej. Obrzucając Aleksandra Pantelejmonowa wyzwiskami, przepychając, bijąc i zarzucając mu "wysługiwanie" się Moskwie, zmusili go do napisania podania o dymisję. Sprawą ma zająć się prokuratura, na której czele stoi przedstawiciel partii Swoboda.

Całe zdarzenie w siedzibie telewizji zostało nagrane i umieszczone w sieci. Uwiecznieni na nim aktywiści partii Swoboda nie wydają się przejęci obecnością kamery. Wręcz przeciwnie, możliwe, że wszystko nagrał jeden z nich.

Dymisja za Putina?

Grupa nacjonalistów z deputowanym Igorem Miroszniczenką (to on jest autorem antysemickiego ataku na amerykańską aktorkę Millę Kunis w 2012 roku) wdarła się we wtorek do biura p.o. szefa Kanału Pierwszego. Nie przebierając w słowach zaczęli go rugać za prorosyjskość i "wysługiwanie się Moskalom". Zwłaszcza miała ich rozsierdzić transmisja wtorkowego przemówienia Władimira Putina i podpisania aktu akcesji Krymu do Rosji. - Dla kogo pan to nadaje? Dla zdrajców? Dla janukowyczowców? - krzyczał jeden z narodowców. Zastraszony Pantelejmonow próbował nieśmiało się bronić, ale napastnicy zrobili się agresywni. Jeden z nich zaczął szarpać dyrektora i krzyczeć, aby "pisał podanie do deputowanych narodowych" i złożył dymisję. Mężczyzna został siłą usadzony przy biurku i zmuszony do pisania.

Na dodatek mężczyźni grozili Pantelejmonowowi szubienicą. - Powinieneś zawisnąć! Za nasze pieniądze to wszystko! - krzyczeli.

Najlepszy prezent dla Rosji

Nagranie wywołało falę krytyki na Ukrainie, bowiem nie jest to pierwszy tego rodzaju wybryk nacjonalistów. Po wydarzeniach na Majdanie skrajna prawica zdobyła znaczne wpływy we władzach i próbuje zaprowadzać swoje "porządki". Dotychczas nie było jednak aż tak skrajnych przypadków, zwłaszcza z udziałem deputowanych do Rady Najwyższej. Premier Arsenij Jaceniuk i szef MSW Arsen Awakow zdecydowanie skrytykowali postępowanie nacjonalistów. Sprawą ma zająć się prokuratura. P.o. Prokuratorem Generalnym Ukrainy jest Ołeh Machnickij, członek nacjonalistycznej Swobody. Niezależnie od oficjalnej krytyki rządu, wybryki "swobodowców" są wodą na młyn rosyjskiej propagandy. Moskwa nieustannie powtarza, że władzę w Kijowie zdobyli "faszyści, neonaziści, banderowcy i rusofobowie", którzy rozpętują kampanię terroru w kraju. W obliczu takiego zagrożenia "ochrona" Rosjan mieszkających na Ukrainie musi być "uzasadniona".

Nacjonaliści rosną w siłę

Wszechukraińska Organizacja Swoboda, której członkowie poturbowali szefa Kanału Pierwszego, to klasyczna partia wodzowska kierowana przez charyzmatycznego 44-latka Ołeha Tiahnyboka. Jedna z najbardziej radykalnych partii nacjonalistycznych bardzo długo była pariasem ukraińskiej polityki. Założone w 1991 r. ugrupowanie nosiło pierwotnie nazwę Partia Socjal-Narodowa, a jego symbole do złudzenia przypominały symbole hitlerowskiej NSDAP. Partia zdobywała pojedyncze mandaty w wyborach lokalnych na zachodniej Ukrainie, ale sam Tiahnybok dwukrotnie dostał się do parlamentu krajowego z okręgów jednomandatowych. W 2004 r. nazwę ugrupowania zmieniono, próbując zerwać z wizerunkiem partii faszyzującej. W wyborach krajowych 2006 Swoboda dostała tylko 0,4 proc., ale już w wyborach lokalnych zdobywała nawet po kilkanaście mandatów. W 2010 r. w kilku zachodnich obwodach Ukrainy nacjonaliści zdobyli nawet ponad 30 proc. głosów. Wygrali w wyborach do władz miejskich Lwowa, Tarnopola i Iwano-Frankowska. Ostatnie wybory parlamentarne potwierdziły, że z ugrupowania lokalnego o drugorzędnym znaczeniu, Swoboda stała się partią liczącą się w polityce ogólnokrajowej. W 2007 r. dostali w wyborach 179 tys. głosów, w 2012 r. - już aż 2,12 mln i pakiet mandatów w Radzie Najwyższej.

"Ukraiński Mussolini"

Opiniotwórczy tygodnik "Dzerkało Tyżnia" porównał kiedyś Tiahnyboka do Mussoliniego. Tiahnybok sugeruje przywrócenie w paszportach rubryki "narodowość" i wprowadzenie "kwot etnicznych" w obsadzie kluczowych stanowisk (antysemickie i rusofobiczne wypowiedzi Tiahnyboka doprowadziły swego czasu do wykluczenia go z parlamentarnej frakcji Juszczenki). W programie partii czytamy, że podstawą ładu społecznego w kraju ma być "naród ukraiński jako kategoria naturalna/biologiczna oraz wyjątkowa wartość". Swoboda wzywa etnicznych Ukraińców do samoorganizowania się w celu "samoobrony". Nawiązuje do działań i programu ukraińskiego nacjonalizmu w czasach II wojny światowej (m.in. gloryfikacja ukraińskiej dywizji SS Hałyczyna). Partia jest antykomunistyczna i nastawiona wrogo do Rosji.

Autor: mk,gak / Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty: