Zbigniew Brzeziński nie żyje

27 maja 2017
Sylwetka profesora Zbigniewa Brzezińskiego
tvn24Na zdjęciu rok 1978, Brzeziński w Camp David gra w szachy z premierem Izraela Menachemem Beginem

26 maja 2017 roku w wieku 89 lat zmarł Zbigniew Brzeziński, doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera do spraw bezpieczeństwa narodowego w latach 1977-1981. Był jednym z najbardziej wpływowych politologów i strategów polityki zagranicznej USA.

Zbigniew Brzeziński zmarł w piątek w szpitalu w Virginii. O śmierci poinformowała jego córka, Mika.

"Dzisiaj wieczorem w spokoju odszedł mój ojciec. Dla przyjaciół był Zbigiem, dla wnuków Wodzem, a dla żony nieustającą miłością życia. Dla mnie był po prostu najbardziej inspirującym, kochającym i oddanym ojcem, jakiego może mieć dziewczyna. Kocham cię, Tato" - napisała.

Zbigniew Brzeziński nie żyje

Wyjechał z Polski jako dziecko

Brzeziński urodził się w Warszawie 28 marca 1928 r. Jego ojciec Tadeusz Brzeziński był dyplomatą, od 1938 r. konsulem RP w Kanadzie. Przyszły doradca prezydenta Cartera skończył tam szkołę i Uniwersytet McGilla w Montrealu, a na Uniwersytecie Harvarda obronił pracę doktorską z historii totalitaryzmu sowieckiego. W 1958 r. został obywatelem USA. Rok wcześniej, po raz pierwszy od emigracji za Zachód odwiedził Polskę. Po doktoracie wykładał na Harvardzie, a w 1960 r. został profesorem na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. Od młodości związany był z Partią Demokratyczną, doradzał prezydentom: Johnowi Kennedy'emu i Lyndonowi Johnsonowi. W latach 70. polemizował z antywojenną lewicą w swej partii i krytykował politykę odprężenia prezydentów Richarda Nixona i Geralda Forda, która kładła - jego zdaniem - nadmierny nacisk na kontrolę zbrojeń, nie doceniając kwestii praw człowieka, co prowadziło do ustępstw wobec ZSRR.

Doradca prezydenta

Jako współzałożyciel tzw. Komisji Trójstronnej, organizacji polityków i biznesmenów pragnących zacieśnienia sojuszu USA, Europy i Japonii, Brzeziński zaprosił do niej ówczesnego gubernatora Georii Jimmy'ego Cartera. Kiedy Carter został prezydentem, mianował go swym doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego.

Na nowym stanowisku Brzeziński położył nacisk na kluczową rolę "trzeciego koszyka", praw człowieka w Akcie Końcowym Helsińskiej Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Wzmocniło to opozycję w ZSRR i krajach Europy Wschodniej. Forsując ten kurs, Brzeziński musiał przezwyciężyć opór sekretarza stanu Cyrusa Vance'a, który opowiadał się za ustępstwami wobec Moskwy, aby ułatwić rozmowy o redukcji broni strategicznej (SALT). Po sowieckiej inwazji w Afganistanie, Brzeziński zorganizował pomoc dla afgańskich mudżahedinów. Kosztem 3 miliardów dolarów CIA, współpracując z wywiadem Pakistanu, dostarczyła im m.in. pociski rakietowe Stinger, którymi mogli zestrzeliwać sowieckie helikoptery. Zimą 1980 r. z inicjatywy Brzezińskiego ustępujący z urzędu Carter zmobilizował przywódców Europy Zachodniej oraz papieża Jana Pawła II, aby wystąpili w obronie Polski, zagrożonej interwencją ZSRR. W listach przestrzegli oni Moskwę przed tym krokiem uprzedzając, że położy to kres odprężeniu w Europie. Po odejściu z rządu w 1981 r. Brzeziński pozostał wpływowym ekspertem ds. polityki zagranicznej USA. Szczególnie angażował się w sprawy polityki wobec ZSRR i bloku wschodniego. Profesor mocno wspierał przyjęcie Polski do NATO, współpracując na tym polu z Polonią amerykańską. W rozmowach z korespondentami w Waszyngtonie nie stronił od wypowiedzi i rad w sprawach polskiej polityki wewnętrzne.

Źródło zdjęcia głównego: White House/Wikipedia (public domain)

Wiceprezydent USA Mike Pence, występując podczas uroczystości wręczenia nagród think tanku Atlantic Council, oddał hołd zmarłemu niedawno Zbigniewowi Brzezińskiemu. - Był wielkim człowiekiem i, co ważniejsze, był dobrym człowiekiem - powiedział Pence.

Szef MSZ Witold Waszczykowski weźmie w piątek udział w pogrzebie prof. Zbigniewa Brzezińskiego w Waszyngtonie - poinformował resort dyplomacji. Swoją obecność w uroczystości zapowiedział również szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

"Odszedł Zbigniew Brzeziński - kiedyś głos Polski w Białym Domu. Wolnej Polski" - napisał prezydent Andrzej Duda. "Świat stracił wybitnego intelektualistę, doświadczonego i skutecznego dyplomatę, ale także szlachetnego człowieka oraz dumnego Polaka" - napisał z kolei minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski o zmarłym prof. Zbigniewie Brzezińskim.

Zbigniew Brzeziński za kadencji demokratycznego prezydenta Jimmy'ego Cartera był doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego. Choć większość życia spędził za Oceanem, to był patriotą dwóch ojczyzn – nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale i Polski. Uznawany za wybitnego znawcę geopolityki Brzeziński zmarł 26 maja w wieku 89 lat. O jego życiu opowiada film "Strateg" autorstwa Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.

Profesor Zbigniew Brzeziński był chyba obok Henry'ego Kissingera najbardziej wpływowym analitykiem polityki międzynarodowej - mówił we "Wstajesz i weekend" o zmarłym Zbigniewem Brzezińskim dr Janusz Sibora, ekspert do spraw historii dyplomacji.

W wieku 89 lat zmarł Zbigniew Brzeziński, doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera do spraw bezpieczeństwa narodowego w latach 1977-1981. Był jednym z najbardziej wpływowych politologów i strategów polityki zagranicznej USA.