Tusk szefem Rady Europejskiej

30 sierpnia 2014
Donald Tusk następcą Van Rompuya, Federica Mogherini za Ashton

Premier Donald Tusk został wybrany na szefa Rady Europejskiej. W swoim pierwszym wystąpieniu deklarował budowanie kompromisów, wychodzenie naprzeciw troskom Wielkiej Brytanii, a także działania pozwalające łączyć dyscyplinę fiskalną i wzrost gospodarczy.

Tusk obejmie stanowisko 1 grudnia. Do tego czasu funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej będzie sprawował zasiadający w tym fotelu przez dwie 2,5-letnie kadencje Belg Herman Van Rompuy.

"Główne problemy nie znikną w grudniu"

Premier podkreślał, że UE musi być odważna, ale nie radykalna ws. konfliktu na Ukrainie. Wskazywał też na zagrożenia związane z sytuacją w Syrii. Mówiąc o sytuacji gospodarczej deklarował szukanie drogi, która mogłaby połączyć dyscyplinę fiskalną i wzrost gospodarczy w Europie.

- Zdaję sobie sprawę, że główne problemy, przed jakimi stoimy, nie znikną w grudniu. Do nich należy zarówno kryzys, który ciągle daje o sobie znać, sytuacja w strefie euro - mówił szef polskiego rządu. Tusk będzie też przewodniczył spotkaniom państw strefy euro.

Uzasadniając swoją decyzję dotyczącą przyjęcia stanowiska - mimo wcześniejszych deklaracji o braku zainteresowania wyjazdem do Brukseli - Tusk przekonywał, że obecność ludzi z naszego regionu jest potrzebna UE.

Premier ocenił, że głównym zadaniem przewodniczącego Rady Europejskiej jest nieustanne budowanie kompromisów. Jako najważniejsze wyzwanie wskazywał wspólny interes europejski. Podkreślił, że pochodzi z kraju, dla którego "zjednoczona Europa ma sens".

Podkreślił też, że polskie dziedzictwo, jego doświadczenie, mogą stać się bardzo istotnym źródłem energii, której UE potrzebuje i będzie potrzebowała w przyszłości bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

"Musimy być jednocześnie odważni i odpowiedzialni"

Wskazywał, że dramatyczne zdarzenia wokół Europy będą wymagały wspólnego zdania całej wspólnoty. - Codziennie musimy sobie odpowiadać na pytanie wobec konfrontacji na Ukrainie, ale także wobec sytuacji w Syrii, Libii - kim my jesteśmy, jak my wspólnie możemy odpowiedzieć na to wyzwanie? Fundamentem musi być umiejętność budowania wspólnego punktu widzenia. Pomożemy Ukrainie, pomożemy naszym sąsiadom na południu, wyłącznie wtedy, kiedy będziemy umieli zbudować wspólny, jednoznaczny punkt widzenia. Musimy być jednocześnie odważni i odpowiedzialni. Wyobraźnia i zdrowy rozsądek muszą być razem - szczególnie wobec wyzwań, które (...) są tak dramatyczne w sąsiedztwie UE - podkreślił Tusk.

Ocenił, że stanowisko UE w sprawie konfliktu ukraińskiego musi być odważne, ale nie radykalne. Jego zdaniem zrozumiałe jest, że różne państwa w Unii mają różny poziom wrażliwości i różne punkty widzenia, także jeśli chodzi o konflikt na Ukrainie.

- Dla mnie rzeczą najważniejszą (...) jest, abyśmy wspólnie (z szefową dyplomacji UE - red.) umieli wypracować politykę wobec konfliktu ukraińsko-rosyjskiego tak, aby to stanowisko było odważne, ale nie radykalne; i tak, by było skuteczne, jeśli chodzi o osiągnięcie pokoju - powiedział. - To nasz wspólny punkt widzenia - dodał.

"Saldo dodatnie"

Tusk podkreślał, że nie tylko z polskiego, ale też regionalnego punktu widzenia, mocna obecność ludzi z doświadczeniem ze wschodniej i środkowej Europy, będzie Europie potrzebna.

- Budowa przywództwa UE w ostatnich miesiącach tak się kształtowała, że istniało realne ryzyko, że ten ambitny i dobrze sprawujący się region byłby pozbawiony reprezentacji i to także miało znaczenie w podjęciu przeze mnie ostatecznej decyzji - oświadczył Tusk.

Przyznał, że "serdeczna presja i argumentacja" jakiej był przedmiotem ze strony liderów UE skłoniła go do podjęcia decyzji. Jak podkreślił zdaje sobie sprawę, że "narodowy punkt widzenia nie będzie go już obowiązywał w pracy", ale jest przekonany, że mamy tyle sensownego do zainwestowania w Europę, że wszyscy będą usatysfakcjonowani, i polski styl odbije się na tym, co Europa będzie robiła w przyszłości. "To saldo w konsekwencji uznałem za dodatnie - oświadczył.

Tusk będzie dbał o Wielką Brytanię

Premier zapewniał też, że Unia Europejska i on osobiście będą "wychodzili naprzeciw trosk zgłaszanych przez Wielką Brytanię". Chodzi o planowane na rok 2017 referendum dotyczące przyszłości Wielkiej Brytanii w UE oraz postulowane przez Londyn reformy Unii.

- Mówię o Wielkiej Brytanii ponieważ jestem przekonany, że przyszłość UE nie będzie polegała na zmniejszaniu się UE. I nikt rozsądny nie wyobraża sobie UE bez Wielkiej Brytanii - ja też sobie takiego czarnego scenariusza nie wyobrażam. Rozmawiałem o tym z Davidem Cameronem i rozumiem też wiele jego prób, jego propozycji reform; myślę, że one są do przyjęcia przez rozsądnych polityków w Europie, także jeśli chodzi o szukanie kompromisów i wspólnego zdania jeśli chodzi o wyeliminowanie nadużyć w systemie swobody przepływu pracowników - zaznaczył.

Tusk i Mogherini w ogniu pytań. Nie wszystkie były łatwe
tvn24

Polska "w sercu Europy"

Występujący razem z Tuskiem Herman Van Rompuy mówił, że 10 lat po przystąpieniu do UE Polska jest "w sercu Europy". Zwrócił uwagę, że Tusk zaangażowany był we wszystkie podejmowane w ostatnich latach trudne decyzje dotyczące strefy euro, a także kryzysów międzynarodowych, w tym kryzysu ukraińskiego.

Według Van Rompuya, trzy wyzwania, jakie stoją przed nowymi liderami UE, to stagnacja gospodarcza, kryzys ukraińsko-rosyjski - "najpoważniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa naszego kontynentu od czasów zimnej wojny", oraz miejsce Wielkiej Brytanii w Europie. "Te trzy kwestie będą wymagały wiodącej roli Rady Europejskiej" - wskazywał dotychczasowy szef RE.

Van Rompuy: Mogherini i Tusk cieszą się pełnym poparciem UE
tvn24

Zwrócił uwagę, że Tusk jest "jednym z premierów z najdłuższym stażem w Europie i jednym z najbardziej doświadczonych członków Rady". "Zasłużył sobie na tę funkcję tym, kim jest" - uważa Van Rompuy.

Premier, który mówił na konferencji prasowej głównie po polsku, zapowiedział licznie zgromadzonym dziennikarzom, że już w grudniu będzie się do nich zwracał po angielsku. "I will polish my English" - mówił korespondentom bawiąc się słowami, które oznaczają, że będzie szlifował język angielski.

Van Rompuy o Tusku: Weteran Rady Europejskiej, polski premier od siedmiu lat
tvn24

Co z Polską?

Donald Tusk powiedział także, że prawdopodobnie we wtorek poinformuje o nowym układzie rządowym. Objęcie przez Tuska stanowiska unijnego prezydenta oznacza przetasowania na scenie politycznej: musi odejść z funkcji premiera i zrzec się mandatu poselskiego.

- Będziemy gotowi z tymi tematami myślę, że we wtorek - powiedział Tusk dziennikarzom w Brukseli już po oficjalnej konferencji prasowej, pytany o to, kto powinien stanąć na czele polskiego rządu. Dopytywany, kiedy podjął ostateczną decyzję, że obejmie funkcję szefa Rady Europejskiej, odpowiedział: "dzisiaj".

Wcześniej na konferencji prasowej w Brukseli - po wyborze Tuska na szefa Rady Europejskiej - także padło pytanie od dziennikarzy, kto zostanie teraz szefem polskiego rządu.

- Pozwolicie, że nie będziemy zanudzać pozostałych uczestników tej konferencji i na początku przyszłego tygodnia będę do państwa dyspozycji, jeśli chodzi o kwestie krajowego porządku i nowego układu rządowego w Polsce - odpowiedział jedynie Tusk.

Z kolei rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała w sobotę, że premier "do końca listopada będzie wykonywał wszystkie swoje zadania i sprawował powierzone mu funkcje". Dodała, że przyszły premier został już wyznaczony.

Rzecznik rządu: Tusk premierem do końca listopada. Scenariusz dla Polski wkrótce
tvn24

Nie wystarczy mówić o ochronie wolności, żeby ją utrzymać. Trzeba bronić praw każdej jednostki wszędzie i każdego dnia. Trzeba bronić wolności słowa i wolnych mediów. I należy przestać flirtować z dyktatorami i reżimami autorytarnymi - przekonywał Donald Tusk. Przewodniczący Rady Europejskiej przemawiał na forum Zgromadzenia Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkali się w środę w Brukseli, by rozmawiać o sytuacji geopolitycznej Ukrainy, w tym o zagrożeniach dla bezpieczeństwa tego kraju. - Ukraina może liczyć na Unię Europejską - podkreślił Tusk po rozmowach. - Nie ma bezpiecznej Europy bez bezpiecznej Ukrainy - dodał.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wygłosił w piątek wykład na Uniwersytecie Warszawskim. W trakcie przemówienia sięgał po nawiązania z różnych sfer życia. W dygresjach odwoływał się między innymi do piłki nożnej oraz do popularnego serialu telewizyjnego "Gra o Tron".

Krótkie przedłużenie brexitu byłoby możliwe, ale pod warunkiem przyjęcia umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej przez brytyjską Izbę Gmin - powiedział w środę Donald Tusk. Kilka godzin wcześniej Theresa May zwróciła się do niego z prośbą o wydłużenie całego procesu do 30 czerwca.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk rozpoczął w poniedziałek trzydniową wizytę na Ukrainie, dokąd przybył w związku z piątą rocznicą najbardziej tragicznych wydarzeń rewolucji godności z przełomu 2013 i 2014 roku na Majdanie Niepodległości w Kijowie.

Nie kwestionujemy legitymacji Donalda Tuska, nie uznajemy go jednak za przedstawiciela Polski. W wyborach zgłosiliśmy przecież Jacka Saryusz-Wolskiego – mówi w piątkowym wydaniu "Polska The Times" minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Odnosząc się do okoliczności ponownego wyboru Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej w marcu 2017 roku, stwierdził, że "był on reprezentantem Niemiec, choć może nieformalnym".

Niemal przy każdej wizycie przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska powracają pytania o jego polityczną przyszłość po zakończonej kadencji w Brukseli. Pod takim też kątem oceniano jego poniedziałkowe wystąpienie przed komisją śledczą do sprawy Amber Gold. Sam zainteresowany w tej kwestii milczy. Reporter programu "Czarno na Białym" TVN24 zapytał o możliwe scenariusze byłych premierów i publicystów.

- Spytałem wczoraj pana ambasadora Sadosia, czy nie użyczyłby tej tabliczki na przykład do jakiejś akcji charytatywnej - mówił szef Rady Europejskiej Donald Tusk, odnosząc się w ten sposób do odkręcenia w budynku Stałego Przedstawicielstwa Polski w Unii Europejskiej w Brukseli tablicy m.in. z jego nazwiskiem.

"Cieszymy się, że Tusk odpowiedział na nasz apel o jedność" - napisała na Twitterze Beata Mazurek. - "Wygaście choć na te dni waszą strategię 'ulica i zagranica' i choć na krótko nie bądźcie opozycją totalną" - dodała.

Nie wiem, czy Donald Tusk stawi się 5 listopada przed komisją śledczą do sprawy Amber Gold - mówił w "Kropce nad i" adwokat Roman Giertych, pełnomocnik szefa Rady Europejskiej. - Jak będzie stosowny czas, to damy odpowiedź czy kalendarz pana przewodniczącego pozwala na stawiennictwo - dodał.

Unia Europejska musi być zdolna kontrolować granice zewnętrzne, bo coraz więcej ludzi zaczyna wierzyć, że tylko rządy silnej ręki, z tendencjami autorytarnymi, są w stanie zatrzymać falę nielegalnej migracji - ocenił w środę przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Przewodniczący Rady Unii Europejskiej Donald Tusk i premier Węgier Viktor Orban omówili w Budapeszcie tematy, które mają być poruszane na szczycie Unii Europejskiej w przyszłym tygodniu, a przede wszystkim kwestię migracji – poinformował rzecznik Orbana, Bertalan Havasi.