Rzeź wołyńska. 70. rocznica

6 czerwca 2013
tvn24Ofiary napadu na pociąg pod Zatylem (ok. Lubyczy Królewskiej) dokonanego 16 czerwca 1944 r. przez UPA. (zb. KARTA)

W 2013 r. mija 70. rocznica masowych zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Dla polskich historyków zbrodnia wołyńska z lat 1943-45, która swoim zasięgiem objęła także tereny południowo-wschodnich województw II Rzeczpospolitej, była ludobójczą czystką etniczną, która pochłonęła ok. 100 tys. ofiar.

Szczególne nasilenie zbrodni nastąpiło w lipcu 1943 roku. Zamordowano wówczas ok. 10-11 tysięcy Polaków. 11 i 12 lipca UPA dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim.

Wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę 11 lipca ludzi w kościołach. Doszło do mordów w świątyniach m.in. w Porycku (dziś Pawliwka) i Kisielinie. Około 50 kościołów katolickich na Wołyniu zostało spalonych i zburzonych. 11 lipca 1943 roku określony został "krwawą niedzielą".

- W 1943 roku UPA i OUN postanowiły przeprowadzić antypolską czystkę etniczna. Wyczyścić z terenów, które nacjonaliści uważali za ukraińskie, cała polska ludność - wyjaśnia prof. Grzegorz Motyka z Instytutu Studiów Politycznych PAN. I zaznacza, że rzeż wołyńską wyznaczają konkretne daty - 9 lutego 1943 r i 18 maja 1945. W tym okresie zginęło aż 100 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci polskiego pochodzenia.

- Wołyń był tym pierwszym województwem, gdzie dokonano na taką skalę zbrodni ludobójstwa, ale musimy pamiętać, ze po wymordowaniu na Wołyniu ta zbrodnia ludobójstwa przeniosła się na tereny południowe - na woj. lwowskie, tarnopolskie, stanisławowskie - opisuje skalę zjawiska dr Leon Popek, historyk IPN.

Prezydent na obchodach 70. rocznicy zbrodni wołyńskiejtvn24

- Jestem wzruszony mogąc spotkać się tutaj dzisiaj z Państwem na wspólnej modlitwie za dusze ofiar zbrodni wołyńskiej, która była zbrodnią o znamionach ludobójstwa. Jestem wdzięczny, że razem mogliśmy modlić się po chrześcijańsku mówiąc i przypominając światu, ale także samym sobie modląc się słowami +I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom+. Jest co odpuszczać. Jest o co prosić dobrego pana Boga, aby darował ludziom zbrodnie. Bo ta zbrodnia była jedną z najbardziej bolesnych doświadczeń Polaków w czasie II wojny światowej - powiedział 11 lipca 2013 r. prezydent Bronisłąw Komorowski na Skwerze Wołyńskim podczas odsłonięcia Pomnika Ofiar Zbrodni Wołyńskiej.

Z kolei Sejm podjął 12 lipca uchwałę ws. zbrodni wołyńskiej, którą określił jako "czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa". Nie ustanowił dnia pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej.

Uczczono pamięć zamordowanychtvn24

Odwet

Terror Ukraińskiej Armii Powstańczej spowodował polski odwet - zginęło w nim od 10 do 12 tysięcy Ukraińców. Historycy zaznaczają, że było również wielu Ukraińców, którzy wtedy pomogli Polakom. Według szacunków, pomoc w uratowaniu ok. 2,5 tys. Polaków przypłaciło życiem blisko 400 Ukraińców.

Niewiedza po 70 latach

brodnia wołyńska nadal pozostaje białą plamą w polskiej pamięci zbiorowej; prawie połowa Polaków nie ma podstawowej wiedzy na jej temat - wynika z nowego badania CBOS. Aż 47 proc. badanych zadeklarowało, że nie wie ani kto był sprawcą zbrodni wołyńskiej, ani kto był jej ofiarą. 7 proc. ankietowanych podało, że rzeź wołyńska to zbrodnia dokonana na Polakach przez Niemców lub Rosjan - informuje CBOS w raporcie "Trudna Pamięć: Wołyń 1943".

Źródło: IPN/zbrodniawolynska.pl

Rekonstrukcja rzezi wołyńskiejtvn24
wideo 2/33

Źródło zdjęcia głównego: IPN

MSZ Ukrainy stanowczo potępia zniszczenie pomnika Polaków, którzy zginęli w Hucie Pieniackiej. - To niezwykły akt barbarzyństwa i wandalizmu - oświadczyła w piątkowym komentarzu dla polskich mediów rzeczniczka MSZ Ukrainy Mariana Beca. W czwartek ukraińska policja w obwodzie lwowskim poinformowała, że monument został zniszczony przez eksplozję materiału wybuchowego.

Ukraińskie MSZ potępiło zniszczenie pomnika Polaków, którzy zostali zamordowani w 1944 roku w Hucie Pieniackiej (obecnie obwód lwowski na zachodzie Ukrainy). W związku z incydentem polskie MSZ zażądało natychmiastowego zbadania sprawy, ustalenia sprawców i ich ukarania.

- II Wojna Światowa jeszcze nie skończyła się dla Polski i Ukrainy - pisze agencja Bloomberg w długim tekście na temat rzezi wołyńskiej. Amerykanie stwierdzają, że w sporze obu państw o przeszłość pragmatyzm i logika ustąpiły emocjom. Tym samym tematem zajął się europejski "Newsweek", który opisuje spór polsko-rosyjski na tle Wołynia.

- Chcemy uszanować pamięć Ukraińców i innych żołnierzy, którzy zginęli w "kotle" pod Brodami - tak o rekonstrukcji bitwy pod Brodami z 1944 r. mówi Lubomyr Horbacz z lwowskiego Towarzystwa Poszukiwań Ofiar Wojny "Pamięć". Podczas starcia Ukraińcy walczący po stronie hitlerowskich Niemiec zostali pokonani przez wojska radzieckie.

Dzisiaj wieczorem w podkarpackim Radymnie odbędzie się inscenizacja rzezi wołyńskiej. Organizatorzy chcą pokazać życie codzienne ówczesnych mieszkańców Wołynia na chwilę przed wkroczeniem oddziałów UPA. Na Podkarpaciu stanęła prowizoryczna wioska, która w trakcie widowiska zostanie spalona. Inscenizacja pt. "Wołyń 1943" poróżniła organizatorów, niektórych mieszkańców i wielu historyków.

Europoseł PiS Tomasz Poręba zaapelował do władz samorządowych i Rady Ochrony Pamięci Walki Meczeństwa o usunięcie pomnika upamiętniającego Ukraińską Powstańczą Armię w Hruszowicach. "Działalność tej nacjonalistycznej formacji nie powinna być nigdzie w Polsce upamiętniana" - argumentuje eurodeputowany.

- Ochrona powinna złapać za rękę, przede wszystkim zasłonić prezydenta - tak powinni według mjr Jacka Kowalika, byłego dowódcy grupy operacyjnej jednostki GROM, zareagować na incydent w Łucku funkcjonariusze BOR. Ocenił jednak: - Zbyt dużo kosztuje wyszkolenie tych ludzi, przygotowanie do działania, żeby taki incydent spowodował ich eliminację z dalszej pracy.

- Nie zamierzam absolutnie zmieniać swojego zwyczaju normalnego kontaktowania się z ludźmi - oświadczył prezydent Bronisław Komorowski odnosząc się do niedzielnego zdarzenia w Łucku. Młody mężczyzna rozbił mu na marynarce jajko. Wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne z paragrafu mówiącego o chuligaństwie.