Irańsko - saudyjska wojna nerwów

5 stycznia 2016

Amerykańskie agencje wywiadowcze i Pentagon w ostatnich tygodniach zarejestrowały ruch irańskich wyrzutni balistycznych krótkiego zasięgu na terenie Iraku - podają CNN oraz "New York Times". Według mediów, pociski są w stanie dosięgnąć wojsk USA w regionie.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani winą za zamieszki, które rozgorzały w całym kraju w związku z reglamentacją i podwyżką cen benzyny, obarczył w środę zagranicznych wrogów Iranu. Ogłosił również, że demonstranci zostali pokonani. Wcześniej organizacja Amnesty International przekazała, że w wyniku starć zginęło ponad 100 osób.

Władimir Putin pojawił się w poniedziałek w Arabii Saudyjskiej, sygnalizując w ten sposób rosnącą siłę Rosji na Bliskim Wschodzie. Wizyta w Rijadzie odbywa się w czasie, gdy Moskwa zaangażowana jest w wojnę w Syrii i prowadzi liczne interesy z rywalami arabskiego królestwa w regionie - wskazuje agencja Reutera.

Saudyjski następca tronu Mohammad ibn Salman ostrzegł, że ceny ropy mogą wzrosnąć do "niewyobrażalnie wysokich poziomów", jeśli świat "nie powstrzyma Iranu". W wywiadzie dla stacji CBS podkreślił jednocześnie potrzebę politycznego rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Pentagon poinformował w czwartek, że zamierza wysłać do Arabii Saudyjskiej cztery systemy radarowe, baterię rakiet Patriot i około 200 osób personelu wojskowego. USA chcą w ten sposób wzmocnić ten kraj w następstwie ostatnich ataków na saudyjskie obiekty naftowe.

Irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif oświadczył na Twitterze, że nie ma możliwości zawarcia nowej umowy nuklearnej ze światowymi mocarstwami. Prezydent Iranu Hasan Rowhani tymczasem powiedział w poniedziałek w Nowym Jorku, że chce przekazać światu przesłanie "pokoju i stabilności".

"Stany Zjednoczone stoją ramię w ramię z Arabią Saudyjską i popierają jej prawo do samoobrony" - napisał w mediach społecznościowych sekretarz Stanu USA Mike Pompeo po spotkaniu z następcą saudyjskiego tronu Muhammadem ibn Salmanem. Politycy omówili kwestie związane z atakiem na saudyjskie rafinerie na wschodzie Arabii Saudyjskiej. "Niosące zagrożenia zachowanie Iranu nie będzie tolerowane" - podkreślił Pompeo.

Cyberatak oraz ataki militarne na irańskie instalacje naftowe i obiekty irańskich Strażników Rewolucji są wśród opcji działań odwetowych, jakie rozważa administracja USA w odpowiedzi na przypisywane Iranowi ataki na dwie saudyjskie rafinerie - podał portal telewizji NBC News. Irańska agencja ISNA poinformowała zaś, że w oficjalnej nocie przekazanej USA za pośrednictwem Szwajcarii Iran ostrzegł, że jakakolwiek akcja militarna spotka się z natychmiastową reakcją.