Boeing 777 zestrzelony na Ukrainie

18 lipca 2014
Wojciech BojanowskiKokpit leży kilka kilometrów dalej

W katastrofie samolotu malezyjskich linii lotniczych na wschodzie Ukrainy zginęło 298 pasażerów. Maszyna rozbiła się na terenie kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów. Wiele wskazuje na to, że boeing został zestrzelony.

Boeing linii lotniczych Malaysia Airlines wyleciał w czwartek z Amsterdamu kilkanaście minut po godzinie 12. Zmierzał do Kuala Lumpur. Na pokładzie było 298 osób - 283 pasażerów i 15 członków załogi. Około godziny 16 samolot zniknął z radarów. Samolot znajdował się wtedy na wysokości 10 km. 50 km przed wejściem w rosyjską przestrzeń powietrzną zaczął się gwałtownie zniżać. Rozbił się na wschodzie Ukrainy, w okolicach miast Szachtarsk i Torez. Nikt nie przeżył katastrofy. Maszyna rozbiła się na terenie kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów.

Co się stało z samolotem?

Szybko pojawiły się podejrzenia, że samolot został zestrzelony. Na taką możliwość wskazała - powołując się na swoje źródła - "Ukrainska Prawda". Nieco więcej informacji podał chwilę później na jednym z portali społecznościowych doradca szefa ukraińskiego MSW, Anton Heraszczenko.Wyjaśnił, że według dostępnych mu informacji maszyna została zestrzelona z zestawu rakietowego Buk.

Separatyści mieli wejść w posiadanie systemu po ataku ukraińskiej jednostki wojskowej. Zdobyczą chwalili się w internecie. Dmytro Tymczuk z ukraińskiego Informacyjnego Oporu donosił, że separatyści kilka godzin przed katastrofą przemieszczali m.in. "samochód z lawetą, a na której przewożony był system Buk".

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko także nie wykluczył, że samolot został zestrzelony. Podkreślił, że katastrofa była wynikiem aktu terrorystycznego.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała nagranie, na których osoby podpisane jako prorosyjscy separatyści przyznają, że to oni zestrzelili samolot.

Niemal 300 ofiar

Wśród ofiar katastrofy najwięcej było Holendrów. Oprócz nich na pokładzie znajdowali się obywatele m.in. Wielkiej Brytanii, Belgii, Australii, Malezji.

Jak poinformowały australijskie media, znaczną część pasażerów stanowili badacze, pracownicy służby zdrowia i działacze, którzy lecieli na międzynarodową konferencję na temat HIV/AIDS.

Putin obwinia Ukrainę

Prezydent Rosji Władimir Putin, oskarżany o wspomaganie prorosyjskich separatystów, obciążył winą stronę ukraińską. Podkreślił, że do katastrofy doszło na terytorium Ukrainy, a gdyby Kijów nie zdecydował się na wznowienie operacji antyterrorystycznej, tragedia by się wydarzyła.

Holenderska prokuratura podała, że strona rosyjska odmówiła ekstradycji Wołodymyra Cemacha, dowódcy brygady obrony przeciwlotniczej w opanowanej przez separatystów części obwodu donieckiego, który miał związek z zestrzeleniem malezyjskiego Boeinga i pozwoliła mu wyjechać. W tragedii samolotu zginęło 298 osób.

17 lipca 2014 roku 298 osób lecących z Holandii samolotem linii Malaysia Airlines zginęło od rosyjskiego pocisku rakietowego Buk. Do tragedii doszło nad Donbasem, na terenach kontrolowanych przez wspieranych przez Moskwę separatystów. W śledztwie ustalono, że maszynę zaatakowali właśnie oni.

Prezydent Rosji Władimir Putin odrzucił ustalenia raportu międzynarodowej grupy śledczej badającej katastrofę malezyjskiego boeinga, zestrzelonego w 2014 roku nad Donbasem. - To, co widzieliśmy, co przedstawiono jako dowody winy Rosji, absolutnie nas nie urządza - stwierdził. Zdaniem premiera Malezji Mahathira Mohamada, z Moskwy robi się kozła ofiarnego.

To kolejna fałszywa wiadomość z Kremla – oświadczył w poniedziałek sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow. To odpowiedź na opublikowane wcześniej tego dnia przez Moskwę zarzuty, jakoby pocisk, który w 2014 roku zestrzelił samolot Malaysia Airlines wykonujący rejs MH17, był w dyspozycji wojska ukraińskiego.

Symboliczny protest przed ambasadą Rosji w Hadze w Holandii. Bliscy ofiar tragicznego lotu MH17 ustawili przed ambasadą Rosji w Hadze 298 pustych białych krzeseł. Każde upamiętnia jednego pasażera, który zginął nad Ukrainą po zestrzeleniu samolotu Malaysia Airlines w lipcu 2014 roku.

Prezydent Rosji Władimir Putin zaprzeczył w piątek ustaleniom międzynarodowej grupy śledczej, zgodnie z którymi malezyjski samolot nad wschodnią Ukrainą został zestrzelony w roku 2014 pociskiem rakietowym pochodzącym z Rosji. Oświadczył też, że Moskwa nie została dopuszczona do śledztwa w tej sprawie.

Na Ukrainie samobójstwo popełnił 29-letni były pilot wojskowy Władysław Wołoszyn, oskarżany w Rosji o zestrzelenie malezyjskiego boeinga na wschodzie Ukrainy w 2014 roku. Obecnie pełnił on obowiązki dyrektora lotniska w Mikołajowie na południu kraju.

Minister spraw zagranicznych Australii Julie Bishop powiedziała w niedzielę, że sprawcy zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego Boeing 777 mogą zostać osądzeni zaocznie. W katastrofie lotu Malaysia Airlines 17, do której doszło 17 lipca 2014 roku w Donbasie, zginęło 298 osób, w tym 38 Australijczyków. Najwięcej, bo aż 193 ofiary, pochodziły z Holandii. Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur.

Sprawa konfliktu z Ukrainą jest poza jurysdykcją Trybunału w Hadze - taką opinię wyraził przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze dyrektor działu prawnego rosyjskiego MSZ Roman Kołodkin. Ukraina oskarża Rosję o łamanie międzynarodowych konwencji, w tym aneksję Krymu i finansowanie separatystów w Donbasie.

Kolejna tajemnica związana z katastrofą malezyjskiego boeinga w Donbasie została wyjaśniona. Niezależnym ekspertom i dziennikarzom z międzynarodowej grupy Bellingcat udało się ustalić, która dokładnie rosyjska wyrzutnia rakietowa Buk najprawdopodobniej zestrzeliła samolot w lipcu 2014 roku.