Andrzej Duda wygrywa wybory prezydenckie

25 maja 2015
Andrzej Duda

Kandydat PiS Andrzej Duda uzyskał w II turze wyborów prezydenckich 51,55 proc. głosów, pokonując popieranego przez PO urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego (48,45 proc.) - wynika z oficjalnych danych PKW.

Już w niedzielę wieczorem informowaliśmy, w oparciu o sondaż Ipsos dla TVP, TVN24 i Polsat News - o tym, że wybory prezydenckie wygrał Andrzeja Dudę. Głosowało na niego 52 proc. uprawnionych, a na Bronisława Komorowskiego 48 proc.

PKW, po zliczeniu wszystkich głosów, potwierdziła dane sondażowe. Andrzej Duda uzyskał 51,55 proc. głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich. Bronisław Komorowski otrzymał poparcie 48,45 proc. wyborców. Frekwencja wyniosła 55, 34 proc.

- Prezydent, kiedy zostaje wybrany, ma służyć narodowi, ma słuchać i być otwartym. Dlatego drzwi Pałacu Prezydenckiego będą otwarte dla inicjatyw społecznych. Takich, z którymi się zgadzam i co do których mogę mieć wątpliwości - powiedział po ogłoszeniu wstępnych wyników Andrzej Duda.

- Chciałem podziękować Polakom, którzy poszli do wyborów i zagłosowali na swojego kandydata, powtarzam: na swojego kandydata, bo dziękuję wszystkim - dodał.

Komorowski: gratuluję mojemu konkurentowi

- Tak zdecydowali obywatele Polski wolnej, demokratycznej. Demokracja polega na tym, że werdykty wyborcze nie tylko się uznaje, ale również szanuje. Dlatego gratuluję mojemu konkurentowi w wyborach prezydenckich. Gratuluję wyniku i życzę mu udanej prezydentury, bo dobrze życzę Polsce - powiedział z kolei Bronisław Komorowski.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich na Andrzeja Dudę zagłosowało 34,76 proc. wyborców. Prezydent Bronisław Komorowski z wynikiem 33,77 proc. znalazł się na drugim miejscu. Na podium wyborczego wyścigu znalazł się wtedy także Paweł Kukiz, który uzyskał 20,80 proc. Wymieniona trójka wyraźnie odskoczyła pozostałym kandydatom. Janusz Korwin-Mikke uzyskał 3,26 proc., Magdalena Ogórek - 2,38 proc., Adam Jarubas - 1,60 proc., Janusz Palikot - 1,42 proc., Grzegorz Braun - 0,83 proc., Marian Kowalski - 0,52 proc., Jacek Wilk - 0,46 proc., Paweł Tanajno - 0,20 proc.

Frekwencja w pierwszej turze wyniosła 48,96 proc.

Zaprzysiężenie 6 sierpnia

Oficjalne wyniki drugiej tury wyborów Państwowa Komisja Wyborcza planuje ogłosić w poniedziałek późnym wieczorem. Po pierwszej turze wyborów prezydenckich oficjalne wyniki były znane o północy z wtorku na środę.

Jeśli wstępne wyniki wyborów się potwierdzą, to Andrzej Duda zostanie nowym prezydentem Polski i obejmie urząd 6 sierpnia - wtedy prezydent elekt złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym.

Zanim to się stanie, Sąd Najwyższy musi rozpatrzyć wszystkie protesty wyborcze i stwierdzić ważność wyborów. Uchwała SN zostanie niezwłocznie przekazana do Sejmu, który publikuje ją w Dzienniku Ustaw - nastąpi to w ciągu siedmiu dni od podjęcia uchwały.

WIĘCEJ INFORMACJI O WYBORACH ZNAJDZIESZ TUTAJ

Całe wystąpienie kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy z 7 lutego 2015 rokutvn24
wideo 2/35

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Sąd federalny orzekł, że Hillary Clinton nie musi stawiać się w sądzie dla złożenia pod przysięgą zeznań ws. pozwu wniesionemu przeciw niej w związku z używaniem prywatnego serwera mailowego dla urzędowej korespondencji w okresie, gdy była sekretarzem stanu.

Listy PO w jesiennych wyborach parlamentarnych mają być gotowe do końca lipca, a prawdopodobnie 6 sierpnia zatwierdzi je Rada Krajowa partii - takie ustalenia zapadły na czwartkowym posiedzeniu zarządu Platformy. Władze PO poruszyły też kwestię senackiej debaty ws. in vitro.

- Te wyniki Pawła Kukiza są taką wściekłością ludzi, którzy chcieliby po prostu sobie żyć, mieć rodziny, mieszkania, pracę, która nie jest upokarzająca. A w zamian dostają Ewę Kopacz, która mówi, że teraz już na pewno coś zrobi. Po ośmiu latach rządów, przed wyborami? I oni nawet nie wiedzą, że to tych ludzi jeszcze bardziej denerwuje. Oni nie wiedzą, że właśnie sobie wbijają ostatni gwóźdź do trumny tymi ruchami - ocenił w programie „Drugie śniadanie mistrzów” pisarz Zygmunt Miłoszewski.

Platforma Obywatelska głośno bije się w pierś. W partii szczera, twarda i otwarta rozmowa, ale ścinania głów nie będzie. Ewa Kopacz w bojowym nastroju mobilizuje swoją partię. Chce zapomnieć o rutynie i pokazać swoją nową twarz. Dla młodych i tych, którzy mieszkają na wsi. Materiał "Polski i Świata".

"Proszę pomóc PiS i innym środowiskom patriotycznym dokończyć zmiany. Proszę nam pomóc" - apeluje posłanka PiS Krystyna Pawłowicz do Pawła Kukiza. Zapowiedział on podczas koncertu w Jarocinie, że "nie chce tworzyć żadnej partii". W liście skierowanym do muzyka Pawłowicz pisze, że Kukiz stroi "infantylne fochy". Ten odpowiada: " Pani 'analiza' mojej wypowiedzi jest przykładem na to, do czego prowadzi partiokracja i 'jedynki' na listach przyznawane przez Wodza".

Biura prezydenta elekta Andrzeja Dudy, do czasu jego zaprzysiężenia, będą się mieściły w pałacyku MSZ przy ul. Foksal - poinformował minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna.

- Mamy silnego człowieka, który może Polskę zmienić. Trzeba mu dać szansę, a ta szansa to wybory parlamentarne. One rozstrzygną, kto będzie rządził - mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Były premier był gościem honorowym X Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej".

- Z przywództwem pani premier Ewy Kopacz idziemy do wyborów, ona daje gwarancję zwycięstwa - powiedział w "Kawie na ławę" Jacek Protasiewicz z PO. - Polaków zupełnie nie interesuje, kto stoi na czele PO - ocenił natomiast Joachim Brudziński z PiS. Politycy na antenie TVN24 dyskutowali o powyborczej kondycji Platformy Obywatelskiej.

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" analizuje w sobotę przyczyny zwycięstwa Andrzeja Dudy, wskazując na zmianę preferencji wśród młodych wyborców, spowodowanej niezadowoleniem z warunków pracy i bezrobocia, a także na błędy obozu władzy.

- Jeżeli geje chcą głosować na Dudę, na partię, która chce ingerować w nasze codzienne życie, to ja mam poczucie olbrzymiej porażki - mówił w "Piaskiem po oczach" w TVN24 wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski. Podkreślał, że do przegranej Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich przyczyniła się cała Platforma. - Wszyscy daliśmy ciała - ocenił.