Zamieszanie z datą powstania instruktażu ABW

Filmy instruktażowe ABW
Filmy instruktażowe ABW
Źródło wideo: Filmy instruktażowe ABW
Źródło zdj. gł.: Filmy instruktażowe ABW
Jak filmować zatrzymania, by dobrze wypadały w telewizji? Odpowiedź na to pytanie dają filmy instruktażowe ABW, do których dotarł TVN24. Według Agencji, obecnie uznano je za nieprzydatne i od 16 listopada 2007 roku filmy nie są już wykorzystywane w celach szkoleniowych. Pojawiają się jednak sprzeczne informacje, kiedy powstał film.

Zadaniem operatorów było dokumentowanie akcji przeprowadzanych przez funkcjonariuszy ABW. Film instruktażowy ABW zatytułowała: "Zdjęcia warsztatowe z zakresu filmowanie operacji na potrzeby telewizji otwartych - czerwiec 2006".

Najpierw TVN24 informował, że film powstał w 2006 roku, gdy szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego był Witold Marczuk i rządził PiS. Później otrzymując informację z wiarygodnego źródła, stacja sprecyzowała, że film zrealizowano wcześniej, najprawdopodobniej w 2005 roku - za rządów SLD. W piątek ABW przesłało komunikat, że fragmenty nagrań wyemitowane na antenie TVN24 "powstały w trakcie wewnętrznego szkolenia przeprowadzonego w dniach 19-20 czerwca 2006 roku".

Materiał był wykorzystywany przez kontrolowane przez PiS służby w 2006 i 2007 roku. Film został uznany jako nieprzydatny i od 16 listopada 2007 roku nie jest wykorzystywany przez ABW w celach szkoleniowych.

Żeby dobrze wyglądało w telewizji

Reporter TVN24 rozmawiał z politykami PiS, związanymi ze służbami specjalnymi, którzy nie ukrywali, że takie polecenie było. Jak tłumaczyli, filmowanie akcji służyło temu, by nie było żądnych niedomówień przy ocenie sposobu zatrzymania przez ABW.

W filmach instruktażowych w role zatrzymujących, jak i zatrzymanych, wcielili się funkcjonariusze ABW. Zaprezentowano akcje zatrzymania na ulicy, w budynku, w mieszkaniu i w samochodzie.

Więcej nagrań dla TV już nie będzie

Wcześniej o instruktażowym filmie ABW informowała „Rzeczpospolita”. Fakt ten pośrednio potwierdziła rzeczniczka agencji mjr Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Zapewniła ona w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że obecny szef ABW Krzysztof Bondaryk cofnął obowiązującą dotąd instrukcję. - Wydał polecenie nierealizowania do celów medialnych nagrań z czynności procesowych - uściśliła rzeczniczka.

Spektakl na potrzeby mediówInstruktarzem, jak kręcić filmy z akcji ABW, nie jest zaskoczony przewodniczący sejmowej komisji ds. służb specjalnych Janusz Zemke. Zwrócił uwagę, że nie byłoby w tym nic złego, gdyby filmy miały później służyć prokuraturze czy sądowi. - Ale tak nie jest. Cel jest jeden: zrobić spektakl. Pokazać jak kogoś rzuca się na glebę - mówił w TVN24 poseł LiD. Zaznaczył, że podobnie było w przypadku zatrzymania Barbary Blidy.

Zemke: trzeba było pokazać, jak rzucają człowieka na glebę

Zemke: trzeba było pokazać, jak rzucają człowieka na glebę

mon

ZOBACZ INSTRUKTAŻ ABW JAK FILMOWAĆ ZATRZYMANIA

Zatrzymanie jednej osoby na ulicy

Zatrzymanie jednej osoby na ulicy

Zatrzymanie dwóch osób na ulicy (kamera stacjonarna i ruchoma)

Zatrzymanie dwóch osób na ulicy (kamera stacjonarna i ruchoma)

Wejście do budynku (kamera stacjonarna i ruchoma)

Wejście do budynku (kamera stacjonarna i ruchoma)

Akcja w mieszkaniu (kamera ruchoma)

Akcja w mieszkaniu (kamera ruchoma)

Wyprowadzenie z samochodu (kamera ruchoma)

Wyprowadzenie z samochodu (kamera ruchoma)

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Czytaj także: