Za gwałt na nieletnim też kastracja

 
Kastracja w przypadku kazirodctwa ma być przymusowa
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Za gwałt na nieletnim oraz gwałt kazirodczy sąd będzie musiał orzec obligatoryjne leczenie - przewiduje projekt przepisów dotyczących przymusowego leczenia przestępców seksualnych, którym we wtorek zajmie się rząd.

Zmiany, zmiany, zmiany

Projekt zakłada zmiany w Kodeksie karnym, Kodeksie postępowania karnego, Kodeksie karnym wykonawczym oraz w ustawie o policji.

Według projektu o potrzebie leczenia sąd będzie decydował w okresie do sześciu miesięcy przed przewidywanym warunkowym zwolnieniem lub przed wykonaniem kary.

Przymus dla kazirodcy

Leczenie przymusowe będzie dotyczyło tylko dwóch typów przestępstw - gwałtu na nieletnim oraz gwałtu kazirodczego. Projekt zaostrza także kary za te przestępstwa - kara pozbawienia wolności nie będzie mogła być krótsza niż trzy lata.

Projekt przewiduje też, że sąd będzie mógł zdecydować o umieszczeniu sprawcy w zakładzie zamkniętym lub skierowaniu go na leczenie ambulatoryjne, gdy "jest to niezbędne, aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez sprawcę czynu zabronionego związanego z jego chorobą psychiczną, zaburzeniami preferencji seksualnych, upośledzeniem umysłowym lub uzależnieniem od alkoholu lub innego środka odurzającego".

Sąd będzie musiał wysłuchać przy tym opinii psychiatry, seksuologa oraz psychologa.

Poważny problem

Zgodnie z projektem w przypadku sprawców przestępstw przeciwko wolności seksualnej sąd będzie mógł orzec o konieczności leczenia (w zakładzie zamkniętym lub ambulatoryjnie) po odbyciu wyroku "w celu przeprowadzenia terapii farmakologicznej i psychoterapii, zmierzających do obniżenia popędu seksualnego" sprawcy. Tego rodzaju terapia nie będzie stosowana, jeżeli - jak napisano w projekcie - "jej przeprowadzenie spowodowałoby poważne niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia skazanego".

Celem terapii obniżającej popęd seksualny - przekonuje resort sprawiedliwości w uzasadnieniu - jest zmniejszenie prawdopodobieństwa popełniania przestępstw. "Należy przy tym zaznaczyć, że sprawcy przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności stwarzają wysokie ryzyko powrotu do przestępstwa" - napisano w uzasadnieniu.

Źródło: PAP

Czytaj także: