Szef rządu powiedział w programie "Tomasz Lis na żywo", że propozycja ówczesnego lidera Porozumienia Centrum Jarosława Kaczyńskiego padła w trakcie negocjacji dotyczących poparcia dla powstającego rządu Jana Olszewskiego.
– Lech Wałęsa ze swym skomplikowanym życiorysem był dla braci Kaczyńskich do zaakceptowania, kiedy był ich. Wtedy, kiedy się okazało, że im podziękował, okazało się, że jest agentem – ironizował premier.
W trakcie programu premier odniósł się także do kwestii związanych z IPN. – Nie jest grzechem Instytutu Pamięci Narodowej, że wydaje kontrowersyjne książki. Jestem gotów bronić tej instytucji tak, jak broniłem jej, gdy badała równie trudną sprawę Jedwabnego. Wolność badań naukowych jest w demokracji prawem fundamentalnym – zadeklarował. (Czytaj więcej na temat proponowanych zmian w funkcjonowaniu IPN)
Chcą zmienić ustawę o IPN. Będzie pakt rządzących z lewicą?
PRZECZYTAJ FRAGMENTY KSIĄŻKI O WAŁĘSIE i o GIGANTYCZNYM POPYCIE NA PUBLIKACJĘ
Źródło: tvp.info