Polska i Świat

Polska i Świat

Uratowali jej życie, ale na tym nie kończą. Szykują dla niej wyprawkę, dopytują o zdrowie i kontrolują co się z nią dzieje, i co się będzie dziać. Dwudniowa Afganka o imieniu Pola, o której mówiliśmy państwu już wczoraj, bez wątpienia podbiła serca naszych żołnierzy. Znaleźli ją porzuconą i zawiniętą w szmatki przy drodze. Myśleli nawet, że to ładunek wybuchowy. Zdziwienie ich było ogromne, gdy dokładnie obejrzeli zawartość zawiniątka. Ale to też dowodzi, jak dramatyczny bywa los dzieci w Afganistanie, szczególnie dziewczynek.

Kto nurkował przy rafach koralowych, ten wie, jak piękne są i jak życiodajne. Niestety, zmiany klimatu i bezmyślność człowieka sprawiają, że koralowce giną w zastraszającym tempie. Za 20 lat może nie być większości z nich. Na szczęście jest ktoś, kto od 10 lat z ogromnym zapałem dba, by przetrwały. Rozsadza, pomaga im wzrosnąć i zasadza.

Nielegalne warsztaty broni namierzyli i zlikwidowali policjanci w kilku województwach na raz. Tym samym przerwali przemytniczy szlak. Policjantów z Centralnego Biura Śledczego zadziwiła różnorodność i sposób wykonania broni. Były tam karabiny maszynowe, pistolety i myśliwskie sztucery z tłumikami. W sumie ponad 70 sztuk broni palnej i 9 tysięcy pocisków.

Larum wielkie - nie tylko w Krakowie - się podniosło na wieść, że hejnał z Wieży Mariackiej będzie w radiu uszczuplony. Zamiast czterech minut ma być jedna. - Co z tradycją?! - krzyczą niezadowoleni z tej decyzji. - Co z nowoczesnością? - odpowiada dyrekcja radia. Hejnał hejnałem, ale słuchacze czekają na wiadomości. I co ciekawe, ze zmiany cieszą się hejnaliści. W eterze wciąż będą, za to stres cztery razy krótszy.

Przeprasza za słowa, ale nie za ich sens. Minister sprawiedliwości reflektuje się po wczorajszej gafie, za którą oberwał od prawniczych środowisk i za którą SLD chce jego głowy. Dymisji Jarosława Gowina nie należy się jednak spodziewać, podobnie jak i zmiany w jego podejściu do prawa i do sprawowania urzędu. Minister nadal, gdy będzie uważał to za stosowne, chce zaglądać do sądowych akt. I jak mówi, żadna sitwa go nie powstrzyma.

Zawiniątko, a w nim dwudniową dziewczynkę znaleźli polscy żołnierze w Afganistanie. Natychmiast zawieźli ją do lekarza, a ten orzekł, że jest cała i zdrowa. Od dziś nosi imię Pola.

Pożółkły papirus, na nim tylko czternaście słów, za to takich, że mogą zaważyć na doktrynie chrześcijan. Wiadomo, że dokument jest prawdziwy, pytanie tylko, czy o prawdzie wspomina. A wspomina o żonie Jezusa.

Medycyna znowu przekracza granice, dla wielu także moralne. W Szwecji lekarze przeszczepili macice dwóm pacjentkom, które bez tego nie miałyby szans na urodzenie dzieci. Żeby ryzyko odrzucenia przeszczepu było minimalne, organy pobrano od matek obu pacjentek. To dopiero początek drogi tych młodych kobiet do macierzyństwa. Drogi mocno ryzykownej i niełatwej. Lekarze mówią nawet, że ich poród będzie jak eksperyment.

Jednak znaleźli się tacy, których rekordowo niski stan wody w Wiśle wyjątkowo cieszy. No i nie można mieć do nich o to pretensji, bo dzięki temu mogli łatwiej wyciągnąć z rzeki tak zwane skarby Wazów.

Prezes PiS podobno jest wściekły, a posłowie Fotyga i Macierewicz zostali przywołani do porządku. Zamieszanie z ekshumacjami ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, oprócz wstydu dla prokuratury, przynosi także polityczną awanturę w PiS. Bo prezesowi, choć miesiącami karmił siebie i wszystkich wokół katastrofą smoleńską, angażowanie się w nią przestało pasować. Burzy to nowy wizerunek partii. PiS zajmuje się teraz kryzysem, naszą gospodarką i ratowaniem kraju.

Broń na dnie Bałtyku - ta konwencjonalna spoczywa tam w znacznej ilości. O tej chemicznej, zatapianej i przez Niemców, i przez Sowietów, krążą legendy. Aby je rozwiać na morze wyruszył statek badawczy z załogą złożoną z marynarzy i naukowców. Dotarł do tajemniczych obiektów, które mogą być pociskami z iperytem.

Leci nowe. Późną jesienią Polska będzie pierwszym w Europie użytkownikiem Dreamlinera, czyli nowego liniowca Boeinga. Piloci LOT-u już się szkolą i, jak pokazywaliśmy państwu wczoraj, radości z przesiadki na nowe maszyny nie kryją. My też mamy z czego się cieszyć, bo powieje luksusem, ale jak to z luksusem jest - zawsze trzeba za niego zapłacić.

Ciężko uniknąć tu słowa prowokacja, skoro mimo gniewu świata islamskiego, jedna z francuskich gazet satyrycznych opublikowała karykatury Mahometa. To też pewnie próba sił, choć jej cena może być dramatyczna. Paryż postanowił zamknąć 20 swoich ambasad, szkół i ośrodków kulturalnych na Bliskim Wschodzie, w obawie o życie i zdrowie ludzi. Z tego samego powodu zapadli się pod ziemię także twórcy i aktorzy filmu, który wcześniej mocno zaognił sytuację.

Nastolatki klęczące przed księdzem i zlizujące z jego kolan coś białego. Skojarzenia mogą być brudne, ale zabawa była czysta, zapewnia ksiądz i jednocześnie dyrektor gimnazjum salezjańskiego w Lubinie. Tłumaczy się, bo lokalne media rozpętały burzę, do której włączył się Rzecznik Praw Dziecka. Ale w obronie księdza stają i uczniowie i rodzice. Mówią, że to tylko taki rytuał dla pierwszych klas i że taka jest już szkolna tradycja.

Bezpardonowa inwigilacja krzyczą jedni, drudzy odpowiadają, że dzięki temu będzie bezpieczniej. W Bytomiu trwają prace i badania nad kamerami, które nie tylko będą nas widzieć, ale też wiedzieć co zamierzamy. I w porę powiadamiać odpowiednie służby. Niemożliwe?

Opis zadawanych tortur jest wstrząsający, rozmiar dziecięcych krzywd niewyobrażalny, a beztroska służb, które mogły tragedii zapobiec, osłabiająca. Dopiero, gdy ginie drugie dziecko, zaczyna się poruszenie. Rodzice zastępczy z Pucka z zarzutami zabójstwa i śmiertelnego pobicia dzieci lądują w areszcie. A to, co z każdym dniem odkrywają śledczy, przyprawia o ból głowy. Dzieci były musztrowane, a gdy nie robiły tego czego od nich oczekiwano, były regularnie i ciężko bite.

Celem jest Europarlament. Choć wybory za dwa lata, niełatwa walka o miejsce na liście już się zaczyna. Tym bardziej, że wybierać będziemy prawdopodobnie według nowej ordynacji. Zamiast kilku list, ma być jedna krajowa i im mocniejsze na niej nazwisko, tym większe szanse na wygranie. Poszukiwanie tych wyborczych magnesów już się zaczęło. Jedni mają klęskę urodzaju, inni tylko klęskę.

Jest zgoda na dyscyplinarne zwolnienie z pracy szefowej prokuratury Gdańsk-Wrzeszcz. Pracę może stracić też prezes gdańskiego sądu, bo prezydium Krajowej Rady Sądownictwa zgodziło się na wszczęcie w jego sprawie postępowania. Taka jest procedura. Zgodnie z procedurą zgłaszają się też kolejni poszkodowani przez Amber Gold. Ich roszczenia sięgają już ponad 320 milionów złotych. Śledczym udało się na razie namierzyć i zabezpieczyć majątek firmy wart 100 milionów. Łatwo policzyć, że dla wszystkich nie wystarczy.

Spokojna, normalna rodzina - tak mówią o nich sąsiedzi. A jednak najpierw w lipcu, a potem we wrześniu pod ich dachem umierają dzieci z domu dziecka, którymi małżeństwo z Pucka miało się opiekować. Dziś zastępczy rodzice usłyszeli zarzuty, w tym te najcięższe. Kobiecie postawiono zarzut zabójstwa pięciolatki, a mężczyźnie pobicia ze skutkiem śmiertelnym jej trzyletniego braciszka. Oboje przyznali się do winy.

Takie sceny, jakie za chwilę pokażemy, pewnie mieli państwo okazję oglądać. Na przykład w amerykańskiej produkcji "Urodzony 4 lipca". Ale Ameryka taka jest, albo chociaż bywa, nie tylko w filmach. Ciężko rannego żołnierza, który z afgańskiej misji wrócił bez rąk i nóg, w rodzinnej miejscowości powitała parada sąsiadów. Radość była podwójna, gdy mężczyzna stanął na ślubnym kobiercu. On i jego rodzina chcą pokazać, udowodnić i przekonać siebie i innych, że życie nawet po przejściach może toczyć się normalnie.