Szykują się nowe opłaty i podatki. Oto lista

TVN24 Biznes | Pieniądze

Autor:
mp/dap
Źródło:
TVN24 Biznes, PAP
Polska gospodarka skurczyła się w drugim kwartale 2020 rokuTVN24
wideo 2/7
TVN24Polska gospodarka skurczyła się w drugim kwartale 2020 roku

Podatek cukrowy, opłata od tak zwanych małpek czy opłata przekształceniowa związana z likwidacją Otwartych Funduszy Emerytalnych - to tylko część z nowych danin, których wprowadzenia możemy się wkrótce spodziewać.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

1. Podatek cukrowy

Tak zwany podatek cukrowy, czyli opłata od słodzonych napojów, zacznie obowiązywać od początku przyszłego roku. Ustawa wprowadzająca nową daninę została już podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Regulacja zakłada wprowadzenie opłat od napojów słodzonych i energetycznych. Ma ona część stałą i zmienną. Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml w przeliczeniu na litr napoju.

Opłatę będzie uiszczał raz w miesiącu podmiot, który sprzedaje napój do punktu sprzedaży detalicznej. Wpływy z wprowadzenia nowego podatku oszacowano na ponad 3,2 mld zł rocznie. Bardzo prawdopodobne, że nową opłatę firmy przerzucą na nas, klientów. Oznacza to wzrost cen w sklepach.

Opłata cukrowa odchudzi nasze portfele. "Od płacenia podatków nie będziemy zdrowsi"

Jakie nowe podatki czekają nas w najbliższej przyszłości?Shutterstock

2. Opłata od "małpek"

Ta sama ustawa, podpisana w mijającym tygodniu przez prezydenta Andrzeja Dudę, wprowadza także nową opłatę od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml, czyli tak zwanych małpek. Opłata będzie pobierana od przedsiębiorców w momencie sprzedaży do sklepu.

Proponowana opłata wynosi 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. Przykładowo oznacza to 1 zł od 100 ml "małpki" wódki 40 procent, 2 zł od 200 ml "małpki" wódki 40 procent i 88 gr od 250 ml "małpki" wina 14 procent.

Szacunkowa kwota opłat ma wynieść około 500 mln zł rocznie.

3. Opłata przekształceniowa związana z likwidacją OFE

Do likwidacji OFE miało do niej dojść w połowie 2020 roku. Przyjęta przez Sejm 13 lutego br. ustawa zakładała, że przekazanie pieniędzy z OFE do IKE nastąpi automatycznie, jednak będzie można złożyć specjalną deklarację i wtedy środki trafią do ZUS. W połowie marca Senat zdecydował o odrzuceniu noweli ustawy przenoszącej środki zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne. Teraz temat wrócił.

- Na pewno cały czas jest kwestia związana z OFE na agendzie. To nie zniknęło i chcemy zrobić z tym porządek raz na zawsze. Uważamy, że nasza propozycja to była propozycja przekazania pieniędzy dla ludzi, żeby już nie było wątpliwości, gdzie one mogą jeszcze kiedykolwiek trafić - powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

Ustawa przewiduje, że z tytułu przekształcenia OFE w IKE pobierana byłaby opłata odpowiadająca wartości 15 procent aktywów netto OFE. Może chodzić o kilkanaście miliardów złotych. Jak utrzymywał rząd, opłata byłaby równoważna efektywnej stopie opodatkowania emerytur wypłacanych z ZUS.

W sytuacji szybko rosnącego długu publicznego i planowanych na lata 2020 i 2021 deficytów budżetowych dodatkowe środki z opłaty mogłyby dać chwilową ulgę finansom publicznym. Na razie w budżecie na przyszły rok wpływy z opłaty przekształceniowej nie są uwzględnione.

4. Podatek handlowy

Premier Mateusz Morawiecki w czwartek powiedział, że w przyszłym roku jest w budżecie zaplanowany jest podatek handlowy, ale jego kształt nie jest przesądzony. - Ma on wspierać mniejszych przedsiębiorców, ale nie dyskryminować zagranicznych - zapewnił Morawiecki.

Ustawa wprowadzająca podatek handlowy weszła w życie na początku września 2016 roku. Miały go płacić sieci handlowe. Opłata miała dwie stawki: 0,8 procent od przychodu między 17 milionów złotych a 170 milionów złotych miesięcznie i 1,4 procent od przychodu powyżej 170 milionów złotych miesięcznie.

Po kilkunastu dniach obowiązywania podatku handlowego Komisja Europejska wszczęła postępowanie w jego sprawie i wezwała Polskę do zawieszenia jego stosowania. Zdaniem Brukseli konstrukcja podatku mogła faworyzować mniejsze sklepy, co mogło być uznane za pomoc publiczną.

Polska wprawdzie wygrała sprawę przed sądem UE, ale Komisja złożyła w zeszłym roku odwołanie i spór dalej się toczy przed TSUE. Do czasu jego ostatecznego rozstrzygnięcia rząd wstrzymuje się przed wprowadzeniem podatku.

Na razie jego pobór jest zawieszony do 1 stycznia przyszłego roku. Rząd jednak liczy na pozytywną dla siebie decyzję, bo w podobnym sporze, TSUE przyznał rację Węgrom.

5. Zmiany w podatku od deszczu

Od 2022 roku mogą nas czekać zmiany w tak zwanym podatku od deszczu. Dwudziestokrotnie ma wzrosnąć liczba działek objętych opłatą. Projekt ustawy w tej sprawie przygotowało Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Do tej pory opłatę uiszczali właściciele nieruchomości o powierzchni powyżej 3,5 tysiąca metrów kwadratowych, na których wybudowano obiekty budowlane wyłączające więcej niż 70 procent powierzchni nieruchomości "z powierzchni biologicznie czynnej". Chodzi o obiekty trwale związane z gruntem, czyli np. dom, garaż czy nawet kostka brukowa.

Po zmianach opłatą mają być objęci właściciele nieruchomości o powierzchni powyżej 600 metrów kwadratowych, na których powstające lub już wybudowane obiekty budowlane wyłączają "więcej niż 50 procent powierzchni nieruchomości z powierzchni biologicznie czynnej", czyli - jak określono w projekcie - "zmniejszają naturalną retencję terenową".

Zmiana przepisów w takim kształcie spowoduje, że opłatą zostanie objętych więcej gospodarstw domowych niż dotychczas. Jak czytamy w ocenie skutków regulacji, ministerstwo gospodarki morskiej zakłada, że liczba działek objętych zmienianymi przepisami wzrośnie około 20-krotnie. Obecnie opłatą jest objętych około 6,9 tysiąca działek.

Podatek od deszczu zapłacą też właściciele mniejszych działek

Miejscami będzie deszczowo

6. Nowe unijne podatki

W Polsce mogą zacząć obowiązywać także podatki, których wprowadzenie zapowiada Unii Europejska. Chodzi między innymi o tak zwany podatek cyfrowy, węglowy czy od tworzyw sztucznych (plastiku).

"W nadchodzących latach Unia będzie dążyć do zreformowania systemu zasobów własnych i wprowadzenia nowych zasobów własnych" - poinformowano w konkluzji po niedawnym szczycie budżetowym UE.

Podatek od plastiku. Kraje członkowskie będą musiały zapłacić za plastik niepoddany recyklingowi. Od stycznia 2021 za każdy kilogram nieodzyskanego plastiku kraj członkowski zapłaci do wspólnej kasy 80 eurocentów. Unia szacuje, że przyniesie to sześć miliardów euro rocznie. Najwięcej zapłacą Francja, Niemcy, Włochy i Hiszpania i Polska. My, według unijnych prognoz, ponad 400 milionów euro.

Przetwarzaj albo płać. Unia Europejska szykuje nowy podatek

Podatek cyfrowy. Najpóźniej w pierwszym półroczu 2021 roku Komisja Europejska ma przedstawić wniosek w sprawie nowej daniny, tak żeby wprowadzić ją najpóźniej do dnia 1 stycznia 2023. Nowy podatek zapłacić mają duże firmy technologiczne.

Według deklaracji ministra finansów Tadeusza Kościńskiego rząd chce wprowadzić podatek cyfrowy niezależnie od decyzji na poziomie unijnym. Rozwiązanie ma dotyczyć przede wszystkim dużych firm technologicznych. - Jeśli UE do końca roku nie zdecyduje ws. podatku cyfrowego, zrobimy to sami - powiedział w rozmowie z money.pl w czerwcu.

Podatek od śladu węglowego. Ma polegać na naliczaniu cła na sprowadzane do Europy produkty, których produkcja wymaga znacznej emisji CO2.  Komisja uzasadnia wprowadzenie opłaty koniecznością przeciwdziałania zjawisku ucieczki emisji, czyli do państw, w których obowiązują mniej restrykcyjne przepisy dotyczące emisji gazów cieplarnianych.

Autor:mp/dap

Źródło: TVN24 Biznes, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock