Sześć godzin dyskusji, szereg propozycji poprawek. W Senacie o ustawie o wyborach prezydenckich

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24
Bodnar: pogląd o stanie klęski żywiołowej powtarzam konsekwentnie od 24 marca
Bodnar: pogląd o stanie klęski żywiołowej powtarzam konsekwentnie od 24 marcaTVN24
wideo 2/23
Bodnar: pogląd o stanie klęski żywiołowej powtarzam konsekwentnie od 24 marcaTVN24

Trzy połączone komisje senackie w czwartek pracowały nad ustawą o wyborach prezydenckich z możliwością głosowania korespondencyjnego. W obradach brali udział przedstawiciele PKW, MSZ i RPO. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar przekonywał, że "najważniejsze jest jasne określenie terminów i przeprowadzenie wyborów prezydenckich na zasadzie faktycznego poszanowania zasady równości". Senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski zaproponował szereg poprawek. Senatorowie będą kontynuowali prace we wtorek.

Senackie komisje praw człowieka, praworządności i petycji, samorządu terytorialnego i administracji państwowej oraz ustawodawcza rozpoczęły pracę nad ustawą po godzinie 13, a zostały przerwane około 19. Wznowią je we wtorek o godzinie 12.

Oprócz senatorów w posiedzeniu brali udział między innymi przewodniczący PKW Sylwester Marciniak, wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk, wiceminister cyfryzacji Wanda Buk oraz Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Czarnek: będziemy pochylać się nad poprawkami Senatu

Przedstawiciel wnioskodawcy poseł PiS Przemysław Czarnek, przedstawiając założenia ustawy, które wprowadza głosowanie hybrydowe, podkreślał, że długość kalendarza wyborczego zależy od prac Senatu. - Jeżeli poprawki (do ustawy - red.) będą zgłoszone, będziemy się nad nimi pochylać, będziemy nad nimi dyskutować - zapowiedział.

- Jesteśmy otwarci na ich przyjęcie, jeśli one będą jeszcze bardziej czyniły ten proces wyborczy transparentnym, jeszcze bardziej demokratycznym, jeśli to możliwe, jeszcze bardziej wolnym, jeśli to w ogóle możliwe, jeszcze bardziej czytelnym, bo to bardzo ważne dla wyborców - mówił. - Uprzejmie prosimy wysoką izbę o odpowiedzialne podejście do sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy - dodał Czarnek.

Bodnar: najpoważniejszym problemem zapisy dotyczące terminów określających czynności wyborcze

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar przedstawiając na posiedzeniu komisji swoją opinię na temat ustawy zaznaczył, że cieszy się, iż przewiduje ona przywrócenie odpowiedzialności za nadzór i organizację wyborów Państwowej Komisji Wyborczej. - To jest standard, który wynika też ze standardów Komisji Weneckiej - zauważył. Zastrzegł jednak, że w ustawie znajdują się rozwiązania budzące wątpliwości, a najpoważniejszym problemem są zapisy dotyczące terminów określających czynności wyborcze.

- Lektura i interpretacja konstytucji wskazuje, że marszałek Sejmu powinien postanowieniem zarządzić datę wyborów, a następnie poszczególne czynności wyborcze powinny być dostosowane do Kodeksu wyborczego. Natomiast ustawa mówi, że to marszałek Sejmu będzie dokonywał określenia tych szczegółowych terminów. Co więcej, będzie istniała możliwość późniejszej zmiany tych terminów - zauważył Bodnar.

W jego ocenie takie zapisy mogą negatywnie wpłynąć na możliwość korzystania z biernego prawa wyborczego. - Najpoważniejszym problemem w tym kontekście jest kwestia zachowania zasady równości - przekonywał RPO. Ocenił, że chcąc stać na straży "totalnej czystości prawa konstytucyjnego" należałoby przeprowadzić od nowa wszystkie czynności wyborcze. - Tylko wtedy nie istniałoby ryzyko, że te wybory mogą być w jakiś sposób kwestionowane - stwierdził.

- Sejm zdecydował się na taką opcję, aby jednak stworzyć pewien przywilej, aby dotychczasowe komitety wyborcze nie musiały powtarzać swojej pracy, aby uwzględnić zebrane już podpisy - mówił Bodnar. - Z punktu widzenia stanu epidemii, to być może jest to rozwiązanie racjonalne, gdyż nie powoduje dodatkowej, nagłej pracy ze strony wielu osób, nie powoduje dodatkowych zagrożeń - ocenił.

Zwrócił jednak uwagę, że takie rozwiązanie może oznaczać, że nowi kandydaci nie będą traktowani na równi z dotychczasowymi. Przekonywał, że ewentualni kandydaci bezpartyjni, nieposiadający rozbudowanych struktur w terenie, mogą nie mieć szansy na zebranie w krótkim czasie wymaganej liczby podpisów. - Co zrobić z takim przeciętnym kandydatem, który teraz wystartował i nie ma struktur, dlaczego on ma być gorzej traktowany niż ci, którzy zarejestrowali się wcześniej? - pytał Bodnar.

Stwierdził, że ta kwestia może mieć znaczenie w przypadku oceny ważności wyborów. - Jeżeli zgłoszą się osoby, które nie będą mogły w tym procesie uczestniczyć, nie będą mogły zebrać podpisów, później będą one mogły podważać ważność wyborów, będzie istniała przestrzeń dla Sądu Najwyższego, aby w ten sposób orzekać - zwracał uwagę RPO. - Jasne określenie terminów i przeprowadzenie tych wyborów na zasadzie faktycznego poszanowania zasady równości jest moim zdaniem najważniejsze - przekonywał.

Bodnar: pogląd o stanie klęski żywiołowej powtarzam konsekwentnie od 24 marca
Bodnar: pogląd o stanie klęski żywiołowej powtarzam konsekwentnie od 24 marcaTVN24

Matczak: ustawa jest oparta na założeniu, że w wyborach najważniejszy jest prezydent

Głos w debacie zabrał również profesor Marcin Matczak, który jako jeden z ekspertów przygotował opinię dla Senatu w sprawie ustawy. - Mam wrażenie, że ta ustawa jest oparta na założeniu, że w tych wyborach najważniejszy jest prezydent. Tak nie jest, proszę państwa. W wyborach najważniejszy jest obywatel - mówił.

- Ta ustawa oparta jest na założeniu, że można złamać wszystkie przepisy konstytucji dotyczące prawa wyborczego, byleby prezydent został szybko wybrany - ocenił. Przywołał w tym kontekście art. 24 nowej ustawy w brzmieniu: "Jeżeli właściwa okręgowa komisja wyborcza nie uzyska wyników głosowania za granicą w ciągu 48 godzin od zakończenia głosowania w obwodach głosowania za granicą, głosowanie w tych obwodach uznaje się za niebyłe".

- Ten przepis oznacza, że jeżeli szybko nie zagłosujemy i nie wybierzemy prezydenta, to nasze głosy, głosy jakichś ludzi, jakichś konkretnych obywateli RP, uznaje się za niebyłe. Czyli ważne jest, żeby szybko wybrać, byle jak wybrać, a nie jest ważne to, żeby szanować obywatela - ocenił Matczak.

- W kwarantannie jeść trzeba, w stanie epidemii jeść trzeba, bo się umrze, ale głosować nie trzeba - przekonywał i dodał, że "jest przepis w konstytucji, który mówi, że jeżeli jest taka sytuacja, to trzeba odłożyć wybory".

- Nie ma ryzyka, bo przedłuży się automatycznie na podstawie tego samego art. 228 ust. 7 konstytucji kadencję prezydenta, co będzie oznaczało, że nie ma dziury prawnej, że nie ma żadnego zagrożenia dla praw konstytucyjnych - powiedział Matczak. Podkreślił też, że brak prezydenta na stanowisku nie jest niezgodny z konstytucją, bo konstytucja sama to przewiduje, bo przewiduje mechanizmy zastępstwa przez marszałka Sejmu.

Głos w debacie zabrał profesor Marcin Matczak, który jako jeden z ekspertów przygotował opinię dla Senatu
Głos w debacie zabrał profesor Marcin Matczak, który jako jeden z ekspertów przygotował opinię dla SenatuTVN24

Czarnek odpowiada Matczakowi: pan się kompromituje na oczach całej Polski

Przedstawiciel wnioskodawcy, poseł PiS Przemysław Czarnek, odnosząc się do słów Matczaka powiedział, że w Polsce nie ma obowiązku, a jest prawo głosowania. Dodał, że w ustawie zwiększono limit do 48 godzin, bo dotychczas było to tylko 24. - Pan to poddał krytyce i uznał to za przejaw tego, że my absolutnie nie pozwalamy za granicą głosować ludziom. Panie profesorze, pan się kompromituje na oczach całej Polski. Nie pierwszy to raz, ale dlaczego pan kompromituje wysoką izbę senacką, na zlecenie której pan sporządza ekspertyzę - mówił do Matczaka Czarnek.

- Panie profesorze, jeżeli Kodeks wyborczy obowiązujący od wielu lat zakłada uznanie za niebyłe wyborów, w których nie można policzyć głosów w ciągu 24 godzin, a my wyciągamy ten termin do 48 godzin, czyli łagodzimy ten przepis, i pan go uznaje za zamach na demokrację, to czy pan sporządza ekspertyzę prawniczą na potrzebę izby senackiej, czy stricte polityczną na potrzebę wieców KOD-owskich, tylko to nie jest wiec KOD-owskich, to jest Senat Rzeczypospolitej Polskiej - mówił poseł PiS.

Poprawki zaproponowane przez Koalicję Obywatelską i Lewicę

Senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski zgłosił szereg poprawek do ustawy. Chodzi m.in. o artykuł 15, gdzie jest mowa o tym, że marszałek Sejmu zarządza wybory. Senator chce, aby marszałek Sejmu nie po zasięgnięciu opinii PKW, tylko w uzgodnieniu z PKW określiła dni, w których upływają terminy wykonania czynności wyborczych przewidzianych w Kodeksie wyborczym i ustawie. Z kolei termin na zgłoszenie kandydata na prezydenta - jak mówił Borowski - nie może upłynąć wcześniej niż w 10. dniu po dniu opublikowania postawienia marszałka Sejmu o zarządzeniu wyborów w Dzienniku Ustaw. Z kolei w art. 15 pkt. 5, który mówi, że minister zdrowia może po zasięgnięciu opinii PKW w drodze rozporządzenia zarządzić głosowanie korespondencyjne uwzględniając sytuację epidemiczną na terenie gminy, Borowski zaproponował, aby szef resortu mógł zarządzić dodatkowe środki zwiększające bezpieczeństwo, a PKW mogłaby wydłużyć na takim terenie godziny głosowania. Senator KO zaproponował ponadto, aby wyborca podawał w swojej gminie również numer telefonu i adres poczty elektronicznej, aby w przypadku głosowania korespondencyjnego mógł uzupełnić dane, a urząd mógł - podobnie jak kurierzy - poinformować go o tym, że w tym dniu otrzyma pakiet wyborczy.

Z kolei w przypadku skrzynek nadawczych operator był zobowiązany zainstalować dodatkowe skrzynki w sąsiedztwie. Przyznał przy tym, że nie sądzi, aby było to potrzebne, bo w jego ocenie frekwencja w wyborach korespondencyjnych będzie niska. Borowski zaproponował także, aby zwiększyć limit bezpłatnego czasu w telewizji i radiu dla kandydatów o połowę. - Przy 20 godzinach telewizyjnych - byłoby to 30 godzin telewizyjnych, przy 30 godzinach radiowych byłoby to 45 godzin radiowych - powiedział i uzasadnił to ograniczeniami związanymi z prowadzeniem kampanii przez kandydatów.

Senator zgłosił także poprawki w imieniu Lewicy, co uczynił na prośbę wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej. Pierwsza dotyczyła minimalnego składu obwodowej komisji wyborczej, której liczbę ustawa określa jako 3, a zgodnie z poprawką miałoby to być minimum 5 członków.

Lewica - jak tłumaczył to w jej imieniu Borowski - chciałaby, aby za sprzęt ochronny, w który samorządy wyposażałyby obwodowe komisje wyborcze, otrzymały one specjalną dotację z budżetu państwa na ten cel.

Opinia Sądu Najwyższego i PKW w sprawie ustawy dotyczącej wyborów prezydenckich

W opinii Sądu Najwyższego, którą przesłał do Senatu p.o. pierwszego prezesa SN sędzia Aleksander Stępkowski, wyrażono zastrzeżenia dotyczące dwóch przepisów ustawy.

Jak wskazał SN, zgodnie z Kodeksem wyborczym termin przewidziany na złożenie protestu wyborczego wynosi 14 dni, podczas gdy w opiniowanej ustawie skrócono go do trzech dni. Jednocześnie w świetle rozwiązań przyjętych w Kodeksie wyborczym protest taki może być skierowany do Sądu Najwyższego także drogą pocztową - wówczas za datę wniesienia protestu uznaje się datę stempla pocztowego. Tymczasem, zdaniem sądu, zapis zastosowany w ustawie w sprawie wyborów "może wywoływać wątpliwości wykładnicze odnośnie do tego, czy termin trzydniowy na wniesienie protestu wyborczego będzie zachowany również wtedy, gdy protest zostanie nadany w formie przesyłki pocztowej w placówce operatora wyznaczonego". Według SN w celu uniknięcia wątpliwości interpretacyjnych "należałoby więc rozważyć dokonanie stosownej modyfikacji tego przepisu w brzmieniu ustalonym przez Sejm".

Zastrzeżenia do kolejnego przepisu

Ponadto zastrzeżenia SN wywołał przepis stanowiący o tym, że uchwałę w sprawie ważności wyborów Sąd Najwyższy podejmuje w ciągu 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą. W tym przypadku SN opowiedział się za uchyleniem regulacji.

"Podstawą rozstrzygnięcia o ważności wyboru Prezydenta RP jest nie tylko sprawozdanie z wyborów, przedstawiane przez Państwową Komisję Wyborczą w ciągu 14 dni od daty podania do publicznej wiadomości wyników wyborów (art. 320 Kodeksu wyborczego). Sąd Najwyższy w składzie powiększonym rozstrzyga bowiem o ważności wyboru Prezydenta-elekta także na podstawie 'własnych' opinii wyrażonych uprzednio w orzeczeniach kończących postępowania protestowe" - czytamy w opinii.

"Mając na uwadze wagę przedmiotowej uchwały oraz dotychczasową praktykę orzeczniczą w sprawach wyborczych, a także trudną do oszacowania, w chwili obecnej, liczbę protestów, jaka może wpłynąć do Sądu Najwyższego w związku z wyborami na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonymi na zasadach przyjętych w opiniowanej ustawie, należy zakładać, że rozpoznanie wszystkich protestów złożonych terminowo, przed upływem 21 dni kalendarzowych liczonych od daty podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą, może okazać się z przyczyn obiektywnych znacznie utrudnione" - uznał sąd, wnosząc tym samym o uchylenie tego zapisu.

O opinię poproszona została również Państwowa Komisja Wyborcza, która podkreśliła, że nie jest uprawniona do wydania takiej oceny. "Kwestie związane z ustaleniem sposobu przeprowadzenia wyborów są bowiem decyzjami o charakterze politycznym, a Państwowa Komisja Wyborcza z uwagi na charakter wykonywanych ustawowych zadań nie może wypowiadać się w tego rodzaju sprawach" - napisano.

PKW poinformowała jednocześnie, że zarówno przedstawiciele Komisji, jak też przedstawiciele Krajowego Biura Wyborczego deklarują chęć udziału w pracach senackich komisji.

Plenarne posiedzenie Senatu, na którym ustawa będzie omawiana, zaplanowane jest wstępnie na przyszłą środę i czwartek.

Szef PKW: 11 maja przekazaliśmy uchwałę w sprawie wyborów prezydenckich i czekamy na publikację

Szef PKW Sylwester Marciniak, pytany przez dziennikarzy w Senacie o publikację uchwały PKW w sprawie wyborów prezydenckich, odparł: - Sądzę, że będzie opublikowana. My przekazaliśmy (uchwałę - red.) 11 maja i czekamy na publikację.

Chodzi o podjętą przez PKW uchwałę, w której Komisja stwierdziła, że w wyborach prezydenckich 10 maja brak było możliwości głosowania na kandydatów. Według PKW, w związku z tym, że jest to równoznaczne w skutkach z brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów, marszałek Sejmu w terminie 14 dni od opublikowania uchwały PKW w Dzienniku Ustaw ma zarządzić nowe wybory. Muszą się one odbyć w ciągu 60 dni od dnia ich zarządzenia. Dotychczas uchwała PKW nie została opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Jak dodał szef PKW, wie z doniesień medialnych, że trwa analiza prawna uchwały. Pytany, kiedy powinny odbyć się wybory, odpowiedział, że "tak, aby proces legislacyjny zakończył się przed zakończeniem kadencji urzędującego prezydenta".

Autorka/Autor:kb/ks

Źródło: PAP, TVN24

Pozostałe wiadomości

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki przez prawie 200 dni miał zajmować luksusowy apartament w muzealnym kompleksie hotelowym oddalonym o pięć kilometrów od jego domu. Według posła PiS Kazimierza Smolińskiego jego pobyt mógł być spowodowany utrudnioną komunikacją po mieście. - W Gdańsku pięć kilometrów to podobnie jak w Warszawie, jest duży ruch przecież - powiedział w "Kropce nad i". - Nigdy bym nie wpadł na to, żeby wynająć hotel pięć kilometrów od swojego miejsca zamieszkania i żeby Sejm za ten hotel zapłacił - mówił z kolei Tomasz Trela (Nowa Lewica).

Apartament pięć kilometrów od domu. "Jest duży ruch przecież"

Apartament pięć kilometrów od domu. "Jest duży ruch przecież"

Źródło:
TVN24

Na polecenie premiera Donalda Tuska polskie placówki i dyplomaci są w gotowości do pomocy naszym obywatelom. Gdyby Donald Trump nakazał przeprowadzić masowe deportacje osób przebywających w USA nielegalnie, mogłoby to dotknąć również Polaków. - Władze Chicago zabroniły policji i służbom miejskim pytania o status imigracyjny - uspokaja Łukasz Dudka, szef największej gazety polonijnej w USA.

"Policja w Chicago nie ma prawa zapytać nikogo o status imigracyjny. Miasto wydało nawet broszurę"

"Policja w Chicago nie ma prawa zapytać nikogo o status imigracyjny. Miasto wydało nawet broszurę"

Źródło:
Fakty TVN

- Przyjechała grupa mężczyzn z pałkami, maczetami. To miało nas zmusić do tego, abyśmy w stresie podpisali nową umowę z wyższym czynszem - opowiada w rozmowie z biznesową redakcją tvn24.pl Łukasz Małkiewicz, reprezentant kupców z warszawskiego centrum handlowego Modlińska 6D. Sebastian Bogusz, zarządca nieruchomości, ripostuje, że to działania kupców zmusiły spółkę do zwiększenia obsady ochrony obiektu. Prokuratura zdecydowała o wszczęciu w tej sprawie postępowania.

Spór w centrum handlowym. "Uderzyli dużą armią"

Spór w centrum handlowym. "Uderzyli dużą armią"

Źródło:
tvn24.pl

Prezydent USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że "kocha Rosjan" i ma "dobre stosunki z prezydentem Putinem" i dlatego zamierza zrobić Rosji "wielką przysługę". "Dojdźmy do porozumienia teraz i zatrzymajmy tę absurdalną wojnę" - zaapelował Trump. Zagroził też wprowadzeniem wysokich ceł i sankcji wobec Rosji, jeżeli w najbliższym czasie nie dojdzie do zakończenia działań zbrojnych w Ukrainie.

"Jeśli nie zawrzemy 'umowy', nie będę miał innego wyjścia". Trump o "przysłudze" dla Rosjan

"Jeśli nie zawrzemy 'umowy', nie będę miał innego wyjścia". Trump o "przysłudze" dla Rosjan

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Pożar składowiska odpadów w Płoszowie niedaleko Radomska. Jak poinformowali strażacy, palą się niebezpieczne odpady. Ratownicy zaapelowali, by mieszkańcy nie otwierali okien.

Płoną niebezpieczne odpady w Płoszowie

Płoną niebezpieczne odpady w Płoszowie

Źródło:
tvn24.pl, PAP

- My, Polacy, wobec niestety tak podzielonej Europy, bardzo potrzebujemy Donalda Trumpa. My, Polacy, nie możemy sobie pozwolić na konflikt z amerykańską prezydencją - mówił w "Faktach po Faktach" wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (PSL). Przypomniał też nieprzychylne słowa Donalda Tuska na temat Trumpa. - Ja się bardzo boję pytania, które Prawo i Sprawiedliwość może zadać w drugiej turze wyborów prezydenckich: czy Polskę stać na to, by prezydent i premier byli pokłóceni ze Stanami Zjednoczonymi? - powiedział.

"Musimy zrobić wszystko, by nie dać PiS-owi tego argumentu"

"Musimy zrobić wszystko, by nie dać PiS-owi tego argumentu"

Źródło:
TVN24

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowski pokazał na spotkaniu z wyborcami w Szczecinie fakturę za wynajęcie sali na spotkanie z Karolem Nawrockim, którą uregulowało biuro poselskie Czesława Hoca (PiS). - Oni się niczego nie nauczyli. Dlatego musimy zamknąć sprawę rozliczeń jak najszybciej - mówił Trzaskowski. Powiedział też, co zrobi pierwszego dnia prezydentury, gdy wygra wybory.

Trzaskowski pokazuje fakturę za salę dla Nawrockiego. "Oni się niczego nie nauczyli"

Trzaskowski pokazuje fakturę za salę dla Nawrockiego. "Oni się niczego nie nauczyli"

Źródło:
TVN24, PAP

Na spotkaniu wyborczym w Nowym Sączu z kandydatem PiS na prezydenta RP Karolem Nawrockim sympatycy prawicy znów skandowali okrzyki wymierzone w premiera. - Nie boimy się Tuska, a jak ktoś ma problemy ze słuchem, to do laryngologa - stwierdził prezes IPN, reagując na hasło wykrzykiwane przez publiczność.

Znów okrzyki o Tusku na spotkaniu z Nawrockim. Prezes IPN wysyła do laryngologa

Znów okrzyki o Tusku na spotkaniu z Nawrockim. Prezes IPN wysyła do laryngologa

Źródło:
TVN24

Cztery tysiące żołnierzy z Korei Północnej, czyli blisko 40 procent ze wszystkich wysłanych przez reżim do walki przeciwko Ukraińcom, zostało wyeliminowanych z działań bojowych - podaje BBC, powołując się na doniesienia zachodnich urzędników. W ciągu ostatnich trzech miesięcy zginęło prawdopodobnie około tysiąca z nich.

"Są mięsem armatnim". Tylu żołnierzy stracił Kim

"Są mięsem armatnim". Tylu żołnierzy stracił Kim

Źródło:
BBC, PAP

Ministra ds. równości Katarzyna Kotula, odnosząc się publikacji portalu Strefa edukacji na temat kontrowersji wokół jej wykształcenia, oświadczyła, że ma wykształcenie wyższe licencjackie. - Nie jestem magistrem i nigdy nie ubiegałam się o stanowiska tego wymagające - podkreśliła.

Kotula: nie mam tytułu magistra, ale posiadam wykształcenie wyższe

Kotula: nie mam tytułu magistra, ale posiadam wykształcenie wyższe

Źródło:
PAP

Prawomocny wyrok w sprawie znanej piosenkarki i jej byłego męża

Źródło:
PAP

W Iraku przegłosowano zmiany w prawie, które zalegalizowały małżeństwa nawet 9-letnich dziewczynek. O aprobowaniu takich ślubów będą teraz decydować duchowni poszczególnych odłamów islamu. - Dotarliśmy do końca praw kobiet i końca praw dzieci w Iraku - skomentował prawnik Mohammed Juma, jeden z głównych przeciwników zmian.

Zalegalizowano śluby z 9-letnimi dziewczynkami. "Dotarliśmy do końca praw kobiet i dzieci"

Zalegalizowano śluby z 9-letnimi dziewczynkami. "Dotarliśmy do końca praw kobiet i dzieci"

Źródło:
PAP, CNN, Guardian

Do największej ilości turbulencji w Europie dochodzi podczas lotów, których trasy rozpoczynają się lub kończą w Szwajcarii, wynika z danych portalu Turbli. Najbardziej obfitująca w turbulencje okazuje się trasa z Nicei do Genewy. Przyczyną są okoliczne alpejskie szczyty.

Nad jednym krajem w Europie najczęściej dochodzi do turbulencji

Nad jednym krajem w Europie najczęściej dochodzi do turbulencji

Źródło:
Euronews, tvn24.pl

Arktyczne zimno, które sięgnęło południowych części Stanów Zjednoczonych, sprowadziło śnieg i opady marznące do regionów, które od wielu lat nie doświadczyły tak potężnego ataku zimy. Według władz zginęło co najmniej 12 osób.

"Nigdy czegoś takiego nie widziałem. I prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczę"

"Nigdy czegoś takiego nie widziałem. I prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczę"

Aktualizacja:
Źródło:
CNN, PAP, NWS, eu.usatoday.com

Kto i po co osłupkowuje gotowe miejsca parkingowe? Takie pytanie zadała lokalnej grupie w mediach społecznościowych mieszkanka Saskiej Kępy. Za wprowadzeniem zmian w organizacji ruchu stoją stołeczni drogowcy, którzy wyjaśnili, jaki jest ich powód.

Stanęły słupki, parkować nie można. Drogowcy podali powód

Stanęły słupki, parkować nie można. Drogowcy podali powód

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Operatorowi sieci Play - spółce P4 oraz Netii zostały przedstawione zarzuty - podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dotyczą one prezentowania cen w sposób, który może wprowadzać w błąd. UOKiK wyjaśnił, że firmy w reklamach pokazują ceny uwzględniające rabat, na przykład marketingowy, o czym konsument może nie wiedzieć.

Dwie duże firmy z zarzutami

Dwie duże firmy z zarzutami

Źródło:
PAP

Podatnicy mają możliwość skorzystania z ulgi w PIT, jeśli sprzedali mieszkanie przed upływem pięciu lat od nabycia, a otrzymane środki przeznaczyli na zakup, remont i wyposażenie nowego. Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała w indywidualnej interpretacji o sprzęcie AGD, który może być zaliczony do wydatków objętych odliczeniem.

Ulga w PIT. Ten sprzęt domowy można odliczyć

Ulga w PIT. Ten sprzęt domowy można odliczyć

Źródło:
tvn24.pl

W środę, 22 stycznia, euro spadło poniżej poziomu 4,23 złotego. Oznacza to, że kurs euro znalazł się na najniższym poziomie od pięciu lat. Jak wskazali analitycy, została przełamana pewna symboliczna bariera.

"Niezły twist". Euro najtańsze od pięciu lat

"Niezły twist". Euro najtańsze od pięciu lat

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP

KIA, Opel i Honda poinformowały, że właściciele niektórych aut tych marek powinni zgłaszać się do autoryzowanych stacji obsługi w celu naprawy usterek. W pewnych modelach stwierdzono awarię poduszek powietrznych, a w innych - wyciek płynu hamulcowego. Naprawy mają dotyczyć ponad 33 tysięcy samochodów.

Wielka akcja serwisowa. Kilkadziesiąt tysięcy aut do warsztatów

Wielka akcja serwisowa. Kilkadziesiąt tysięcy aut do warsztatów

Źródło:
PAP
Zbrodnia VAT-owska w PKOl? Skarbówka zawiadamia prokuraturę

Zbrodnia VAT-owska w PKOl? Skarbówka zawiadamia prokuraturę

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Proboszcz ogłosił z ambony, że w wizytach duszpasterskich będzie go wspierał "serdeczny przyjaciel". Okazało się, że chodzi o Dariusza L., podejrzanego o molestowanie dziewięciorga dzieci. Mężczyzna miał dotykać jedno z dzieci po pośladkach podczas lekcji religii. Kuria przeprasza "wszystkich, których ta sprawa zaniepokoiła lub dotknęła".

Ksiądz podejrzany o pedofilię chodził po kolędzie

Ksiądz podejrzany o pedofilię chodził po kolędzie

Źródło:
tvn24.pl / Dziennik Zachodni

Muzyk disco polo Łukasz Obszyński, znany jako DJ Yogas, miał 39 lat. Zginął w wypadku w Werbkowicach (Lubelskie), gdzie zderzył się czołowo z wojskową ciężarówką. Muzyka żegna zespół Energy Girls, z którym grał w latach 2017-22.

Nie żyje znany muzyk disco polo. Zginął w wypadku

Nie żyje znany muzyk disco polo. Zginął w wypadku

Źródło:
tvn24.pl

Dwie osoby, w tym dwuletnie dziecko, zginęły w wyniku ataku nożownika w parku w bawarskiej miejscowości Aschaffenburg - poinformowała w środę niemiecka policja. Kilka osób zostało rannych, w tym dwie poważnie. Podejrzany mężczyzna został zatrzymany. To 28-latek z Afganistanu, który - jak donosi "Spiegel" - mieszkał w ośrodku dla azylantów.

Atak nożownika w Bawarii. Nie żyją dwie osoby, w tym dziecko

Atak nożownika w Bawarii. Nie żyją dwie osoby, w tym dziecko

Źródło:
PAP, Reuters, Bild

Trzy osoby, w tym dwoje pracowników Sądu Okręgowego w Łodzi, zostało zatrzymanych w śledztwie dotyczącym oszustw i prania brudnych pieniędzy. Jak poinformowała prokuratura, według szacunków z sądu zniknęło blisko milion złotych. Możliwe jednak, że po doszacowaniu suma strat będzie większa.

Pracownicy sądu zatrzymani w śledztwie dotyczącym prania pieniędzy

Pracownicy sądu zatrzymani w śledztwie dotyczącym prania pieniędzy

Źródło:
TVN24, PAP
MON i MEN mogą się pomylić, gdy mowa o religii w szkole. W co gra PSL?

MON i MEN mogą się pomylić, gdy mowa o religii w szkole. W co gra PSL?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już 26 stycznia. Zgromadzone podczas niego środki wesprą onkologię i hematologię dziecięcą. Do udziału w akcji włączyli się dziennikarze i dziennikarki TVN i TVN24. Monika Olejnik oferuje ręcznie malowaną chustę góralską i śniadanie.

"W Hotelu Bristol albo w barze mlecznym". Wyjątkowa aukcja Moniki Olejnik dla WOŚP

"W Hotelu Bristol albo w barze mlecznym". Wyjątkowa aukcja Moniki Olejnik dla WOŚP

Źródło:
TVN24

Zdjęcie "Czas Apokalipsy" Chrisa Niedenthala zapisało się w historii Polski i Europy. Teraz fotografia trafia na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Legendarny fotoreporter wspólnie z czteroletnimi bliźniętami Leną i Filipem Sosnowskimi przekazali na nią odbitkę numer 9. Niedenthal w rozmowie z rodzicami małych darczyńców - Natalią Szewczak (Business Insider Polska) i Mateuszem Sosnowskim (TVN24) - opowiedział o niesamowitej historii zdjęcia i o tym, jak niemal cudem, dzięki pomocy nieznajomego, udało się je wywieźć z Polski i pokazać światu.

To, że wydostało się z Polski, to niemal cud. Legendarne zdjęcie do wylicytowania

To, że wydostało się z Polski, to niemal cud. Legendarne zdjęcie do wylicytowania

Źródło:
tvn24.pl

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w niedzielę, 26 stycznia, zagra już po raz 33. Na błoniach Narodowego stanęła scena, miasteczko i główne studio. Dzień wcześniej, w sobotę, wystartują stamtąd uczestnicy Biegu "Policz się z cukrzycą". Organizacja Finału WOŚP i towarzyszących wydarzeń spowoduje zmiany w ruchu i parkowaniu.

Na błoniach Narodowego stanęła scena WOŚP. Od soboty zmiany w ruchu

Na błoniach Narodowego stanęła scena WOŚP. Od soboty zmiany w ruchu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

33. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już w niedzielę, 26 stycznia. Zebrane pieniądze wesprą dziecięcą onkologię i hematologię. Liczy się każdy grosz, a razem możemy więcej. Sześcioletnia Pola i jej historia udowadniają, że wspierając Orkiestrę, wspieramy chore dzieci.

"Jeżeli ktoś nie wierzy, to my dajemy przykład". Sześcioletnia Pola żyje dzięki sprzętowi WOŚP

"Jeżeli ktoś nie wierzy, to my dajemy przykład". Sześcioletnia Pola żyje dzięki sprzętowi WOŚP

Źródło:
Fakty po Południu TVN24