Od kilku dni bez prądu i wody. Nie żyje dziewięć osób

Co najmniej dziewięć osób zginęło na skutek burzy Kristin, która zdewastowała centralną Portugalię. Kilka dni po przejściu żywiołu tysiące odbiorców nie mają wciąż prądu i wody. W niedzielę rząd ma zdecydować o przedłużeniu stanu wyjątkowego.

Liczba ofiar śmiertelnych burzy Kristin, która od środy do piątku szalała nad Portugalią, wzrosła do dziewięciu - przekazał w niedzielę rano rząd premiera Luisa Montenegro. Wcześniej informowano o ośmiu zabitych. Ponad 400 osób zostało rannych.

Premier zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów na niedzielę o godzinie 10 czasu lokalnego. Rząd może przedłużyć stan wyjątkowy, który został wprowadzony w czwartek na terenie gmin dotkniętych burzą.

Tysiące odbiorców wciąż bez prądu

Żywioł zdewastował infrastrukturę energetyczną w centralnej Portugalii. Jak podały lokalne media, w niedzielę rano bez energii elektrycznej było wciąż blisko 180 tysięcy gospodarstw domowych, najwięcej w dystrykcie Leiria. To efekt silnych podmuchów, których prędkość miejscami sięgała blisko 180 kilometrów na godzinę. Tysiące mieszkańców regionu nie ma także dostępu do wody.

Uszkodzony słup transmisyjny w miejscowości Marinha Grande w Portugalii
Uszkodzony słup transmisyjny w miejscowości Marinha Grande w Portugalii
Źródło: PAP/EPA/CARLOS BARROSO

Portugalia po wielkiej burzy

W niedzielę kilkadziesiąt dróg, głównie w środkowej i północnej części Portugalii, nadal znajdowało się pod wodą. Zamknięte były także niektóre linie kolejowe w okolicach miasta Coimbra.

W sobotę do zespołów ratowniczych obrony cywilnej dołączyły jednostki złożone z żołnierzy portugalskiej piechoty oraz marynarki wojennej. Ich głównym zadaniem było udrażnianie tras, na których zalegają połamane drzewa, słupy i metalowe struktury.

Meteorolodzy z Portugalskiego Instytutu Morza i Atmosfery (IPMA) ostrzegli w sobotę, że sytuacja w kraju może pogorszyć się wraz ze spodziewanymi opadami deszczu, które pojawią na początku tygodnia.

Czytaj także: