W piątek w nowojorskiej dzielnicy Queens pod trzema 22-letnimi mężczyznami załamał się lód. Wszyscy wpadli do lodowatej wody. Akcja ratunkowa, w której uczestniczyli strażacy i funkcjonariusze policji, została uwieczniona z pokładu policyjnego śmigłowca.
Według relacji świadków, mężczyźni próbowali przejść pieszo po skutych lodem wodach zatoki Jamaica Bay na Long Island, gdy tafla nagle pękła. Na miejsce najpierw przyjechali strażacy, a następnie pojawił się śmigłowiec nowojorskiej policji.
W trakcie akcji ratunkowej dwie kolejne osoby wpadły do wody
Nagranie opublikowane przez nowojorską policję pokazuje, jak ratownicy poruszają się na czworakach po lodzie, by dotrzeć do poszkodowanych. Jeden z funkcjonariuszy przyczepia ofiarę do uprzęży, po czym zostaje ona wciągnięta na linie do helikoptera. Inny ratownik pomaga kolejnej osobie wydostać się z wody.
Lokalne media podały, że w trakcie akcji jeden strażak i jeden policjant również wpadli do wody, jednak nie odnieśli obrażeń i szybko wydostali się na powierzchnię.
Jak poinformowały służby, wszyscy trzej poszkodowani byli przytomni, kiedy przewieziono ich do pobliskich szpitali. Pozostają w stanie stabilnym.
Ekstremalny mróz w Nowym Jorku
Od 24 stycznia z powodu mrozów zmarło 17 mieszkańców Nowego Jorku. Sytuację pogarszają gwałtowne zamiecie śnieżne, które w sobotnie popołudnie sparaliżowały ruch w pasie od Bostonu po New Jersey, odcinając dostawy prądu do tysięcy odbiorców w regionie.
W związku ze spodziewanym mrozem i odczuwalną temperaturą spadającą do około -30 stopni Celsjusza, Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) wydała dla miasta ostrzeżenie.
Śnieg po potężnej burzy, która nawiedziła Nowy Jork dwa tygodnie temu, wciąż zalega na ulicach całego regionu metropolitalnego. Miejskie ciężarówki, pługi oraz specjalistyczne urządzenia do topienia śniegu pracują na pełnych obrotach.
Obowiązuje "stan alarmowy"
Burmistrz Zohran Mamdani podkreślił znaczenie pozostawania w pomieszczeniach i przypomniał, że w Nowym Jorku nadal obowiązuje "stan alarmowy". W związku z zagrożeniem życia, polecił departamentowi policji nieformalne zawieszenie polityki wyprowadzania osób bezdomnych ze stacji metra oraz zaprzestanie zmuszania ich do demontażu namiotów czy osłon z plandek.
Rzeczniczka ratusza Dory Pekec wyjaśniła, że choć od tej zasady istnieją wyjątki, ogólnym założeniem administracji jest niedopuszczenie do sytuacji, w której ktokolwiek musiałby przebywać na mrozie.
Miasto udostępniło dodatkowe miejsca w schroniskach hotelowych oraz 62 punkty ogrzewania, zlokalizowane m.in. w szkołach publicznych oraz centrach City University of New York. W teren wysłano również mobilne ogrzewalnie.
Opracowały: Julia Zalewska-Biziuk, Aleksandra Sapeta/ast
Źródło: Reuters, New York Post, PAP
Źródło zdjęcia głównego: NYPD via Facebook/Reuters