|

W Polsce dobiega końca era sosny

Las nieopodal mojego domu
Las nieopodal mojego domu
Źródło: Arleta Unton-Pyziołek
U wrót Puszczy Bolimowskiej, gdzie mieszkam, staram się - niczym czarodziej Radagast Bury z powieści J.R.R. Tolkiena - ochraniać wszystko, co wokół rośnie, ćwierka, biega, owocuje i leczy. To trudne, bo teren ten, zamiast przeistaczać się w leśną gęstwinę, z roku na rok marnieje. To zła wiedźma Susza rzuciła na niego urok.Artykuł dostępny w subskrypcji
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie są główne przyczyny zamierania sosny w polskich lasach?
  • Co prognozują eksperci na temat przyszłości lasów w Polsce?
  • Jak zmiany klimatyczne wpływają na strukturę i kondycję drzewostanów?
  • Jakie działania mogą podjąć leśnicy i decydenci, by chronić polskie lasy?
  • Dlaczego coraz częściej mówi się o konieczności przebudowy gatunkowej lasów?

Życie pod lasem wydaje się baśnią, ale jak to w baśniach bywa, las jest miejscem granicznym. Za jego piękno odpowiadają przede wszystkim sosna zwyczajna i sosna czarna, tworzące bór przeplatany gatunkami liściastymi, takimi jak dąb, lipa, brzoza i klon. W ciągnącej się malowniczo dolinie rzeki Rawki występują jeszcze lasy łęgowe i torfowiska. Region spowija jednak coraz mocniej cień suszy. Widać to szczególnie w mijanym codziennie przeze mnie i moje psy przygnębiającym miejscu, które niczym "las żywych trupów" wypełniają młode, ale już umierające sosny. Na starym piaszczystym wzgórzu, powstałym w epoce lodowcowej, rozrosło się kolejne pokolenie iglastych drzew, któremu nie będzie dana spokojna starość. Żywotność lasów jest mocno związana z poziomem wody w gruncie, a jego drastyczne obniżanie się - za którym stoi nie tylko niedostatek opadów, lecz także działalność człowieka - prowadzi do powolnej śmierci ekosystemów.

To problem globalny

Kompleksy leśne borykają się z coraz większymi problemami, a ich zamieranie jest kwestią globalną. W Polsce, zwłaszcza centralnej, dobiega końca era dominacji sosny. Jak informuje profesor Jarosław Socha z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, samo drzewo rośnie obecnie o 30 procent szybciej niż 100 lat temu, a dzieje się tak za sprawą większej ilości dwutlenku węgla w atmosferze i wyższej temperaturze. Niestety drzewo, które szybciej osiąga dojrzałość, szybciej też umiera. Sosna potrafi dostosować się do zmieniających się warunków tylko do 30.-40. roku życia, a starsze drzewostany pozostają bezbronne wobec permanentnej suszy, inwazji jemioły rozpierzchłej i kornika ostrozębnego oraz depozycji azotu. Proces ten polega na osadzaniu się pierwiastka z atmosfery na powierzchni Ziemi. W Polsce wynosi on średnio ponad dziewięć kilogramów na hektar rocznie, a azot działa jak nawóz, który powoduje szybszy wzrost drzew i jednocześnie obniża ich stabilność i odporność.

Czytaj także: