Wypuścili pingwiny po rehabilitacji. Cierpiały na pewien syndrom

Argentyńska fundacja wypuściła do morza 15 pingwinów poddanych rehabilitacji
Argentyńska fundacja wypuściła do morza 15 pingwinów poddanych rehabilitacji
Źródło: Reuters
Argentyńska fundacja zajmująca się ratowaniem pingwinów wypuściła do morza 15 osobników poddanych rehabilitacji. Gdy zostały znalezione przez członków organizacji, cierpiały na pewien syndrom, który zdaniem biologa jest charakterystyczny dla tych ptaków.

W piątek członkowie argentyńskiej organizacji Fundacion Mundo Marino (pol. Fundacja Świata Morskiego) pojawili się na plaży w miejscowości San Clemente del Tuyu, by wypuścić do morza 13 pingwinów magellańskich oraz dwa pingwiny skalne. Fundacja uratowała zwierzęta w różnych miejscach na wybrzeżu prowincji Buenos Aires między czerwcem 2025 a marcem 2026 roku, a przed wypuszczeniem na wolność poddała je rehabilitacji.

Syndrom pingwina wyrzuconego na brzeg

W akcji wypuszczania pingwinów do morza uczestniczył biolog Sergio Rodriguez Heredia. Powiedział, że większość osobników, która trafiła pod opiekę organizacji, wykazywała objawy tak zwanego "syndromu pingwina wyrzuconego na brzeg" (ang. stranded penguin syndrome), opisanego w literaturze naukowej.

- Objawy te są bardzo powszechne o tej porze roku (w Argentynie trwa teraz jesień - red.). Obejmują odwodnienie, niedożywienie, hipotermię i wysoki poziom pasożytów - wyjaśnił Heredia.

Niektóre pingwiny cierpiały także z innych powodów. Jeden miały rany spowodowane zaplątaniem się w sieci rybackie, kolejny - obrażenia spowodowane atakiem psa, a jeszcze inny był pokryty ropą naftową.

Argentyńska fundacja wypuściła do morza 15 pingwinów poddanych rehabilitacji
Argentyńska fundacja wypuściła do morza 15 pingwinów poddanych rehabilitacji
Źródło: Reuters

Wyleczyli, zaczipowali i wypuścili

Fundacja ogłosiła, że wypuściła pingwiny magellańskie razem, ponieważ są one zwierzętami społecznymi i migrują w grupach. W kwietniu rozpoczynają podróż na północ po sezonie lęgowym w Patagonii - krainie w południowej części Ameryki Południowej, znajdującej się głównie na terenie Argentyny.

- Aby pingwiny mogły się zorientować i stawić czoła temu nowemu wyzwaniu, tej drugiej szansie, i powrócić do natury, potrzebna jest grupa co najmniej siedmiu lub ośmiu zwierząt - wytłumaczył Heredia.

Organizacja wszczepiła wszystkim wypuszczonym zwierzętom podskórny czip, który pozwala na ich identyfikację. Jak wyjaśnił Heredia, jeśli dany osobnik ponownie będzie miał problemy, za pomocą skanera będzie można poznać jego historię medyczną, a co za tym idzie - udzielić mu bardziej adekwatnej pomocy.

Czytaj także: