Pod koniec zeszłego tygodnia w Hiszpanii zaczęło grzmieć. Burzom towarzyszyły intensywne opady deszczu i porywisty wiatr, dlatego lokalnie zrobiło się niebezpiecznie.
Ponad 100 wyjazdów strażaków
Nawałnice sparaliżowały prowincje Malaga i Mijas. W Maladze odnotowano ponad 60 interwencji. Natomiast w prowincji Mijas strażacy musieli wyjeżdżać aż 50 razy.
W wielu miejscach ulice zamieniły się w rwące potoki. Woda zalała piwnice i garaże licznych budynków, a także wiele podwórek.
Pomarańczowy alert pogodowy
Niestety prognozy nie są optymistyczne. Meteorolodzy prognozują nadejście kolejnych opadów deszczu. Dlatego hiszpańscy specjaliści wydali pomarańczowy alert pogodowy.
Autor: mab,kt/rp / Źródło: ENEX, noticias.lainformacion.com/