Mieszkańcy Pomorza i Kaszub, którzy w poniedziałek rano chcą dotrzeć szkoły lub do pracy - czy to pojazdem, czy to na piechotę - mogli mieć nie lada problem. Wszystko przez grubą warstwę śniegu. W rozmowie z TVN24 mieszkańcy Koszalina opowiadali, że chociaż podoba im się tak biała zima, zaspy powodują spore utrudnienia.
- Akurat przejeżdżałam wózkiem z córką. Trochę mi było ciężko na przejściach dla pieszych, bo są pagórki z mokrego śniegu. Musiałam zatrzymywać się i przenosić sobie wózek z przodu - opowiadała jedna z mieszkanek.
Zamknięta szkoła w Redzikowie
W poniedziałek do szkoły nie poszły dzieci z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Redzikowie - i to mimo tego, że od wczesnych godzin porannych próbowano odkopać drogę. Dyrektorka szkoły Aneta Pietrowska-Śniegula podjęła decyzję o odwołaniu zajęć.
- Z samego rana, jak przyjechałam do szkoły, to po prostu była tutaj jedna wielka zaspa. Nie było ani jednej ścieżki, więc z samego rana panie zaczęły tutaj odśnieżać. To zasługa pań, jak również jednego z rodziców, któremu bardzo spieszyło się, by oddać dziecko do przedszkola, który pomógł paniom odśnieżyć dróżkę - powiedziała dyrektora.
Pietrowska-Śniegula doprecyzowała, że decyzję o odwołaniu zajęć podjęła w niedzielę około godziny 10 na podstawie prognoz pogody i alertu RCB. O swojej decyzji poinformowała zarówno kuratorium, jak i wójta gmina Redzikowo.
Zasypany Słupsk
Jednym z miast, które zostało zasypane najbardziej, był Słupsk, gdzie reporterka TVN24 Natalia Madejska była wczesnym rankiem.
- Jest biało dzisiaj rano w Słupsku, wydeptane ścieżki na chodnikach są dosyć wąskie. Białe są również drogi, z pewnością służby będą miały tutaj dzisiaj dużo pracy - rozpoczęła relację.
Madejska zaznaczyła, że najtrudniejsza sytuacja panowała w niedzielę i w nocy. Według pracowników hotelu, w którym się zatrzymała, padało do godziny 3. W poniedziałek rano w Słupsku było spokojnie, ale z powodu dużej ilości zalegającego śniegu ruch był niewielki, a wielu pieszych poruszało się jezdnią zamiast chodnikami.
"Siła wyższa"
Madejska rozmawiała z mieszkańcami Słupska, którzy rano próbowali przygotować swoje samochody do podróży.
- Zasypane auto, trzeba trochę popracować i odśnieżyć. Na razie nie będę wyjeżdżał, ale odśnieżyć trzeba - relacjonował jeden z nich. Zapytany o to, czy poczeka z wyjazdem na służby, przyznał, że za pomocą szufelki zamierza odśnieżyć fragment parkingu do ulicy.
Obok swój pojazd odśnieżała mieszkanka Słupska. Była lepiej wyposażona, bo miała ze sobą łopatę. Mimo to, jak przekazała obserwująca ją od pewnego czasu reporterka, odkopanie auta zajęło jej trochę czasu.
- Siła wyższa. Czasami są takie dni, że nie można inaczej. Muszę to zrobić, nikt tego za mnie nie zrobi, siła wyższa, jak już mówiłam - powiedziała mieszkanka.
Strażacy pomagali odkopać się karetkom
Reporterka rozmawiała z rzecznikiem straży pożarnej w Słupsku. Choć w niedzielę i w nocy intensywnie padało, to służby nie miały wiele pracy.
- Pomimo tej trudnej pogody, podczas ostatniej doby straż miała tylko 10 interwencji związanych z pogodą, a więc na szczęście było spokojnie, na szczęście nikomu nic się nie stało - przyznała.
Strażacy musieli natomiast czterokrotnie pomóc odkopać się zespołom karetek, które mimo trudnych warunków próbowały dojechać do mniejszych miejscowości w okolicy Słupska. Poza tym służby usuwały powalone drzewa i pomagały przy wypadku, w którym ranna została jedna osoba.
Drogi krajowe na Pomorzu przejezdne
Sytuacja wygląda o wiele lepiej na drogach krajowych. Jak powiedziała w poniedziałek rano dyżurna Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku Alicja Wiśniewska, wszystkie drogi krajowe są przejezdne, a ich nawierzchnia jest czarna i mokra.
Służy drogowe podały z kolei, że na drogach wojewódzkich przeważa zajeżdżony śnieg, śnieg oraz błoto pośniegowe, więc kierowcy muszą bardziej uważać. Rano na trasach pracowało ponad 80 pojazdów odśnieżających i przeciwgołoledziowych.
Trudny wieczór i noc na drogach
W niedzielę wieczorem na wielu drogach w województwie pomorskim panowały trudne warunki. Najgorzej było na drogach krajowych - Lębork-Słupsk oraz na Trasie Kaszubskiej w okolicy Szemudu (powiat wejherowski).
"Na jezdniach cały czas pracuje sprzęt odśnieżający, ale z uwagi na to, że opady śniegu są bardzo intensywne, praktycznie zaraz po przejechaniu pojazdu jezdnia jest ponownie zasypana" - podał dyżurny GDDKiA.
Podobnie wyglądała sytuacja na drogach wojewódzkich, gdzie cały czas pracowało kilkadziesiąt pojazdów odśnieżających.
Jak podał rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku Jakub Friedenberger, do godziny 18 strażacy odnotowali cztery zdarzenia związane z usuwaniem drzew w powiecie słupskim oraz dwie interwencje ratowników w związku samochodami, które utknęły w śniegu.