Wyrzutnie Korei Północnej nad granicą. Seul: Wiemy, gdzie mogą uderzyć

Świat


Południowokoreański ośrodek prezydencki ostrzegł, że Seul odpowie z pełną siłą, jeśli Korea Północna dokona rakietowego ostrzału celów morskich w pobliżu strefy zdemilitaryzowanej. Nawet jeśli atak Phenianu nie wywoła żadnych zniszczeń.

- Wydaje się prawdopodobne, że jeśli Korea Północna zdecyduje się na zbrojną prowokację, to za cel obierze wody na Morzu Żółtym w rejonie granicy - oświadczył urzędnik prezydencki. Obiecał, że rząd podejmie w odpowiedzi "adekwatne środki".

- Poprzedni rząd nie wykonał precyzyjnego uderzenia na północnokoreańskie baterie artylerii wybrzeża, kiedy Północ ostrzelała wyspę Yeonpyeong, bo bał się wybuchu wojny na pełną skalę. Ale prezydent Park Geun-hye postąpi inaczej - dodał urzędnik.

Rakiety Korei Północnej

Reżim Kima rozmieścił w ostatnim czasie na swoim wybrzeżu w rejonie granicy kilka wyrzutni rakiet przeznaczonych do zwalczania okrętów. Zwiększają one siłę ognia już ulokowanego tam ponad tysiąca sztuk artylerii.

- Północnokoreańska artyleria cyklicznie dokonuje ostrzału wód po południowej stronie granicy morskiej w celu zwiększenia napięcia - powiedział przedstawiciel prezydenta Korei Południowej.

POTENCJAŁ WOJENNY KOREI PÓŁNOCNEJ - czytaj

Gorąco na Półwyspie Koreańskim

Korea Północna wyłączyła specjalne połączenie telefoniczne - twierdzi Seul. Wzrasta ryzyko, że ewentualny przypadkowy incydent lub prowokacja zamienią się w regularną wojnę. Sytuacja wygląda tym poważniej, że dzisiaj ruszają wspólne ćwiczenia armii Korei Południowej i USA. W niedzielę Phenian ogłosił, że jego wojska są na pozycjach wyjściowych do ataku i tylko czekają na rozkaz.

Autor: //gak/k / Źródło: Chosun Ilbo, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: