Hodowała kozy i "wierzyła w tolerancję". Imigrantkę z Etiopii zabił pracownik jej farmy we Włoszech

TVN24 | Świat

Autor:
tas/kg
Źródło:
Reuters, la Repubblica

42-letnia Agitu Ideo Gudeta, imigrantka z Etiopii, która stała się symbolem integracji we Włoszech, została zabita w swoim domu - podała agencja Reutera, powołując się na włoską policję. Kobietę zabił pracownik prowadzonej przez nią farmy. Został aresztowany i przyznał się do winy.

Agitu Ideo Gudeta zginęła we wtorek w swoim domu w regionie Trydent, w północnych Włoszech. 32-letni pracownik z Ghany przyznał się, że zabił ją młotkiem i zgwałcił - podała w środę agencja Reutera, cytując doniesienia włoskich mediów.

Gazeta "La Repubblica" poinformowała, że mężczyzna przyznał się do winy podczas przesłuchania przed karabinierami i sędzią. Jest pasterzem i pracownikiem w gospodarstwie ekologicznym La Capra Felice. Zbrodnię motywował "niezapłaconą pensją".

Oglądaj TVN24 w internecie>>>

"Gudeta zadomowiła się w górach regionu Trydent, produkując kozi ser i produkty kosmetyczne na swojej farmie La Capra Felice (Szczęśliwa Koza), która została zbudowana na wcześniej opuszczonej ziemi. Jej historia została opisana przez liczne zachodnie media jako przykład sukcesu imigrantów we Włoszech w czasach rosnącej wrogości wobec nich, podsycanej przez włoskie prawicowe partie" - przekazała agencja Reutera.

Ucieczka po protestach

Etiopka uciekła ze swojego rodzinnego miasta Addis Abeby w 2010 roku, po protestach przeciwko tak zwanemu "zawłaszczaniu ziemi", które polegało na sprzedaży ogromnych połaci ziemi uprawnej zagranicznym inwestorom. Bała się prześladowania ze strony "rozgniewanych" lokalnych władz.

Po dotarciu do Włoch Agitu Ideo Gudeta mogła wykorzystać ziemię w północnych górach do budowy swojego przedsiębiorstwa. Skorzystała z zezwoleń, które dają rolnikom dostęp do gruntów publicznych.

Kobieta zaczynała prowadzenie farmy od posiadania 15 kóz. W 2018 roku miała ich już 180. Jej twarz stała się rozpoznawalna. - Stworzyłam swoją przestrzeń - mówiła wcześniej Reutersowi. "Przybyła do Włoch pełna siły i nadziei, a przede wszystkim chęci do nauki, tak bardzo, że w ciągu kilku lat uzyskała dyplom z socjologii na uniwersytecie w Trydencie. Wierzyła w tolerancję i nigdy nie zapomniała, skąd pochodzi, zatrudniała osoby ubiegające się o azyl w swojej firmie" - opisała jej historię "La Repubblica".

Mieszkał na pierwszym piętrze domu

32-mężczyzna z Ghany, który już wcześniej pracował dla Agitu Gudety, na jej prośbę wrócił na farmę około dwóch miesięcy temu. Zajął się wypasem kóz. Powiedział śledczym o sporze, który powstał w związku z niezapłaceniem miesięcznej pensji. Uderzył Gudetę cztery lub pięć razy. Kiedy leżała na ziemi, doszło do przemocy seksualnej - przekazała gazeta "La Repubblica".

Autor:tas/kg

Źródło: Reuters, la Repubblica