"NYT": CIA dostała specjalną misję

TVN24


Paramilitarne jednostki CIA będą brały udział w operacjach w Afganistanie mających na celu likwidację przywódców talibów - napisał w poniedziałek "New York Times". Ma to zmusić talibów do negocjacji.

Nowa taktyka - informuje grupa dziennikarzy dochodzeniowych "NYT", powołując się na wypowiedzi dwóch wysokich rangą przedstawicieli władz amerykańskich - zakłada użycie małych jednostek zwanych antyterrorystycznymi drużynami ścigania (counterterrorism pursuit team) złożonych z doświadczonych agentów CIA, komandosów z elitarnych jednostek sił specjalnych oraz najemników z prywatnych firm. Większość tych zespołów będą jednak stanowili Afgańczycy.

Operacjami będą kierować agenci z wydziału zadań specjalnych CIA i funkcjonariusze z Narodowego Dyrektoriatu Bezpieczeństwa CIA. Zespoły takie we współpracy z siłami afgańskimi będą tropiły i likwidowały talibów, nawet niższego stopnia, na terenie całego Afganistanu.

Nowa taktyka CIA

Jednym z zadań tych "antyterrorystycznych drużyn ścigania" będzie wykrywanie tajnych warsztatów, w których wytwarza się miny pułapki, czyli tzw. improwizowane ładunki wybuchowe (improvised explosive device - IED). Zamachy z użyciem IED stanowiły 900 z 5700 ataków dokonanych przez talibów w pierwszej połowie tego roku. Jak wynika z danych ONZ, w sumie w atakach talibów w Afganistanie w pierwszej połowie 2017 r. zginęło 1662 cywilów, a 3581 osób zostało rannych. W tych tajnych operacjach CIA w Afganistanie będą używane także drony. Obecnie są wykorzystywane w amerykańskich operacjach antyterrorystycznych głównie na “ziemi niczyjej" na pograniczu Afganistanu z Pakistanem oraz -rzadziej - w Syrii i w Jemenie. Rzecznik CIA, zgodnie z praktyką tej agencji, odmówił komentowania doniesień "NYT".

Do tej pory CIA w swojej działalności w Afganistanie koncentrowała się głównie na szkoleniu funkcjonariuszy wywiadu afgańskiego oraz na walce z terrorystami z Al-Kaidy. Szefowie CIA - jak pisze "NYT" - nie byli skłonni do prowadzenia kampanii przeciw talibom, uważając, że jest to strata czasu i pieniędzy oraz że niepotrzebnie zwiększyłoby to zagrożenia dla agentów amerykańskiego wywiadu działających w Afganistanie. Od roku 2001 w Afganistanie zginęło co najmniej 18 agentów CIA. Siedmiu z nich było związanych z wydziałem zadań specjalnych.

"Mordercy nie znajdą żadnego miejsca do ukrycia się"

Zwiększenie roli CIA w operacjach militarnych zmierzających do likwidacji dowódców talibów niższego szczebla jest zgodne z nową strategią Waszyngtonu w tej najdłuższej wojnie prowadzonej przez Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump w wystąpieniu poświęconym nowej amerykańskiej strategii w sierpniu bieżącego roku ostrzegał, że "mordercy nie znajdą żadnego miejsca do ukrycia się", i podkreślał, że "nie ma miejsca, gdzie nie sięga amerykańska potęga i siły zbrojne". Zwiększenie roli CIA w Afganistanie jest także zgodne z opinią dyrektora CIA Mike'a Pompeo, który podczas konferencji w Uniwersytecie Teksasu na początku października mówił m.in., że CIA nie będzie wypełniała swojej misji, jeśli nie będzie agresywna. (...) W każdej minucie musimy być skoncentrowani na zmiażdżeniu wroga". Decyzja o większej roli CIA w Afganistanie jest podyktowane także względami politycznymi. - Amerykanów nie obchodzi, jeśli CIA prowadzi tam (w Afganistanie - red.) tajną wojnę. Amerykanów obchodzi, jeśli jest tam 50 tys. żołnierzy - powiedział Ken Stiles, w przeszłości ekspert CIA ds. walki terroryzmem, cytowany przez "NYT".

Autor: tmw/adso / Źródło: PAP