Samochód hydraulika trafił w ręce dżihadystów. Pozew na milion dolarów

Świat

TwitterSamochód hydraulika został sprzedany dżihadystom

Amerykański hydraulik pozwał koncern samochodowy Ford, któremu sprzedał swój samochód. Auto z wielką reklamą jego firmy na drzwiach niespodziewanie dla niego znalazło się w Syrii w rękach bojowników tzw. Państwa Islamskiego, a w efekcie hydraulik odebrał wiele telefonów z pogróżkami. Teraz domaga się miliona dolarów odszkodowania.

Teksańczyk Mark Oberholtzer domaga się od Forda rekompensaty za straty finansowe i zniszczenie reputacji jego firmy po tym, jak jego były samochód znalazł się w Syrii. Pick-up Ford F-250 pokazywany jest w filmach dżihadystów. Bojownicy nie pozbyli się jednak reklamy widniejącej na drzwiach auta. Widnieje na nich nazwa firmy hydraulicznej Mark-1 Plumbing i numer telefonu.

Oberholtzer twierdzi, że po tym, jak zdjęcie jego ciężarówki stało się popularne w sieci, on sam otrzymał ponad tysiąc obraźliwych telefonów z pogróżkami z całego świata. "Te telefony miały charakter nękania i zawierały niezliczone groźby przemocy, zniszczenia mienia, ataku, a nawet śmierci" - napisał w pozwie prawnik hydraulika.

Hydraulik zmuszony był czasowo zamknąć firmę i wyjechać z rodzinnego miasta. Odwiedzali go także funkcjonariusze zajmujący się bezpieczeństwem wewnętrznym i agenci FBI.

Jak napisano w pozwie, mężczyzna nadal dostaje groźby. Dla bezpieczeństwa nosi przy sobie broń.

Ford Amerykanina trafia do Syrii

Oberholtzer przekonuje, że dla niego wystarczyłoby, gdyby dealer przed sprzedażą usunął reklamy z drzwi samochodu.

Na razie nie wiadomo, jak to możliwe, że pick-up z Teksasu nagle trafił na Bliski Wschód. W październiku 2013 roku Oberholtzer oddał swojego forda do salonu dealera w rozliczeniu za nowszy model tego samego samochodu. W pozwie twierdzi, że próbował nawet zedrzeć reklamę z drzwi samochodu, ale sprzedawca powiedział, by tego nie robił, bo może zniszczyć farbę. Dealer obiecał zrobić to za niego.

Samochód został sprzedany w listopadzie 2013, a grudniu wysłano go z Houston do Mersin w Turcji.

Około rok później w sieci pojawił się tweet ze zdjęciem, pokazujący jak bojownicy IS strzelają z zainstalowanego na pace działka. Na bocznych drzwiach widniała reklama firmy hydraulicznej Amerykanina.

Toyota samochodem dżihadu

Zastanowienie na całym świecie wzbudza przepływ zachodnich samochodów do Syrii. Amerykański Departament Skarbu ostatnio skierował zapytanie do Toyoty, dlaczego tak wiele samochodów tej marki ląduje w rękach bojowników tzw. Państwa Islamskiego.

- Toyota to samochód, którego używają dżihadyści, jeśli chcą iść na wojnę - mówił w październiku na antenie CNN ekspert Jonathan Schanzer.

Oprócz japońskich toyot, islamiści chętnie wykorzystują także fordy.

Wielu Syryjczyków wymaga pilnej pomocy humanitarnejReuters
wideo 2/35

Autor: pk\mtom / Źródło: CNN

Źródło zdjęcia głównego: Twitter