TVN24 | Świat

Łukaszenka mówił, że Krym "de facto i de iure" jest rosyjski. Kijów odpowiada

TVN24 | Świat

Autor:
tas/kg
Źródło:
Ukraińska Prawda, Unian, PAP

Jeśli Białoruś rzeczywiście uzna nielegalną okupację Krymu przez Rosję, zada nieodwracalny cios stosunkom ukraińsko-białoruskim - ostrzegł minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba. Wcześniej Alaksandr Łukaszenka powiedział w wywiadzie dla szefa państwowej agencji Rossija Siegodnia Dmitrija Kisielowa, uważanego za czołowego propagandystę Kremla, że Krym jest "de facto i de iure" rosyjski.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Dmytro Kułeba, który bierze udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Rydze odpowiedział na pytania ukraińskich dziennikarzy dotyczących wcześniejszej wypowiedzi białoruskiego przywódcy.

- Myślę, że nie ma sensu oceniać każdego przejawu przepływu świadomości Łukaszenki - powiedział szef ukraińskiej dyplomacji, dodając, że "Kijów oceni przede wszystkim jego działania". - Jeśli Białoruś rzeczywiście uzna nielegalną okupację Krymu przez Rosję, zada nieodwracalny cios stosunkom ukraińsko-białoruskim. Będziemy działać zgodnie z pełnym programem. Krym nie jest kwestią, gdzie pozwalamy sobie na powściągliwość - dodał Kułeba.

Rosyjska aneksja Krymu jest jednym z tematów rozmów szefów dyplomacji państw NATO w stolicy Łotwy. Ukraińska agencja Unian podała, że w Rydze Dmytro Kułeba mówił o systematycznych wysiłkach ukraińskiej dyplomacji na rzecz rozwoju Platformy Krymskiej, w szczególności za pośrednictwem ONZ i OBWE. Platforma Krymska jest inicjatywą Kijowa, która ma przypomnieć opinii światowej o rosyjskiej okupacji półwyspu.

Ukraiński Krym został zaanektowany przez Rosję w 2014 roku yurisuslov / Shutterstock

Przynależność Krymu według Łukaszenki

W wywiadzie dla szefa państwowej agencji Rossija Siegodnia Dmitrija Kisielowa, uważanego za czołowego propagandystę Kremla, opublikowanej na stronie białoruskiego przywódcy we wtorek, Łukaszenka powiedział, że "Krym w sensie prawnym jest terytorium rosyjskim".

- Jeszcze wtedy (w przeszłości) powiedziałem, że Krym de facto jest rosyjski. Po referendum Krym stał się rosyjski także de iure – oświadczył Łukaszenka

Wchodzący w skład Ukrainy półwysep został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku w wyniku interwencji zbrojnej i referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznały za nielegalne.

Pomimo sojuszniczych relacji z Moskwą Mińsk unikał jak dotąd uznania aneksji Krymu. 4 listopada Łukaszenka złożył życzenia mieszkańcom anektowanego Krymu z okazji rosyjskiego Dnia Jedności Narodowej i poskarżył się, że Putin "obiecywał, obiecywał, ale nie zabrał go na Krym". Białoruscy niezależni eksperci uznali wówczas, że słowa Łukaszenki nie padły przypadkowo, oceniając je jako będące elementem targu "zawoalowane uznanie" czy "zbliżenie się do uznania" rosyjskiej aneksji Krymu, który w świetle prawa międzynarodowego jest terytorium Ukrainy.

Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku

Autor:tas/kg

Źródło: Ukraińska Prawda, Unian, PAP

Źródło zdjęcia głównego: yurisuslov / Shutterstock

Tagi:
Raporty: