Reuters: Delegacje Ukrainy i Rosji spotkały się w Abu Zabi. Rozmowy na dwa tematy

Autor:
js/kg
Źródło:
PAP
Zełenski: nasze państwo demonstruje bezprecedensową odwagę, niszcząc armie okupanta
Zełenski: nasze państwo demonstruje bezprecedensową odwagę, niszcząc armie okupanta TVN24
wideo 2/21
TVN24Zełenski: nasze państwo demonstruje bezprecedensową odwagę, niszcząc armie okupanta

Delegacje Ukrainy i Rosji spotkały się w zeszłym tygodniu w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, aby omówić kwestie wymiany jeńców oraz wznowienia eksportu rosyjskiego amoniaku - przekazał w czwartek Reuters, powołując się na swoje źródła, pragnące zachować anonimowość. Agencja zaznacza, że nie zna ustaleń rozmów.

Do spotkania miało dojść 17 listopada. Informatorzy powiedzieli Reutersowi, że rozmowy były prowadzone za pośrednictwem jednego z państw Zatoki Perskiej, bez udziału ONZ, mimo że ta organizacja odgrywa główną rolę w negocjowaniu "inicjatywy zbożowej", czyli eksportu produktów rolnych z trzech ukraińskich portów Morza Czarnego.

Rozmowy o wymianie jeńców i wznowieniu eksportu amoniaku

Jak poinformowali rozmówcy agencji, przedstawiciele Rosji i Ukrainy omawiali możliwość wznowienia eksportu amoniaku w zamian za wymianę jeńców, która uwolniłaby dużą liczbę ukraińskich i rosyjskich więźniów. Rosyjski amoniak, który jest niezbędny przy produkcji nawozów, transportowany jest do Azji i Afryki rurociągiem przebiegającym przez Ukrainę.

Reuters nie dowiedział się, co ustalono podczas rozmów. Ambasador Ukrainy w Turcji Wasyl Bodnar powiedział agencji, że "uwolnienie naszych jeńców jest elementem negocjacji w sprawie eksportu rosyjskiego amoniaku", i dodał, że Ukraina stara się wykorzystać każdą okazję, by uwolnić jeńców. Powiedział, że nic nie wiedział o spotkaniu w ZEA - informuje Reuters.

Ministerstwo spraw zagranicznych ZEA, ministerstwa obrony Rosji i Ukrainy nie odpowiedziały na prośby Reutersa o komentarz. Odpowiedzi odmówił też rzecznik ONZ zapytany, czy w rozmowy zaangażowana była ta organizacja.

Abu ZabiShutterstock

Transport amoniaku wstrzymany po ataku Rosji na Ukrainę

Rurociąg miał pompować do 2,5 miliona ton amoniaku rocznie z rosyjskiego Powołża do ukraińskiego portu nad Morzem Czarnym w Piwdennem (Jużnem) niedaleko Odessy, w celu dalszej wysyłki do międzynarodowych nabywców. Został on zamknięty po tym, jak Rosja zaatakowała Ukrainę.

Eksport amoniaku nie był elementem wspieranej przez ONZ umowy o korytarzu zbożowym, na mocy której wznowiono eksport produktów rolnych z ukraińskich portów nad Morzem Czarnym - zaznacza Reuters.

Zełenski podał warunki

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wymienił kilka warunków, które Rosja musi spełnić, by wznowić transport amoniaku rurociągiem - są wśród nich wymiana jeńców i umożliwienie ponownego otwarcia portu w Mikołajowie nad Morzem Czarnym - przypomniał Reuters.

Wołodymyr Zełenskit.me/V_Zelenskiy_official

Agencja podała też, powołując się na dwa źródła, że w ubiegłym miesiącu prezydent ZEA Mohammed bin Zajed Al-Nahjan złożył wizytę w Moskwie, gdzie omówił z Władimirem Putinem możliwość pośredniczenia Abu Zabi w negocjacjach dotyczących eksportu amoniaku.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:js/kg

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości