Merkel: nie byliśmy w stanie poradzić sobie z antysemityzmem w satysfakcjonujący sposób

Świat


Kanclerz Niemiec Angela Merkel w wywiadzie dla telewizji CNN, którego fragmenty zostały opublikowane we wtorek, potępiła antysemityzm w RFN. Przyznała też, że Niemcy nie były w stanie dotychczas poradzić sobie z tym problemem w satysfakcjonujący sposób.

- Zawsze była wśród nas (Niemców) pewna liczba antysemitów - przyznała kanclerz w rozmowie z amerykańską stacją telewizyjną. Był to komentarz do sobotniej wypowiedzi pełnomocnika niemieckiego rządu ds. antysemityzmu Felixa Kleina, który przestrzegł Żydów przed noszeniem jarmułki.

- Do dziś nie mamy ani jednej synagogi, ani jednego żydowskiego przedszkola ani szkoły, która nie musiałaby być strzeżona przez niemieckich policjantów - powiedziała Merkel. - W ciągu wielu lat nie byliśmy w stanie poradzić sobie z tym problemem w satysfakcjonujący sposób - dodała.

Merkel: powinniśmy być bardziej czujni od innych

Odnosząc się do wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego Merkel oświadczyła, że jej kraj - ze względu na nazistowską przeszłość - musi być bardziej czujny wobec wzrostu popularności partii nacjonalistycznych.

- W Niemczech zawsze patrzyliśmy na nie w określonym kontekście, w kontekście przeszłości. Co oznacza, że powinniśmy być bardziej czujni od innych - podkreśliła.

W 2018 roku w Niemczech nastąpił wyraźny wzrost liczby przestępstw o podłożu antysemickim. W 2018 roku policja zanotowała 1799 antysemickich incydentów - o 19,6 procent więcej niż rok wcześniej.

Pierwszy komentarz po eurowyborach

Merkel obiecała też, że będzie szukać lepszych odpowiedzi na pytania, które są dla ludzi najbardziej aktualne - takie jak zmiany klimatyczne. Partia Merkel (CDU) zanotowała w niedzielnych wyborach najgorszy w historii wynik, jeśli chodzi o głosowanie ogólnokrajowe. Wspólnie z siostrzaną bawarską CSU zdobyła 28,9 proc. głosów. Na drugie miejsce wskoczyli natomiast Zieloni, deklasując socjaldemokratów.

- Jest to wyzwanie dla mojego ugrupowania, by szukać jeszcze lepszych rozwiązań dla tych kwestii - oznajmiła niemiecka kanclerz.

Był to pierwszy komentarz Merkel po wyborach do europarlamentu. Niemiecki dziennik "Bild" krytykuje ją we wtorek za to, że po słabym wyniku swojej partii ukrywa się i udaje, że jej to nie dotyczy. Merkel nie brała jednak udziału w kampanii wyborczej CDU/CSU. Wystąpiła tylko podczas wiecu kończącego kampanię Europejskiej Partii Ludowej w Monachium.

Analogicznie, szefowa socjaldemokratów (SPD) Andrea Nahles, chcąc uciszyć krytyków we własnych szeregach, rzuciła im wyzwanie, oświadczając, że w nadchodzącym tygodniu odbędą się przedterminowe wybory przewodniczącego frakcji SPD w Bundestagu. Wcześniej były one zaplanowane na zimę. Nie wiadomo, czy najgłośniejszy rywal Nahles - były szef partii i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz - podniesie rzuconą rękawicę.

Autor: ft//kg//kwoj / Źródło: PAP