Moskwa potwierdza śmierć majora. Pełnił funkcje "ochraniające" pod Palmirą

Świat

MO RosjiRosjanie bezsprzecznie zaangażowała znaczne siły w Syrii

Szef komisji obrony parlamentu Rosji Władimir Szamanow, który wcześniej dowodził wojskami powietrzno-desantowymi, potwierdził śmierć w Syrii majora Sanała Sanczyrowa. Informowały o tym wcześniej rosyjskie media, ale wojsko nie komentowało sprawy.

Deputowany, który znał osobiście Sanczyrowa, powiedział, iż zginął on pod Palmirą w środkowej Syrii. "Izwiestija" podają, że żołnierze wojsk desantowych pełnili tam funkcje "ochraniające". Szamanow powiedział, że dowództwo wojsk desantowych uczyniło "wszystko, co jest niezbędne zgodnie z prawem".

Oficer zginął pod Palmirą

Wcześniej wiadomość o śmierci Sanczyrowa podał portal Meduza, informując, że był on dowódcą batalionu desantowo-szturmowego sił zbrojnych Rosji i że służył w 56. brygadzie desantowo-szturmowej stacjonującej w obwodzie wołgogradzkim.

Portal powołał się na władze lokalne miejscowości Jaszkul w Republice Kałmucji, gdzie 13 grudnia odbył się pogrzeb Sanała Sanczyrowa. "12 grudnia, na stronie jaszkulskiego Domu Kultury na portalu społecznościowym VKontakte, pojawiło się ogłoszenie o nabożeństwie żałobnym ku pamięci zmarłego Sanczirowa" – napisał natomiast rosyjski portal newsru.com. Władze miasta Jaszkul zapraszały rodaków na pożegnanie z dowódcą batalionu desantowo-szturmowego 13 grudnia, o godz. 10 czasu lokalnego.

Rosjanie w Syrii

Według oficjalnych danych od jesieni zeszłego roku, kiedy Rosja rozpoczęła operację militarną w Syrii, straciła tam 24 żołnierzy. - Rzeczywista liczba ofiar może być znacznie większa. Według niektórych danych waha się ona od kilkuset do kilku tysięcy żołnierzy" – napisał przy okazji opisywania śmierci Sanczyrowa portal newsru.com.

W miniony piątek media podały, powołując się na komunikat władz Kabardo-Bałkarii, że pierwszym żołnierzem rosyjskim, który poległ w Syrii był 29-letni sierżant Eduard Sokurow, i że jego śmierć nastąpiła dzień po oficjalnym rozpoczęciu operacji w Syrii (30 września 2015 roku). Rosja zaangażowała w Syrii głównie swoje lotnictwo. Oficjalnie udział sił lądowych sprowadza się do personelu ochraniającego bazę lotniczą w Hmejmim. W rzeczywistości działają one w całej Syrii, co potwierdzają wykonywane ukradkiem zdjęcia. Według nieoficjalnych informacji w bliskowschodnim państwie walczy też szereg rosyjskich najemników, zajmujących się głównie obsługą specjalistycznego sprzętu.

W marcu gen. Aleksandr Dwornikow, który przez pół roku dowodził syryjską operacją, oświadczył, że w Syrii działają rosyjskie siły specjalne, które zajmują się rozpoznawaniem celów uderzeń lotniczych, a także pełnią "inne zadania specjalne".

Autor: mk\mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: syria.mil.ru

Tagi:
Raporty: