TVN24 | Świat

Czy Putin zaatakuje Ukrainę? Łotewski minister: być może astrologia zna odpowiedź

TVN24 | Świat

Autor:
tas/kg
Źródło:
Reuters, PAP

Rosja musi z góry wiedzieć, jaka będzie cena ekonomiczna inwazji na Ukrainę – powiedział w rozmowie z Reutersem minister spraw zagranicznych Łotwy. Jak stwierdził Edgars Rinkevics, "Zachód powinien wysłać Rosji zdecydowany sygnał, aby powstrzymać Kreml od inwazji na Ukrainę, w tym odciąć Rosję od systemu płatności SWIFT, nałożyć sankcje za rurociąg Nord Stream 2 i wzmocnić wschodnią flankę NATO".

Reuters przypomina we wtorkowym wywiadzie z szefem łotewskiej dyplomacji, że według szacunków amerykańskiego wywiadu ​​Rosja może planować wielofrontową ofensywę na Ukrainę już w przyszłym roku z udziałem do 175 tysięcy żołnierzy.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

"Być może trzeba użyć astrologii"

Edgars Rinkevics podkreślił, że wciąż nie jest jasne, czy Władimir Putin próbuje "po prostu przetestować determinację Zachodu", czy też Kreml planuje inwazję na Ukrainę na pełną skalę. - Być może trzeba użyć astrologii lub innej bardziej precyzyjnej nauki. Ale wierzę, że Ukraina dla Rosji i prezydenta Putina jest zasadniczą częścią tego rodzaju wizji wielkiej Rosji – powiedział minister.

Jeśli Rosja dokona inwazji na Ukrainę, to Zachód - jak stwierdził - powinien przygotować bardzo silny pakiet sankcji gospodarczych, w tym odcięcie Rosji od międzynarodowego systemu płatności SWIFT używanego przez banki na całym świecie i nałożenie sankcji za wart 11 miliardów dolarów rurociąg Nord Stream 2.

NATO powinno również wzmocnić swoją obecność w Europie Wschodniej, aby odstraszyć Putina, a poszczególni sojusznicy Sojuszu mogliby dostarczyć broń na Ukrainę - dodał łotewski minister.

- NATO musi zwiększyć swoją obecność na wschodniej flance, aby pokazać Rosji, że ceną przeprowadzenia jakiejś militarnej akcji na Ukrainie będzie więcej żołnierzy, większa zdolność obronna i podstawowe zdolności obronne w państwach bałtyckich, w Polsce, w Rumunii i w Bułgarii - dodał Edgars Rinkevics.

- Widząc, co dzieje się teraz na Ukrainie i wokół niej, musimy również zweryfikować, na jakim etapie znajdujemy się w zakresie obrony wschodniej flanki NATO. Oznacza to więcej zdolności, które mogłyby faktycznie wysłać bardzo silny odstraszający sygnał do Rosji - dodał.

Rosyjskie "czerwone linie" i stanowisko Bidena

Reuters opublikował fragment rozmowy z szefem łotewskiego MSZ na kilka godzin przed zaplanowanym wirtualnym szczytem prezydentów USA i Rosji Joe Bidena i Władimira Putina, który odbędzie się na tle wzrastających napięć dotyczących koncentracji rosyjskich wojsk wzdłuż ukraińskich granic.

Podczas konferencji poprzedzającej wtorkową rozmowę jeden z czołowych przedstawicieli administracji Bidena wykluczył zmianę polityki i przyjęcie jakichkolwiek "czerwonych linii" stawianych przez Rosję. Zapowiedział, że Biden jasno ostrzeże Putina, iż wznowiona agresja na Ukrainę będzie wiązać się z wysokimi kosztami ze względu na przygotowywane w porozumieniu z sojusznikami sankcje. Zasugerował też, że w razie inwazji USA wzmocnią wschodnią flankę NATO i wspomogą ukraińskie wojsko.

Konflikt na UkrainiePAP

Autor:tas/kg

Źródło: Reuters, PAP