TVN24 | Świat

Duża grupa wbiegła na przejście graniczne w Kuźnicy. "Zostali zatrzymani"

TVN24 | Świat

Autor:
momo//now
Źródło:
tvn24.pl, PAP
MON: migranci przekroczyli przejście graniczne w Kuźnicy po stronie Białorusi
MON: migranci przekroczyli przejście graniczne w Kuźnicy po stronie BiałorusiTwitter/Ministerstwo Obrony Narodowej
wideo 2/6
Twitter/Ministerstwo Obrony Narodowej MON: migranci przekroczyli przejście graniczne w Kuźnicy po stronie Białorusi

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w piątek rano, że grupa migrantów przekroczyła przejście graniczne w Kuźnicy po stronie Białorusi. "Zostali zatrzymani przez Wojsko Polskie, Straż Graniczną i Policję. Grupa rozpoczęła marsz wzdłuż ogrodzenia" - poinformował resort na Twitterze. MON zamieścił nagranie pokazujące sytuację na przejściu granicznym.

"Migranci przekroczyli przejście graniczne w Kuźnicy po stronie Białorusi. Zostali zatrzymani przez Wojsko Polskie, Straż Graniczną i Policję. Grupa rozpoczęła marsz wzdłuż ogrodzenia" - poinformowało na Twitterze Ministerstwo Obrony Narodowej. MON do wpisu załączył film. Widać na nim sporą grupę osób biegnących bezpośrednio po terenie przejścia granicznego, tuż za ogrodzeniem oddzielającym polską stronę. Migranci biegną wzdłuż ogrodzenia, przed którym w szyku stoją polscy funkcjonariusze.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

To samo nagranie udostępnił niezależny białoruski dziennikarz Tadeusz Giczan. "Duża grupa migrantów przedarła się przez białoruski kordon na przejściu granicznym w Kuźnicy" - napisał w tweecie. 

Straż Graniczna: ponad tysiąc migrantów koczuje pod granicą w pobliżu Kuźnicy

Na piątkowym briefingu rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej major Katarzyna Zdanowicz mówiła o wydarzeniach w okolicy Kuźnicy. Przekazała, że w piątek rano grupa kilkudziesięciu osób próbowała przedostać się przez białoruskie przejście graniczne. - Te osoby chciały dołączyć do już teraz ponad tysięcznej grupy koczującej po stronie białoruskiej - powiedziała. Jak zaznaczyła, ostatecznie to im się udało.

Podkreślała przy tym, że działo się to po stronie Białorusi, a po polskiej stronie przejście jest zabezpieczone. Major Zdanowicz przekazała także, że w nocy grupa około 40 osób, w większości kobiet i dzieci, została podprowadzona bardzo blisko granicy z Polską. Wedłu jej relacji grupa była naciskana przez towarzyszące jej służby białoruskie do nielegalnego przekroczenia granicy. Jak dodała, ostatecznie do tego nie doszło, a osoby odeszły od ogrodzenia.

Rzeczniczka podlaskiej SG o wydarzeniach w okolicy Kuźnicy
Rzeczniczka podlaskiej SG o wydarzeniach w okolicy KuźnicyTVN24

Do większej próby pokonania granicy doszło ponadto - jak przekazała rzeczniczka podlaskiej Straży Granicznej - w okolicach miejscowości Połowce, gdzie po stronie białoruskiej zgromadziło się 100 osób. Grupa ta miała próbować przekroczyć granicę Polski. - Osoby te zachowywały się agresywnie. Rzucały kamieniami, gałęziami w stronę żołnierzy, funkcjonariuszy pełniących tam służbę - zaznaczyła. Tę próbę również udaremniono.

Major Zdanowicz poinformowała także o nowej okoliczności, która miała miejsce w dwóch miejscach, również w okolicach Kuźnicy. - Służby białoruskie posługują się laserem, który kierują w stronę służb po naszej stronie. To jest ewidentnie prowokacja - powiedziała. Wyjaśniła, że to zielona, widoczna wiązka laseru. Jak dodała, nie jest znana jego siła ani to, czy może powodować uszkodzenia wzroku.

Kryzys na granicy

W poniedziałek rzecznik rządu Piotr Mueller mówił po naradzie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem prezydenta i premiera, że w tej chwili mamy już do czynienia z prowokacjami ze strony funkcjonariuszy białoruskich oraz osób związanych z funkcjonariuszami białoruskimi.

W środę szef MON Mariusz Błaszczak powiedział, że na granicy jest 15 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego. - Ta liczba żołnierzy została zwiększona. Oczywiście, wedle potrzeb, może być jeszcze bardziej zwiększona. Jest Straż Graniczna, jest Polska Policja. Służby są przygotowane do tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo naszej ojczyźnie - zapewnił szef MON. Jak dodał, "jesteśmy przygotowani na odparcie ataku" przedarcia się migrantów przez polsko-białoruską granicę. "Służby są gotowe, aby odeprzeć taki atak".

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała prawie 32 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego 3,2 tysiąca w listopadzie, blisko 17,3 tysiąca w październiku, prawie 7,7 tysiąca we wrześniu i ponad 3,5 tysiąca w sierpniu.

Kadr z wideo z granicy polsko-białoruskiej opublikowanego przez Straż GranicznąStraż Graniczna/twitter

Stan wyjątkowy

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora wzdłuż granicy z Białorusią powstanie na długości 180 km na terenie Podlasia. Na terenie Lubelszczyzny naturalną zaporą jest rzeka Bug. Łącznie zapora będzie miała 5,5 metra wysokości. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu oraz kamery dzienne i nocne.

Autor:momo//now

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Ministerstwo Obrony Narodowej