Rosjanie odgryzają się Zachodowi. Skutki mogą być dla nich dotkliwe

TVN24


Rząd Rosji nakazał agencji kosmicznej Roskosmos i koncernowi Rosatom, który zarządza energetyką jądrową, by wstrzymały podpisywanie nowych dokumentów z firmami z państw, które wprowadziły sankcje wobec Rosji - podał "Kommiersant". Dziennik zaznaczył, że nie dotyczy to zawartych już umów.

Cytując źródła w kancelarii rządu Rosji, "Kommiersant" informuje w środowym wydaniu, że decyzję w tej sprawie przekazał wicepremier Dmitrij Rogozin.

Wygaszanie współpracy

Zakaz dotyczy podpisywania wszelkich dokumentów wiążących prawnie z podmiotami z tych państw, których władze wprowadziły lub poparły sankcje wobec Rosji.

Decyzja nie obejmuje już obowiązujących kontraktów i porozumień, jednak utrudni zawieranie nowych - relacjonuje gazeta. To rezultat "konfrontacyjnej polityki USA" - przekazały źródła "Kommiersanta". Jak wyjaśnia dziennik, polecenie Rogozina jest związane w szczególności z projektem międzynarodowej stacji kosmicznej Deep Space. Ma być ona umieszczona w przestrzeni kosmicznej w pobliżu Księżyca. Strona amerykańska była zainteresowana otrzymaniem technologii, opracowanych przez Rosjan i zaoferowała za to około 15 milionów dolarów. Po konsultacjach w rządzie Rosji podjęto decyzję, by do tego nie dopuścić z uwagi na "względy bezpieczeństwa technologicznego" - podał "Kommiersant".

Problemy też dla Rosjan

Współpraca Rosji i USA w branży kosmicznej to między innymi transportowanie amerykańskich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). To także silniki rakietowe na paliwo ciekłe RD 180, które Rosja dostarcza Amerykanom. Nie mniej ważne są dostawy rosyjskich rakiet Sojuz-RT, które wynoszą satelity na orbitę z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej. - Potencjalny zakaz nowych kontraktów z USA lub krajami Unii Europejskiej może okazać się bardzo dotkliwy dla Rosatomu - zauważa "Kommiersant".

USA importują do 95 procent wzbogaconego uranu, którego potrzebują amerykańskie elektrownie jądrowe i około połowa z tych dostaw przypada na Rosję oraz Kazachstan. Rezygnacja z nowych kontraktów nie wpłynie na te dostawy, jednak w długoterminowej perspektywie Amerykanie będą musieli zastąpić Rosatom innymi dostawcami i rosyjski koncern może stracić rynek - ostrzega gazeta.

Podobnie w przemyśle kosmicznym. Przewożenie zachodnich astronautów na ISS, sprzedawanie Europejskiej Agencji Kosmicznej rakiet Sojuz czy Amerykanom silników, jest źródłem bardzo poważnych dochodów. Bez nich rosyjski przemysł kosmiczny znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji.

Autor: mk//kg / Źródło: PAP