Wojna z Państwem Islamskim

8 stycznia 2014

Sunniccy dżihadyści zamordowali co najmniej 160 żołnierzy irackich w mieście Tikrit na północy Iraku - podała w piątek organizacja praw człowieka Human Rights Watch (HRW), powołując się na zdjęcia satelitarne i fotografie opublikowane przez samych islamistów.

Dżihadyści z organizacji Al-Nusra, dotychczasowego oficjalnego "przedstawiciela" Al-Kaidy w syryjskiej wojnie domowej, zadeklarowali lojalność ISIL, czyli organizacji skutecznie gromiącej właśnie irackie wojsko. Ironią losu jest to, że ta druga organizacja jest oficjalnie "wyklęta" przez Al-Kaidę.

Po dziesięciu dniach zaciętych walk wszystko wskazuje na to, że największa iracka rafineria znalazła się pod kontrolą ekstremistów islamskich. Jak oznajmił ich przedstawiciel, trafi ona teraz pod zarząd lokalnych plemion, których zadaniem będzie wznowić produkcję. Rafineria w Bajdżi może dać tworzonemu przez islamistów kalifatowi niezależność energetyczną.

Sekretarz stanu USA John Kerry przyleciał w poniedziałek do Bagdadu, gdzie spotkał się z premierem Nurim al-Malikim. Kerry wezwał rządzących w Iraku szyitów, aby przekazali więcej władzy politycznym oponentom w kraju ogarniętym sunnicką rebelią.

Eskalacja wewnętrznego konfliktu w Iraku i ofensywa islamistów rozbudziły nadzieje Kurdów irackich na utworzenie niepodległego państwa. Najpewniej do tego nie dojdzie, gdyż sprzeciwiają się temu USA i kraje regionu z mniejszością kurdyjską. Mimo to ich niezależne siły zbrojne - peszmergowie, co z kurdyjskiego oznacza "wojowników śmierci", zajęli milionowe miasto Kirkuk na północnym-wschodzie kraju.

MI5, brytyjska służba bezpieczeństwa, której jednym z głównych zadań jest walka z terroryzmem i ochrona bezpieczeństwa wewnętrznego, ogłosiła, że teraz jej priorytetowym zadaniem jest tropienie brytyjskich dżihadystów, walczących w szeregach ISIL. Wiąże się to z upublicznieniem nagrania, na którym dżihadyści, pochodzący z krajów Zachodu, zachęcają do przyłączenia się do nich w Syrii i Iraku.