USA zamykają ambasady w obawie przed atakami

5 sierpnia 2013

Ze względów bezpieczeństwa USA tymczasowo zamknęły swoją ambasadę w stolicy Jemenu, Sanie - poinformował w środę Departament Stanu, zapewniając, że placówka zostanie otwarta, jak tylko to będzie możliwe.

Stany Zjednoczone ewakuowały część personelu dyplomatycznego ze swojej ambasady w Bejrucie, stolicy Libanu - poinformowała agencja Reuters. Decyzja podyktowana jest groźbami kierowanymi pod adresem dyplomatów w obliczu możliwej interwencji wojskowej w sąsiadującej z Libanem Syrii. Ewakuowano też część pracowników placówek dyplomatycznych USA w Turcji.

USA otworzyły ponownie w niedzielę swoją ambasadę w stolicy Jemenu, Sanie - poinformował we wtorek Departament Stanu. Placówka została zamknięta na początku sierpnia z obawy przed atakiem terrorystycznym.

Ambasady USA wznawiają pracę po ostrzeżeniu o możliwym ataku terrorystycznym. W niedzielę otwartych zostało 11 z 19 placówek Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie i w Afryce Płn. Kolejnych siedem placówek zostanie otwartych w najbliższych dniach.

Stany Zjednoczone zapowiedziały ponowne otwarcie kilkunastu swoich placówek dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, zamkniętych przed tygodniem z obawy przed atakiem terrorystycznym. Placówki mają wznowić pracę w niedzielę lub poniedziałek.

Stany Zjednoczone wycofały swój pomniejszy personel dyplomatyczny z konsulatu w pakistańskim mieście Lahaur - poinformował w czwartek wieczorem Departament Stanu USA. Powodem ewakuacji było zagrożenie atakiem na amerykańską placówkę.

Zagrożenie ze strony Al-Kaidy, jako "globalnej organizacji terrorystycznej" osłabło, natomiast groźne pozostają osoby i grupy luźno powiązane z Al-Kaidą, ponieważ rozwijają się pod względem taktyki i technologii - głosi raport ekspertów ONZ. Jednak to właśnie z obawy o atak terrorystyczny, Holandia, jako kolejny kraj, zdecydowała się ewakuować z Jemenu swój personel dyplomatyczny.

Decyzja Rosji o przyznaniu azylu Edwardowi Snowdenowi rozczarowała Baracka Obamę. Jego zdaniem odzwierciedla niektóre "ukryte wyzwania", jakim USA muszą sprostać w relacjach z Rosją. W programie "Tonight Show" telewizji NBC prezydent USA tłumaczył, że wynika to po części z tendencji Moskwy, by powracać do - jak to ujął - "mentalności zimnej wojny".

Szef Al-Kaidy w Pakistanie i jego odpowiednik w Jemenie wspólnie planowali dokonanie serii zamachów na Bliskim Wschodzie i w Afryce - poinformował "The New York Times" w poniedziałek, powołując się na przedstawicieli amerykańskiego wywiadu. Przechwycona korespondencja Ajmana al-Zawahiriego i Abu Basira stała się powodem zamknięcia ponad 20 ambasad i konsulatów USA na Bliskim Wschodzie i Afryce.

19 ambasad na Bliskim Wschodzie i w Afryce pozostanie zamkniętych do soboty z powodu przechwyconej przez Narodową Agencję Bezpieczeństwa korespondencji między przywódcami Al-Kaidy. Pakistan i Jemen są pod szczególnym nadzorem - w stolicach obu krajów znacznie wzmocniono środki bezpieczeństwa. Zamach możliwy jest w każdej chwili. Sytuacja przypomina to, co działo się przed 11 września - przekonują politycy.

Część amerykańskich ambasad i konsulatów na Bliskim Wschodzie pozostanie zamknięta przez kolejny tydzień - podał Departament Stanu USA. Jak ujawniła CNN, to przechwycona wiadomość, którą przekazali sobie najwyżsi rangą dowódcy Al-Kaidy, skłoniła ostatecznie amerykański rząd do zamknięcia w niedzielę 22 placówek - głównie w krajach muzułmańskich.

Jemeńskie siły bezpieczeństwa zostały postawione w stan pogotowia przed ambasadami państw zachodnich, w tym USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, które zamknięto tego dnia w Sanie w związku z ogłoszonym przez USA zagrożeniem zamachami. W sobotę wieczorem doradcy prezydenta USA Baracka Obamy ds. bezpieczeństwa omawiali "potencjalne zagrożenia na Półwyspie Arabskim lub z niego pochodzące".