Starcia w Egipcie

1 lipca 2013

Egipski sąd zakazał w poniedziałek Bractwu Muzułmańskiemu prowadzenia wszelkiej działalności w kraju, rozszerzając tym samym kampanię osłabienia islamistycznego ruchu odsuniętego od władzy prezydenta Mohammeda Mursiego. "Junta usiłuje uciszać kogokolwiek, kto jej się przeciwstawia - skomentowali decyzję na Twitterze przedstawiciele Bractwa.

Sąd w Kairze nakazał we wtorek tymczasowe zamrożenie majątku przywódców ruchu islamistycznego, w tym Bractwa Muzułmańskiego - podała egipska agencja MENA. Sąd podtrzymał decyzję prokuratury wydaną w lipcu, po obaleniu przez armię prezydenta Mohammeda Mursiego.

Tysiące zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego demonstrowały po piątkowych modłach w Kairze i innych miastach Egiptu. W Aleksandrii zginął co najmniej jeden uczestnik demonstracji, kilkunastu zostało rannych w starciach przeciwników i zwolenników władzy wojskowych.

Lider Al-Kaidy Ajman al-Zawahiri wezwał muzułmanów do ataków w Stanach Zjednoczonych i wykorzystania wszelkich okazji do "wykrwawienia" USA finansowo. Zaapelował także do Egipcjan o opór wobec świeckich władz i wojska, a rozprawienie się ustanowionego przez armię rządu w Egipcie z islamistycznym Bractwem Muzułmańskim uznał za "brutalną zbrodnię".

Egipskie władze podjęły decyzję o przedłużeniu stanu wyjątkowego. Będzie on obowiązywał w całym kraju przez kolejne dwa miesiące.

Co najmniej dziesięciu żołnierzy zginęło, a rannych zostało kolejnych dziesięciu wojskowych i siedmiu cywili w środowym zamachu bombowym na siedzibę egipskiego wywiadu na półwyspie Synaj. Kolejnych sześciu oficerów zostało zabitych w dwóch innych eksplozjach samochodów w pobliżu granicy ze Strefą Gazy. Od soboty wojska egipskie prowadzą ofensywę przeciwko islamistycznym bojownikom na półwyspie.

W dwa miesiące po wojskowym przewrocie, obaleniu islamistycznego prezydenta i późniejszym brutalnym stłumieniu demonstracji jego zwolenników, opór przeciw nowym władzom Egiptu coraz częściej przybiera formę terrorystyczną. Wybuchają bomby, znajdowane są ładunki gotowe do wysadzenia i przeprowadzane są symboliczne ataki w Kanale Sueskim.

Trybunał wojskowy w Egipcie skazał we wtorek 52 członków Bractwa Muzułmańskiego na kary od 5 do 15 lat więzienia i dożywocie za akty agresji w Suezie w sierpniu po krwawym rozpędzeniu w Kairze zwolenników Bractwa, z którego wywodzi się obalony prezydent Mohammed Mursi.

Piętnastu islamistów zostało zabitych w wyniku ostrzału rakietowego na Synaju - podała telewizja egipska Nile TV. Wcześniej agencja Associated Press informowała o ataku śmigłowców egipskich na kryjówki islamistów w północnej części półwyspu Synaj.

Egipska prokuratura w niedzielę skierowała sprawę do sądu przeciwko obalonemu przez wojsko prezydentowi Mohammedowi Mursiemu. Śledczy zarzucają mu dopuszczenie się aktów przemocy i podżegania do przemocy - podała państwowa agencja prasowa Mena.

Przywódca Bractwa Muzułmańskiego przeszedł zawał serca podczas pobytu w szpitalu - podał w sobotę rządowy dziennik egipski "Al-Ahram". Agencja MENA zaprzeczyła jednak jakoby Mohammed Badie zmarł. Lider Bractwa przebywa obecnie w więzieniu na obrzeżach Kairu.

Dwaj Polacy zatrzymani w niedzielę wieczorem w egipskiej Aleksandrii są już wolni - poinformował w poniedziałek wieczorem szef MSZ Radosław Sikorski. Podziękował też za skuteczność w tej sprawie ambasadzie RP w Kairze i odradził podróże do Egiptu.

Sąd w Kairze odroczył w niedzielę proces byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka, oskarżonego o współudział w zabiciu ponad 800 uczestników ulicznych protestów, które na początku 2011 roku doprowadziły do jego obalenia. Odroczono także proces liderów Bractwa Muzułmańskiego - Mohameda Badie, Khairata al-Shatera i Rashada Bayoumy, również oskarżanych o podżeganie do zabijania demonstrantów.

W Egipcie złagodzono w sobotę przepisy o godzinie policyjnej, skracając ją o dwie godziny. Godzina policyjna będzie teraz trwać od godz. 21 do godz. 6 we wszystkie dni tygodnia z wyjątkiem piątku, gdy dalej będzie obowiązywać od godz. 19 - poinformował rząd.