Rocznica powstania w getcie

20 kwietnia 2013

Amerykańskiej telewizji NBC Powstanie Warszawskie myli się z powstaniem w warszawskim getcie. "Wygląda jak hollywoodzka produkcja wojenna" - zachwala lektor w materiale wideo na stronie stacji polski film "Powstanie Warszawskie". Problem w tym, że wideo jest podpisane: "Powstanie w warszawskim getcie".

"Być świadkiem Zagłady" to tytuł konferencji naukowej, która dziś rozpocznie się w siedzibie IPN w Warszawie. Tematem spotkania naukowców, wśród których znajdzie się prof. Jan Tomasz Gross, będzie m.in. stosunek Polaków do Holokaustu. Konferencja potrwa dwa dni.

Rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim wymusza wspomnienia i to wspomnienia dramatyczne. Tysiące nie tylko warszawskich Żydów poległy w walce albo zostały wywiezione do obozów zagłady. Warszawa została zrównana z ziemią. Kontrast między tym, jak było przed wojną, a jak po niej, widać aż za dobrze na filmach Juliena Bryana - amerykańskiego korespondenta, który jako ostatni we wrześniu 1939 roku opuścił okupowaną Warszawę. A potem - gdy tylko mógł - do niej wrócił. Sentymentalny spacer po żydowskiej Warszawie i Marek Osiecimski.

- To w pewnym sensie taki symboliczny koniec historii polskich Żydów. To wszystko, co było po wojnie, to jest już pewien epilog, często tragiczny, często chwalebny. To powstanie w getcie warszawskim jest takim ostatnim aktem heroicznym, kończącym kilkaset lat historii żydów polskich. To wszystko, co dzisiaj przeżywamy, to jest epilog - mówił o 70. rocznicy powstania w getcie warszawskim Jacek Stawiski, komentator TVN24.

Nie mieli wiele do stracenia, bo widmo zagłady wisiało nad nimi od dawna. Choć doskonale wiedzieli, że z uzbrojonymi Niemcami nie mają żadnych szans. Powstanie a potem masową wywózkę do obozów zagłady przeżyli nieliczni. Swoje wspomnienia z powstania w getcie warszawskim opowiedział reporterce "Polska i Świat" jego uczestnik, Symcha Ratajzer-Rotem, ps. "Kazik".

Około południa zakończyły się uroczystości pod Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie, związane z 70. rocznicą wybuchu powstania w getcie warszawskim. O godz. 10.00 w Warszawie zawyły syreny i zabrzmiały dzwony w kościołach. - Nie ma takiej drugiej europejskiej stolicy jak Warszawa, gdzie wojna odcisnęłaby straszniej swoje piętno zniszczenia. Nie ma takiej drugiej stolicy jak Warszawa, która trzykrotnie walczyła z hitlerowskim okupantem - mówił prezydent Bronisław Komorowski.

W codziennej gonitwie, pędząc z jednego końca Warszawy na drugi, nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele miejsc to historia - dla wielu ludzi ciągle żywa. Przed nami 70. rocznica powstania w getcie warszawskim. Bunt zniewolonych Żydów skończył się dla nich tragicznie. Dziesiątki tysięcy z nich zginęły lub zostały wywiezione do obozów koncentracyjnych. Straciła też Warszawa.

Miał świadczyć o męstwie autora i jego zasługach dla Tysiącletniej Rzeszy Niemieckiej, tymczasem stał się dowodem oskarżenia w procesach przed sądami i trybunałami w Norymberdze i Warszawie. Raport Jürgena Stroopa, wyjątkowy dokument przygotowany dla Heinricha Himmlera po zagładzie warszawskiego getta w 1943 roku, pojawił się w środę na stronach internetowych Instytutu Pamięci Narodowej.

W 70. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim Sejm złożył hołd ofiarom i bohaterom powstania. W przyjętej w środę przez aklamację uchwale posłowie zaznaczyli, że powstanie było heroiczną próbą przeciwstawienia się planom ostatecznej likwidacji getta.

Padła propozycja, by przy powstającym w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich, stanął też pomnik na cześć Polaków ratujących Żydów. To, że tacy Polacy byli i że wiele żydowskich rodzin zawdzięcza im przetrwanie, nie ulega najmniejszej wątpliwości. Ale środowiska żydowskie pytają, dlaczego pomnik Polaków ma być akurat tam, na terenie dawnego getta, gdzie największy dramat przeżywali jednak Żydzi.