Pożary w Amazonii

26 sierpnia 2019

- Chronimy naszą ziemię i życie, które na niej jest. Czasami się boję, ale musimy podnieść głowy i działać. Jesteśmy tu, by walczyć - tłumaczył jeszcze we wrześniu obrońca Puszczy Amazońskiej, Paulo Paulino Guajajara, pseudonim Wilk. Za tę walkę zapłacił najwyższą cenę. Indiański aktywista i członek grupy Strażników Lasu kilka dni temu został zabity.

O szacunku dla roli szamanów, promowaniu wyrażania wiary przez "wizerunki i symbole" oraz możliwości wprowadzenia "obrządku amazońskiego" do liturgii Kościoła katolickiego piszą w podsumowaniach obrad poszczególne grupy uczestników trwającego w Watykanie synodu biskupów. Zgromadzenie odbywa się pod hasłem "Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej".

Prezydenci Francji, Chile i Kolumbii - Emmanuel Macron, Sebastian Pinera i Ivan Duque - przedstawili w poniedziałek w ONZ na marginesie szczytu klimatycznego plan ochrony Amazonii. Rząd Francji wesprze ten projekt sumą około 400 milionów złotych.

Dyrektor organizacji Amazon Watch Andrew E. Miller ocenił, że "Amazonia jest unicestwiana, by zaspokoić apetyt na mięso". Dodał, że winne tych zniszczeń są Europa, Stany Zjednoczone i azjatyckie kraje, które "również sięgają po zasoby Amazonii".

Wysoka komisarz ONZ do spraw praw człowieka Michelle Bachelet oceniła, że w ostatnich miesiącach w Brazylii można zaobserwować "kurczenie się przestrzeni demokratycznej". Jej wypowiedź ostro skrytykował brazylijski prezydent Jair Bolsonaro, który zaatakował komisarz, byłą prezydent Chile.

Władze Boliwii, zwróciły się do Unii Europejskiej o pomoc w związku z pożarami lasów Amazonii. Bruksela już zapowiedziała, że w najbliższych dniach wyśle do tego kraju swoich ekspertów od pożarnictwa.

Przyjmiemy wszelką pomoc zagraniczną w zwalczaniu pożarów lasów Amazonii - oświadczył we wtorek wieczorem rzecznik brazylijskiego prezydenta Jaira Bolsonaro, Rego Barros. Zastrzegł jednak, że to Brazylia będzie decydować, jak tę pomoc wykorzystać. W ostatnich dniach - w atmosferze spięć między Bolsonaro a prezydentem Francji Emmanuelem Macronem - brazylijski rząd odrzucał ofertę finansowej pomocy od G7.

- Oczywiście, że to jest terytorium Brazylii, ale mamy tu do czynienia z lasami deszczowymi, które są ważne dla całego świata - mówiła w niedzielę Angela Merkel na marginesie spotkania grupy G7. Kanclerz Niemiec zaznaczyła - podobnie jak inni członkowie nieformalnej grupy największych gospodarek globu - że lasy Amazonii trzeba ratować. Zapowiedziano pomoc zarówno w tej sprawie jak i w likwidacji wyrządzonych przez ogień szkód.

Brazylijskie wojsko zostanie włączone do walki z pożarami lasów w Amazonii - zdecydował w piątek Jair Bolsonaro. Zgodnie z prezydenckim dekretem, armia będzie także współpracować z organami bezpieczeństwa publicznego i agencjami ochrony środowiska.

Ogień jeszcze do niech nie dotarł, ale wiedzą, że niebawem go zobaczą. Plemię Mura mieszka w Puszczy Amazońskiej, która od wielu miesięcy płonie i każdego dnia jest wycinana. Są oburzeni decyzją prezydenta Brazylii, który konsekwentnie realizuje swój plan, nie zważając na nic ani na przyrodę, ochronę środowiska, ani na ludzi, którzy żyją tam od lat i mają tam swoje domy. Plemię Mura nie zamierza się jednak poddać bez walki.

Europejscy liderzy wyrażają zaniepokojenie rozległymi pożarami Puszczy Amazońskiej. Prezydent Francji Emmanuel Macron zarzucił "kłamstwo" Jairowi Bolsonaro. Jego zdaniem przywódca Brazylii nie dotrzymał obietnic związanych z ochroną środowiska. W piątek gotowość do walki z pożarami wyraził szef brazylijskiej armii Edson Leal Pujol.