Pięć ofiar pożaru w escape roomie

7 stycznia 2019
tvn24Pięć ofiar pożaru w escape roomie w Koszalinie

W piątek 4 stycznia wieczorem w escape roomie w Koszalinie doszło do pożaru. W wyniku zatrucia tlenkiem węgla zginęło pięć uczennic gimnazjum: Julia, Karolina, Amelia, Wiktoria i Małgorzata. Poważnie poparzony został pracownik escape roomu. Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo. Prokuratorski zarzut w związku z pożarem usłyszał Miłosz S., organizator escape roomu. Sąd w poniedziałek zdecydował o jego tymczasowym areszcie.

W piątek 4 stycznia po godzinie 17 w escape roomie przy ulicy Piłsudskiego 88 w Koszalinie doszło do pożaru, w wyniku którego zginęło pięć 15-latek, a poważnie ranny został 25-letni mężczyzna.

Tego samego dnia przesłuchano wstępnie właścicielkę budynku, w którym znajdował się escape room oraz najemcę pomieszczeń.

Jeszcze w piątek 4 stycznia utworzony został zespół śledczy, kilku prokuratorów wykonuje czynności procesowe w tej sprawie.

Biegli ustalili, że wszystkie pięć nastolatek zmarło w wyniku zatrucia czadem. Ogień pojawił się w pomieszczeniu obok tego, w którym odbywała się zabawa urodzinowa. Pożar szybko się rozprzestrzenił.

Kontrole escape roomów w całym kraju

W niedzielę 6 stycznia na konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrem spraw wewnętrznych i administracji Joachimem Brudzińskim komendant główny policji generał inspektor Jarosław Szymczyk podkreślił, że nad sprawą będą pracować najbardziej doświadczeni funkcjonariusze pionów operacyjnych i dochodzeniowo-śledczych Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Szef MSWiA Joachim Brudziński zlecił komendantowi głównemu Państwowej Straży Pożarnej generałowi Leszkowi Suskiemu przeprowadzenie kontroli przeciwpożarowych we wszystkich escape roomach w kraju. Ponieważ w wielu stwierdzono poważne nieprawidłowości, szef MSWiA zapowiedział zmianę przepisów mających zwiększyć bezpieczeństwo miejsc, w których przebywają dzieci.

Statystyki kontroli podało w komunikacie z 11 stycznia biuro prasowe MSWiA.

"W trakcie kontroli stwierdzono ogółem 1 874 nieprawidłowości z zakresu ochrony przeciwpożarowej, w tym 733 w zakresie warunków ewakuacji. Łączna liczba escape roomów z nieprawidłowościami wynosiła 433 (na 504 skontrolowane lokale). Stanowi to prawie 86 procent wszystkich skontrolowanych do tej pory obiektów" - napisano w dokumencie.

Dodano, że "dla 69 lokali wydano decyzje o zakazie ich eksploatacji, a w 47 przypadkach nałożono grzywny w drodze mandatu karnego".

Jak wskazuje MSWiA, "nieprawidłowości dotyczyły przede wszystkim zamykania drzwi ewakuacyjnych w sposób uniemożliwiający ich natychmiastowe otwarcie w przypadku pożaru, niewłaściwej szerokości dróg ewakuacyjnych i braku ich oznakowania. W lokalach stwierdzano również m.in. brak gaśnic i urządzeń przeciwpożarowych oraz użytkowanie prowizorycznych instalacji np. elektrycznych i grzewczych".

Niedziela dniem żałoby

W niedzielę 6 stycznia w całym mieście ogłoszono żałobę. Odwołane zostały wszystkie wydarzenia kulturalne. Biskup diecezjalny Edward Dajczak odwołał orszak Trzech Króli, który miał przejść ulicami miasta.

W niedzielę o 17, czyli w godzinie tragedii, przed miejscem, do której do niej doszło, biskup Edward Dajczak odmówił z wiernymi modlitwę. Służby prasowe kurii biskupiej poinformowały o możliwości przynoszenia białych kwiatów oraz zniczy, które można było składać w tym miejscu.

Koszalinianie do późnych godzin wieczornych zapalali w tym miejscu znicze i modlili się za ofiary.

Mieszkańcy Koszalina modlili się za ofiary tragicznego wypadku w escape roomie
tvn24

Zarzuty po śmierci nastolatek w escape roomie

W niedzielę 6 stycznia Miłoszowi S., wnukowi osoby, która zarejestrowała działalność gospodarczą i prowadziła escape room w Koszalinie, prokuratura postawiła zarzut umyślnego stworzenia niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w escape roomie i nieumyślnego doprowadzenia do śmierci osób, które zginęły w pożarze. Czyn zagrożony jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski poinformował, że istnieją podstawy, by twierdzić, że Miłosz S. "był osobą faktycznie wykonującą czynności w ramach działalności gospodarczej, którą zgłosiła do ewidencji jego najbliższa krewna, i był osobą, która przygotowywała wyposażenie pomieszczeń w tych różnego rodzaju pokojach zagadek".

Rzecznik dodał, że zdaniem śledczych Miłosz S. nie zwrócił uwagi na to, iż nie ma w escapie roomie właściwego ogrzewania oraz że nie ma tam przede wszystkim dróg ewakuacyjnych, które w razie jakiegoś zagrożenia umożliwiłyby uczestnikom bezpiecznie opuścić pomieszczenie.

Zarzut po śmierci nastolatek w escape roomie
tvn24

Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie

W niedzielę 6 stycznia wieczorem Prokuratura Okręgowa w Koszalinie złożyła do Sądu Rejonowego w Koszalinie wniosek o zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec podejrzanego Miłosza S.

W poniedziałek 7 stycznia Sąd Rejonowy w Koszalinie postanowił uwzględnić wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy, wliczając w to termin jego zatrzymania - poinformował rzecznik Prokuratury Rejonowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski.

Rzecznik dodał, że wniosek prokuratora opierał się na kilku przesłankach, które zdaniem prokuratury nakazywały zastosować areszt tymczasowy i większość z tych przesłanek sąd przyjął.

Areszt po tragedii w escape roomie
tvn24

Przesłuchanie pracownika escape roomu

Śledczym udało się też przesłuchać w niedzielę 6 stycznia poparzonego w wyniku pożaru 25-letniego mężczyznę, pracownika escape roomu, który przebywa w szpitalu. W piątek został on wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

Protokół z przesłuchania w charakterze świadka pacjenta gryfickiego szpitala jeszcze w niedzielę śledczy dostarczyli do koszalińskiej prokuratury.

Miłosz S. nie przyznał się do stawianych zarzutów

Miłosz S. nie przyznał się do popełnienia czynu i odmówił złożenia wyjaśnień.

- Nasz klient jest zrozpaczony tym, co się stało. Do zarzutu się nie przyznaje. Nie złożył wyjaśnień z uwagi na to, że nie jest w stanie psychicznie znieść tego ciężaru, który na niego spadł - oświadczyli obrońcy Miłosza S., Wiesław Breliński i Wojciech Janus.

Podkreślili także, że Miłosz S. "nie był w stanie odnieść się do niczego, co jest podstawą do postawionego mu zarzutu". Dodali, że ich klient w treści protokołu złożył kondolencje dla rodzin ofiar. Według ich relacji powiedział, jak bardzo jest mu "przykro i jak bardzo nie chciał skutku, który nastąpił".

Miłosz S. nie przyznał się do stawianych przez prokuraturę zarzutów
tvn24

Pogrzeb ofiar pożaru

W czwartek 10 stycznia odbył się pogrzeb ofiar pożaru w escape roomie. Uroczystości organizowały władze miasta.

Ceremonia pogrzebowa pięciu 15-latek rozpoczęła się w kościele świętego Kazimierza w Koszalinie. Do środka świątyni mogły wejść tylko osoby z zaproszeniami: najbliżsi, uczniowie i pedagodzy ze szkoły dziewczynek oraz władze miasta. Przed kościołem - gdzie zgromadziło się około 250 osób - ustawiono telebim, na którym transmitowana była liturgia.

O godzinie 14 rozpoczął się pochówek dziewczynek, trwał około godziny. Dziewczynki spoczęły obok siebie.

Śledczy szukają osób, które były w escape room w Koszalinietvn24
wideo 2/35

Rozporządzenie ministerstwa

W piątek 11 stycznia "minister Joachim Brudziński podpisał zmianę rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów".

"Premier Mateusz Morawiecki zobligował również Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju oraz Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii do analizy aktów prawnych dotyczących bezpieczeństwa w obiektach, w których przebywają dzieci i młodzież oraz wymagań dla przedsiębiorców prowadzących działalność w tym zakresie" - poinformowało w komunikacie MSWiA.

Według nowych przepisów właściciel, zarządca, użytkownik lub inny faktycznie władający takim obiektem lub jego częścią powinien przed rozpoczęciem działalności oraz co najmniej raz na dwa lata jej trwania przeprowadzać praktyczne sprawdzenie organizacji ewakuacji ludzi w miejsce bezpieczne, na zewnątrz budynku lub do sąsiedniej strefy pożarowej, a także sprawdzać spełnianie wymagań ochrony przeciwpożarowej.

Rząd nie chce ograniczać działalności escape roomów, jednak muszą one być prowadzone w warunkach bezpieczeństwa - podkreślił premier Mateusz Morawiecki w piątek. Na konferencji prasowej o wynikach przeprowadzonych kontroli w tego typu placówkach poinformowali szefowie ministerstw: spraw wewnętrznych i administracji oraz przedsiębiorczości i technologii.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński podpisał nowelę rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej - poinformował w piątek wydział prasowy resortu. Zmiany dotyczą między innymi zasad ewakuacji w obiektach, w których prowadzona jest działalność gospodarcza. Przepisy są zmieniane po tragicznym pożarze w koszalińskim escape roomie, gdzie 4 stycznia zginęło pięć 15-latek.

W trakcie kontroli escape roomów stwierdzono 1 600 nieprawidłowości – poinformowało w czwartek ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji. Resort pracuje nad zmianą przepisów mających wzmocnić ochronę przeciwpożarową budynków, w których prowadzona jest działalność o charakterze rozrywkowym.

Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Miłosza S. Mężczyzna miał przygotowywać wyposażenie escape roomu, w którym w piątek wybuchł pożar. Według śledczych nie zadbał o drogi ewakuacyjne, które umożliwiłyby ucieczkę z pomieszczenia. Zginęło pięć 15-latek, a 25-letni pracownik z ciężkimi poparzeniami trafił do szpitala.

Koszalin w niedzielę pogrążony był w żałobie po śmierci pięciu 15-latek. Dziewczynki zmarły w wyniku pożaru, który wybuchł przy escape roomie, gdzie świętowały urodziny jednej z nich. Koszalinianie do późnych godzin wieczornych zapalali w tym miejscu znicze i modlili się za ofiary. - To ciężki dzień dla wszystkich - mówili mieszkańcy.

Zgodnie z zarządzeniem po piątkowym tragicznym wypadku, w którym w escape roomie w Koszalinie zginęło pięć młodych dziewczyn, strażacy rozpoczęli kontrole takich obiektów w całym kraju. Przekazują informacje z poszczególnych województw. W łódzkim we wszystkich skontrolowanych dotychczas 19 miejscach stwierdzono nieprawidłowości, w wielkopolskim - w 13 z 16. W innych województwach sytuacja nie jest lepsza.

Za umyślne stworzenie niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w escape roomie i nieumyślne doprowadzenie do śmierci osób, które zginęły w pożarze odpowie mężczyzna zatrzymany po śmierci pięciu nastolatek z Koszalina - poinformowała prokuratura. Do sądu wpłynął wniosek o areszt. Śledczym udało się też przesłuchać w niedzielę poparzonego w wyniku pożaru mężczyznę, który przebywa w szpitalu.

Gdyby przepisy ewakuacyjne były spełnione, gdyby drogi ewakuacyjne były drożne, gdyby była możliwość otwarcia drzwi ewakuacyjnych prawdopodobnie te dziewczęta by przeżyły - mówił na konferencji prasowej komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, gen. bryg. Leszek Suski. Dodał, że w całym kraju trwają obecnie szczegółowe kontrole escape roomów, a część z nich już została zamknięta.