Konklawe wybrało papieża

14 marca 2013
PAP/EPAPonad 6 mln ludzi obserwuje profil papieża Franciszka na Twitterze

115 kardynałów-elektorów, dwa dni konklawe i zaledwie pięć głosowań - o godz. 19.06 13 marca nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały dym, a godzinę później świat poznał nowego papieża. 266. następca św. Piotra to dotychczasowy arcybiskup Buenos Aires, kardynał Jorge Mario Bergoglio. Argentyńczyk przyjął imię Franciszek.

Wybiła 19.06. Biały dym, euforia i nowy papież
tvn24

Hierarcha z Argentyny ma 76-lat i jest pierwszym w dziejach Kościoła papieżem z Ameryki Południowej. Jest też pierwszym w historii jezuitą, który objął biskupstwo Rzymu.

W tzw. Loży Błogosławieństw Bazyliki Świętego Piotra, po odsłonieniu kotary, Franciszek ukazał się tuż po godzinie 20, po słowach "Habemus papam", wypowiedzianych przez protodiakona kard. Jean-Louisa Taurana.

Kontynuator myśli papieża Polaka?

- Bracia i siostry, dobry wieczór - to były pierwsze słowa nowego papieża, które wywołały aplauz zgromadzonych na Placu św. Piotra, a potem pochwały od komentatorów. - To papież, który łatwo nawiązał kontakt z wiernymi - padały opinie.

I porównania do Jana Pawła II, który jako pierwszy papież nawiązał z wiernymi rozmowę, a nie tylko się przedstawił.

Nawiązań do stylu papieża Polaka jest zresztą więcej. Franciszek w słowach kierowanych do wiernych mówił m.in.: - Wygląda na to, że kardynałowie znaleźli papieża na końcu świata.

Jan Paweł II sam nazwał siebie papieżem "z dalekiego kraju".

Modlitwa za biskupa-emeryta. I w swojej intencji

Z wielkim szacunkiem odniósł się jednak Franciszek także do swego bezpośredniego poprzednika. Od razu mu podziękował i zainicjował modlitwę w intencji Benedykta XVI.

Później, zwracając się do tysięcy zgromadzonych w Rzymie wiernych, wezwał: - Zanim udzielę wam błogosławieństwa, pomódlcie się za mnie.

Prośbę tę uznano w pierwszych komentarzach za "rewolucyjny gest". - Zaczynamy tę drogę Kościoła w Rzymie, biskup i lud razem, drogę braterstwa, miłości, zaufania między nami - mówił Franciszek.

I dodał: - Módlmy się za siebie nawzajem, za cały świat, aby było wielkie braterstwo. Niech ta droga Kościoła będzie owocna dla ewangelizacji. Potem serdecznie pożegnał się z wiernymi: - Dobranoc i dobrego odpoczynku - zakończył swe wystąpienie po włosku. Udzielił też błogosławieństwa Urbi et Orbi.

"Bracia i siostry, dobry wieczór"
Reuters, TVN24

Pokłonił się wiernym, ubrany w białą sutannę i piuskę

Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi przyznał, że jest zaskoczony wyborem kardynała z Argentyny na papieża. Podkreślił, że imię Franciszek wyraża "prostotę i ewangeliczne świadectwo". Ks. Lombardi wyjaśnił też, że papież będzie posługiwał się jedynie imieniem Franciszek (bez numeracji). - Franciszkiem I stanie się, gdy będzie papież Franciszek II - dodał rzecznik, ucinając wątpliwości mediów i wiernych. Nikt wcześniej, przed Jorgem Mario Bergogliem nie wybrał tego imienia, co również potraktowano symbolicznie.

Pierwszy taki papież
tvn24

Z wyboru cieszą się już franciszkanie z Asyżu, a komentatorzy wskazują, że zwiastuje ono pontyfikat pełen pokory i skromności. Ma o tym świadczyć nawet to, że Franciszek ukazał się światu w storju skromnym, minimalistycznym - białej, prostej sutannie i piusce. Stułę założył jedynie na czas błogosławieństwa, po czym zdjął i oddał jednemu z ceremoniarzy. Nie założył przygotowanej dla siebie aksamitnej szkarłatnej peleryny.

Zwraca się też uwagę na to, że Bergoglio pokłonił się wiernym, co jest zupełnie niecodziennym, rewolucyjnym wręcz gestem i znakiem pokory.

"Módlcie się za mnie. Dobranoc"
Reuters, TVN24

"Rywal" Ratzingera w poprzednim konklawe

Jorge Mario Bergoglio jest Argentyńczykiem włoskiego pochodzenia. Od 1998 roku był arcybiskupem Buenos Aires. Urodził się 17 grudnia 1936 roku w Buenos Aires w wielodzietnej rodzinie o włoskich korzeniach, ojciec był kolejarzem. Jego pradziadek pochodził z Piemontu. Święcenia kapłańskie przyjął 13 grudnia 1969 roku. Biskupem został w 1992 roku. Od 1997 roku był biskupem pomocniczym archidiecezji Buenos Aires. Godność kardynała otrzymał od Jana Pawła II 21 lutego 2001 roku. Media zwracają uwagę, że w czasie konklawe w 2005 roku Bergoglio zdobył drugą największą liczbę głosów po Josephie Ratzingerze, który został wówczas wybrany na biskupa Rzymu.

CZYTAJ WIĘCEJ O ŻYCIORYSIE NOWEGO PAPIEŻA

Jego osobisty styl jest uważany za zaprzeczenie splendoru Watykanu. Media podkreślają, że nowy papież jeździł autobusami, sam przygotowywał sobie posiłki i regularnie odwiedzał fawele otaczające Buenos Aires.

Do dziś pamięta się jego wystąpienie skierowane do argentyńskich księży, w którym oskarżył kościelnych hierarchów o hipokryzję i o to, że zapominają, iż Jezus Chrystus sam spotykał się z trędowatymi i ladacznicami. - Idźcie i dzielcie się swoim świadectwem. Idźcie do swych braci. Idźcie i pytajcie - mówił Bergoglio.

Bergoglio jest też uważany za modernizatora argentyńskiego Kościoła, który należy do najbardziej zachowawczych w Ameryce Łacińskiej. - Żyje w sposób prosty i surowy - dodaje autorka jego biografii Frascesca Ambrogetti. Określa go jako "osobę zdolną do dokonania niezbędnej odnowy w Kościele". Poważny, zdolny, inteligentny, głęboko uduchowiony, człowiek o silnej osobowości - tak opisuje nowego papieża "Primera Edicion". Mieszkańcy Ameryki Łacińskiej przyjęli z wielką radością wybór papieża z ich kontynentu. Nowemu papieżowi pogratulowało wielu światowych przywódców.

Konklawe - jak to działa

Prawo wyboru papieża przysługuje jedynie kardynałom, którzy przed dniem rozpoczęcia wakatu na Stolicy Apostolskiej nie ukończyli 80. roku życia. Maksymalna liczba kardynałów-wyborców nie powinna przekraczać 120. W minionym już konklawe udział brało 115 elektorów.

Choć kardynałowie nie są zobowiązani do wyboru papieża tylko spośród siebie, to walka o Stolicę Piotrową zwykle rozgrywa się w wąskim gronie kardynałów. W ostatnich dniach na czoło listy papabile wysuwali się abp Mediolanu, Włoch Angelo Scola oraz abp Sao Paulo, Brazyliczyk Odilo Scherer.

Kardynałowie-elektorzy

Spośród 117 kardynałów, uprawnionych do głosowania, na konklawe nie przyjechało dwóch. Z udziału w nim zrezygnowali emerytowany arcybiskup Dżakarty w Indonezji, kardynał Julius Riyadi Darmaatmadja, który jest ciężko chory, a także były prymas Szkocji, kard. Keith O'Brien, zamieszany w skandal seksualny.

Najwięcej elektorów - 60 - było z Europy. Drugą po Europejczykach delegację stanowili elektorzy z Ameryki Łacińskiej, było ich 19. Amerykę Północną reprezentowało 14 purpuratów, a Afrykę - 11. Z Azji przyjechało 10 elektorów. Z Australii i Oceanii był tylko jeden - abp Sydney, kardynał George Pell.

ZOBACZ PONIŻSZĄ INFOGRAFIKĘ W POWIĘKSZENIU

Wszystko o konklawe
tvn24.pl

Najsilniejszą frakcją narodową byli tradycyjnie Włosi - było ich aż 28. Spośród nich wielu zajmowało za pontyfikatu Benedykta XVI najważniejsze stanowiska w Kurii Rzymskiej jako prefekci kongregacji i przewodniczący papieskich rad oraz prefektur.

Pozostałe największe grupy narodowe z Europy to: Niemcy (6), Hiszpanie (5), Francuzi (4) i Polacy (4). Elektorami z Polski byli: dotychczasowy prefekt Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, kardynał Zenon Grocholewski, który brał udział w konklawe w 2005 roku, a także mianowani przez Benedykta XVI przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, kard. Stanisław Ryłko oraz metropolici krakowski Stanisław Dziwisz i warszawski Kazimierz Nycz. Amerykę Łacińską reprezentowało między innymi 4 dostojników z Brazylii i 3 z Meksyku. Elektorzy z Afryki pochodzą z Nigerii (jest ich 2) oraz z Ghany, RPA, Tanzanii, Sudanu, Demokratycznej Republiki Konga, Egiptu, Senegalu, Gwinei i Kenii.

77 głosów na wagę papiestwa

Do wyboru papieża tym razem (przy 115 elektorach) potrzebnych było 77 głosów. Wynika to z zapisu w konstytucji apostolskiej "Universi dominici gregis" z 1996 r. Jan Paweł II postanowił: "Dla ważnego wyboru Biskupa Rzymskiego wymaga się dwóch trzecich głosów (...) W przypadku gdyby liczba obecnych kardynałów nie mogła być podzielona na trzy równe części do ważności wyboru papieża jest wymagany jeden głos więcej".

W dokumencie motu proprio "De Aliquibus Mutationibus", ogłoszonym 26 czerwca 2007 roku, Benedykt XVI postanowił, że podczas następnego konklawe papież musi zostać wybrany większością co najmniej 2/3 głosów i to niezależnie od tego, które to jest głosowanie. Według dotychczas obowiązujących zasad, po 33 głosowaniach bez rezultatu, w następnych papież mógł zostać wybrany zwykłą większością.

W tajemnicy, pod przysięgą

Zgodnie z tradycją, wyboru papieża kardynałowie dokonali w Kaplicy Sykstyńskiej. W dniu rozpoczęcia konklawe kardynałowie-elektorzy zebrali się rano w Bazylice Świętego Piotra na uroczystej mszy świętej wotywnej "pro eligendo Papa", w intencji wyboru papieża. Po południu w uroczystej procesji i śpiewając "Veni Creator" przeszli z Kaplicy Paulińskiej Pałacu Apostolskiego do Kaplicy Sykstyńskiej. Po przybyciu do niej kardynałowie złożyli przysięgę, w której zobowiązali się dotrzymać tajemnicy oraz zachować wiernie i skrupulatnie wszystkie przepisy zawarte w konstytucji "Universi dominici gregis", a także - w przypadku wybrania na papieża - bronić wytrwale praw duchowych i doczesnych oraz wolności Stolicy Świętej. Potem mistrz papieskich ceremonii liturgicznych wydał polecenie "extra omnes", po którym wszyscy niebiorący udziału w konklawe musieli opuścić Kaplicę Sykstyńską.

Podczas uroczystości inauguracji konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej kardynałowie-elektorzy złożyli przysięgę, której tekst zawarty jest w Konstytucji Apostolskiej Jana Pawła II z 1996 roku o wakacie Stolicy Apostolskiej i wyborze biskupa Rzymu.

Zasiądą nad posadzką, przy 12 stołach. Kaplica Sykstyńska w 3D
tvn24

Drzwi zamknięte i opieczętowane

W głosowaniach kardynałom służyli: pomocą sekretarz Kolegium Kardynałów, mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, ośmiu ceremoniarzy, trzech duchownych asystentów; wszyscy powołani za aprobatą kamerlinga i trzech pomagających mu kardynałów.

Cała operacja głosowania podzielona jest tradycyjnie na trzy etapy, nazywane po łacinie: Antescrutinium, Scrutinium vere proprieque i Post-scrutinium.

1. Antescrutinium W pierwszej fazie kardynał diakon losuje nazwiska trzech liczących głosy (skrutatorzy), trzech rewizorów i trzech osób (Infirmarii), powołanych do ewentualnego zebrania głosów od nieobecnych w kaplicy chorych kardynałów, przebywających w watykańskim hotelu, Domu Świętej Marty. Następnie ceremoniarze wręczają każdemu elektorowi karty do głosowania. Mają być one prostokątne. Na górze wydrukowane będą słowa: "Eligo in Summum Pontificem" ("Wybieram na Papieża"). W dolnej połowie znajdzie się miejsce na wpisanie nazwiska elekta. Konstytucja Apostolska zaleca, by wpisywać je charakterem pisma możliwie nierozpoznawalnym, a kartę przed włożeniem do urny złożyć.

2. Scrutinium vere proprieque

Rozpoczyna się faza druga, czyli samo głosowanie (Scrutinium vere proprieque). Każdy kardynał w sekrecie pisze na kartce nazwisko swego kandydata, składa ją na pół i trzymając ją w górze podchodzi do urny do głosowania, ustawionej przy ołtarzu. Wrzuca kartkę do urny wypowiedziawszy formułę przysięgi: "Powołuję na świadka Chrystusa Pana, który mnie osądzi, że mój głos jest dany na tego, który - według woli Bożej - powinien być moim zdaniem wybrany". Kładzie kartkę na talerzu, a potem wkłada ją do urny. Po zakończeniu tych czynności skrutatorzy siadają za stołem ustawionym przed ołtarzem; pierwszy z nich bierze kartkę, otwiera ją i przekazuje następnemu liczącemu. Ten podaje ją trzeciemu skrutatorowi, który głośno i wyraźnie czyta nazwisko. Skrutatorzy sumują liczbę oddanych głosów i odnotowują je na arkuszu. Ostatni ze skrutatorów przebija każdą kartę igłą w punkcie, w którym znajduje się słowo "Eligo" i nawleka je na nitkę.

3. Post-scrutinium Ostatnia faza, Post-scrutinium, obejmuje liczenie głosów, ich kontrolę i spalenie kart. Konstytucja Apostolska "Universi dominici gregis" wymaga, aby kardynałowie przekazali kamerlingowi lub jednemu z trzech kardynałów także wszelkie pisma, które mają ze sobą, a dotyczące wyboru. Muszą one zostać spalone razem z kartami do głosowania. Po zakończeniu wyboru kamerling musi zredagować sprawozdanie, w którym zapisze wynik głosowania każdej sesji. Dokument ten zostanie przekazany papieżowi.

Czarny dym, biały dym

Na konklawe przygotowane były - jak zwykle - dwa piecyki; jeden do spalenia kart, a drugi do dymu, który sygnalizuje, czy nowy papież został wybrany.

Po każdym głosowaniu, które nie przynosiło rozstrzygnięcia, karty palono, dodając do piecyka chemikalia, które zabarwią na czarno dym unoszący się chwilę później nad Kaplicą Sykstyńską.

Po końcowym głosowaniu, gdy kardynałowie-elektorzy dokonali wyboru, inne związki chemiczne dołożone do piecyka zabarwiały dym na biało, i w ten sposób tłumy zebrane na placu Świętego Piotra dowiedziały się, że świat ma nowego papieża. Białemu dymowi towarzyszyło bicie w dzwony. Miało to rozwiać ewentualne wątpliwości przy ocenie koloru dymu i zapobiec nieporozumieniom, jakie zdarzały się w podczas wcześniejszych elekcji papieskich.

"Habemus papam"

Ostatnim aktem proceduralnym wieńczącym konklawe było przyjęcie i ogłoszenie wyboru nowego papieża. Szczegółowy scenariusz tych ceremonii opisał Jan Paweł II w Konstytucji Apostolskiej "Universi dominici gregis" z 1996 roku. Po dokonanym kanonicznie wyborze papieża, do Kaplicy Sykstyńskiej wchodzą sekretarz Kolegium Kardynałów i Mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych. Następnie najstarszy z obecnych kardynałów w imieniu wszystkich wyborców zwraca się do elekta z następującym pytaniem: "Czy przyjmujesz twój kanoniczny wybór na Biskupa Rzymskiego?". Po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi kardynał pyta nowego papieża: "Jakie imię przyjmujesz?". Wtedy Mistrz Papieskich Ceremonii Liturgicznych, pełniąc funkcję notariusza, w obecności dwóch ceremoniarzy wezwanych jako świadkowie, redaguje dokument dotyczący przyjęcia wyboru przez nowego papieża i obranego przez niego imienia. Później kardynałowie podchodzą do nowego papieża, aby wyrazić mu cześć i posłuszeństwo, po czym odmawiają modlitwę dziękczynną. Finałowym etapem jest ogłoszenie wiernym z balkonu Bazyliki Świętego Piotra wiadomości: "Habemus papam" oraz przedstawienie nowego papieża. Zadanie to należy do pierwszego z kardynałów diakonów, czyli protodiakona. Nowy biskup Rzymu wygłasza krótkie przemówienie i udziela błogosławieństwa Urbi et Orbi, czyli miastu i światu.

Odcięci od świata

"Wykluczona jest interwencja władzy świeckiej jakiegokolwiek stopnia lub porządku"- podkreślił Jan Paweł II w regulującej tryb wyboru papieża Konstytucji Apostolskiej "Universi dominici gregis"

Mocą swej władzy apostolskiej potwierdził obowiązek dochowania najściślejszej tajemnicy wobec wszystkiego, co bezpośrednio lub pośrednio dotyczy czynności związanych z wyborem następcy świętego Piotra. Osobom pomagającym przy organizacji konklawe, a więc na przykład ekipom technicznym, za złamanie tajemnicy grozi ekskomunika. W chwili rozpoczęcia czynności, związanych z wyborem papieża wszyscy uczestnicy konklawe mają obowiązek zamieszkać w położonym na terenie Watykanu Domu Świętej Marty.

Zarówno ten watykański hotel, jak i w sposób szczególny Kaplica Sykstyńska oraz wszystkie miejsca uroczystości liturgicznych są zamknięte dla osób nieupoważnionych, a pieczę nad nimi sprawuje kardynał kamerling. "W szczególny sposób zabrania się kardynałom-elektorom przez cały czas czynności wyboru otrzymywania gazet codziennych i czasopism jakiegokolwiek rodzaju, podobnie jak słuchania transmisji radiowych lub oglądania transmisji telewizyjnych" - to kolejne rozporządzenie. "Absolutnie zabraniam - powtórzył polski papież w kolejnym akapicie - aby pod jakimkolwiek pretekstem były wnoszone do miejsc, gdzie przebiegają czynności wyboru lub, jeśli już by się tam znalazły, były używane, jakiekolwiek urządzenia techniczne służące do nagrywania, odtwarzania oraz przekazywania głosu, obrazu albo tekstu".

Elektorom zabroniono od początku wyboru papieża prowadzenia korespondencji listownej, telefonicznej i komunikowania się przy pomocy innych środków z osobami "niezwiązanymi ze środowiskiem, w którym dokonuje się wybór", z wyjątkiem uzasadnionej i pilnej konieczności. W związku z rozwojem technologii i nowych mediów, także od poprzedniego konklawe w 2005 roku, Watykan uzupełnił interpretację tego przepisu wyjaśniając, że z chwilą rozpoczęcia konklawe wyłączona zostanie sieć internetowa w Domu Świętej Marty, a uczestnicy konklawe mają zakaz korzystania z portali społecznościowych, na przykład Twittera, gdzie niektórzy z nich mają swoje profile. Konstytucja nakazuje przeprowadzenie "dokładnej i surowej kontroli" technicznej w Kaplicy Sykstyńskiej i przylegających do niej pomieszczeniach, by - jak podkreślono- "nie zostały tam skrycie zainstalowane urządzenia audiowizualne w celu odtwarzania i przekazywania wiadomości na zewnątrz". Wszystkim osobom postronnym, które spotykały się z elektorami w czasie wyboru, kategorycznie zabroniono podejmowania z nimi rozmowy w jakiejkolwiek formie. Kardynałowie-wyborcy mieli do swej dyspozycji kilku zakonników-spowiedników oraz dwóch lekarzy.

Wszystkie osoby postronne, włącznie ze spowiednikami i lekarzami, złożyły przysięgę, w której zobowiązały się dochować na zawsze całkowitej tajemnicy wobec kogokolwiek, kto nie należy do Kolegium Kardynalskiego. Przyrzekli również, że nie będą używać aparatów nagrywających, słuchowych lub wizyjnych, odnośnie do tego, co w okresie wyboru papieża dokonuje się w granicach Watykanu.

Niedługie konklawe

W ostatnich 100 latach żadna elekcja papieska nie trwała dłużej niż pięć dni.

W XX wieku kardynałowie wybierali nowego papieża dziewięć razy. Konklawe trwały od dwóch dni (w 1939 r. i w 1978 r.) do pięciu (w 1922 r.). Przeciętna długość konklawe wyniosła nieco ponad trzy dni. Benedykt XVI został wybrany w drugim dniu konlawe w czwartym głosowaniu. Wybór jego porzednika trwał nieco dłużej - Jana Pawła II wybrano w trzecim dniu konklawe w ósmym głosowaniu.

Tydzień od wyboru nowego papieża obserwatorzy podkreślają rewolucyjną zmianę w Watykanie. - Benedykt XVI jest wielkim teologiem, ale w byciu papieżem nie chodzi tylko o teologię - stwierdził profesor Massimo Faggioli. Odrzucenie przez Franciszka "monarszego stylu" sprawowania urzędu ma nieść nadzieję dla kościoła.

Przed wtorkową inauguracją pontyfikatu papieża Franciszka, w której udział może wziąć nawet kilkaset tysięcy osób, Rzym zamienia się w twierdzę. Od niedzieli do Wiecznego Miasta przyjeżdżają kolejne ze 150 oczekiwanych oficjalnych delegacji państwowych.

Franciszek w niedzielę nie tylko odprawił pierwszą modlitwę Anioł Pański, ale też zadebiutował na Twitterze. Tuż po godz. 12 jego pierwsze słowa w sieci pojawiły się na oficjalnym profilu Stolicy Apostolskiej w tym serwisie społecznościowym.

Papież Franciszek odprawił pierwszą modlitwę Anioł Pański po wyborze na tron Piotrowy. - Kieruję serdeczne pozdrowienia do wszystkich pielgrzymów. Dziękuję za powitanie i modlitwę. Módlcie się za mnie, proszę was o to - powiedział do tłumów zebranych na Placu Św. Piotra.

Po raz pierwszy od ponad 900 lat, a więc od momentu rozpadu chrześcijaństwa na katolicyzm i prawosławie patriarcha Konstantynopola przyjedzie do Rzymu, by uczestniczyć w inauguracji pontyfikatu nowego papieża. Bartłomiej I zasiadający na tronie w dzisiejszym Stambule wykona ten gest wobec kard. Jorge Bergoglio, czyli papieża Franciszka.

To była jedna z najbardziej spektakularnych porażek faworyta w historii nowożytnych konklawe. Tym boleśniejsza dla kard. Angelo Scoli, że w dużej mierze zgotowana mu przez rodaków - pisze "La Stampa". Personalne niechęci okazały się ważniejsze, niż chęć przywrócenia Włocha na tron Piotrowy.

Pontyfikat nowego papieża może być "pontyfikatem szczególnym", czego pierwsze sygnały już dostaliśmy - podkreślali goście "Kropki nad i" w TVN24. Ks. Rafał Markowski, rzecznik Archidiecezji Warszawskiej, oceniał, że wrażliwość Jorge Mario Bergoglia może spowodować jej "rozlanie się na Kościół". - To może być naprawdę piękny pontyfikat - dodawał ks. Robert Nęcek, rzecznik Archidiecezji Krakowskiej.

Kardynałowie Stanisław Dziwisz i Kazimierz Nycz w piątek oficjalnie zaproszą papieża Franciszka na pielgrzymkę do Polski. Rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi odniósł się w czwartek do planów polskich kardynałów i stwierdził, że Polska cieszy się względami Kościoła ze względu na postać Jana Pawła II, jednak poprosił o czas na konkretne decyzje.

Chiński rząd pogratulował w czwartek papieżowi Franciszkowi wyboru na tron Piotrowy i wyraził nadzieję, że w czasie jego pontyfikatu relacje Pekinu z Watykanem ulegną ociepleniu. Chiny nie utrzymują oficjalnych stosunków ze Stolicą Apostolską od 1951 roku.

Pierwszą reakcją krytykowanej przez nowego papieża prezydent Argentyny Cristiny Fernandez de Kirchner na jego wybór było rozczarowanie i niezadowolenie - donoszą argentyńskie media. Urzędnicy zgromadzeni wokół głowy państwa w jej gabinecie mieli krzyczeć tuż po ogłoszeniu decyzji kardynałów, że "nie mogli mieć większego pecha".

Największej grupie purpuratów zależało na tym, by rozbić monopol Kurii Rzymskiej na rządzenie Kościołem, kard. Angelo Scola po pierwszym głosowaniu był "w szoku", a kard. Bertone po trzecim podszedł do Jorge Bergoglio i powiedział, że go popiera - wynika z przecieków z Kaplicy Sykstyńskiej, jakie docierały w trakcie konklawe do redakcji dziennika "La Stampa".

Wraz z wyborem kard. Bergoglio na papieża, wróciły zarzuty sprzed lat. Zdaniem argentyńskiego dziennikarza, autora książki "Cisza", obecny papież w 1976 r. przyczynił się do wydania w ręce wojskowej junty dwóch jezuitów. Obrońcy Bergoglia twierdzą, że było wręcz przeciwnie - pomagał on prześladowanym przez reżim. A w wydanej kilka lat temu oficjalnej biografii można przeczytać, że to interwencja Bergoglio uratowała życie dwóm duchownym.

Aż 130 tys. "ćwierknięć" na minutę w momencie ogłoszenia jego nazwiska, konto Watykanu, które znów zaczęło zyskiwać "fanów", kilkaset profili stworzonych na Facebooku i osobiste pragnienia Paulo Coelho. Tak internet zareagował na wybór kard. Jorge Bergoglio na papieża. Franciszek jest najczęściej komentowaną osobistością na świecie niespełna dobę po zakończeniu konklawe.

To człowiek wiary, niesamowicie pokorny. Dlatego przypomni każdemu, że jesteśmy po to, aby służyć powszechnemu Kościołowi - powiedział w "Jeden na jeden" o nowym papieżu Franciszku, ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski, polski duchowny urodzony w Argentynie. Jego zdaniem, zarzuty dotyczące współpracy Bergoglio z juntą, nie będą przeszkodą w pontyfikacie.