Katastrofa samolotu w Etiopii

10 marca 2019
Ethiopian AirlinesKatastrofa samolotu w Etiopii

Nikt nie przeżył katastrofy samolotu Ethiopian Airlines, który w niedzielę 10 marca rozbił się niedaleko stolicy Etiopii, Addis Abeby. Na pokładzie było 157 osób. Wśród ofiar jest dwóch obywateli Polski.

Boeing 737 MAX 8 rozbił się sześć minut po starcie niedaleko miasta Debre Zeit (dawniej Bishoftu), około 60 kilometrów na południowy wschód od stolicy Etiopii. Maszyna leciała do stolicy Kenii, Nairobi.

Na kenijskim lotnisku przez kilka godzin czekali bliscy pasażerów samolotu. Jak relacjonowali, po katastrofie nie przyszedł do nich nikt z obsługi lotniska ani linii lotniczych i nie poinformował o tragedii. - Byliśmy pewni, że zaraz wyjdą nasze rodziny - mówił jeden z oczekujących.

Izba Przedstawicieli Ludowych - niższa izba parlamentu Etiopii - ogłosiła w dniu katastrofy, że poniedziałek 11 marca będzie w tym kraju dniem żałoby narodowej.

Kancelaria premiera Etiopii Abiya Ahmeda poinformowała, że przyczyna katastrofy będzie "natychmiast przekazana informacji publicznej", kiedy tylko pojawią się w sprawie nowe szczegóły.

W samolocie byli pasażerowie z ponad 30 krajów.

Według opublikowanej przez linie listy pasażerów samolotem podróżowało między innymi 32 obywateli Kenii, 18 – Kanady, dziewięciu – Etiopii, po osiem osób z Włoch, Chin i USA, siedem z Wielkiej Brytanii i siedem z Francji, sześć z Egiptu, pięć z Niemiec, cztery z Indii i cztery ze Słowacji, troje Austriaków, troje Szwedów, troje Rosjan, dwóch Marokańczyków, dwóch Hiszpanów oraz dwóch Izraelczyków.

Wśród ofiar jest dwóch Polaków. Informację potwierdziło MSZ

Katastrofa samolotu w Etiopii Ethiopian Airlines

Przyczyna katastrofy nieznana

Do katastrofy doszło w niedzielę rano. Rzecznik linii lotniczych przekazał, że o godzinie 8.44 czasu lokalnego (6.44 w Polsce) - sześć minut po starcie - lotnisko straciło łączność z załogą samolotu.

Jak informuje Associated Press, Boeing 737 MAX 8 został dostarczony etiopskiemu przewoźnikowi w połowie listopada ubiegłego roku. Na razie nie wiadomo, co spowodowało katastrofę nowej maszyny.

Dyrekcja linii oświadczyła w dniu katastrofy, że samolot "nie miał żadnych technicznych problemów".

To druga katastrofa dobrze sprzedającego się Boeinga 737 MAX - zmodernizowanej wersji jednego z najpopularniejszych samolotów tej firmy. Pod koniec października ubiegłego roku samolot pasażerski indonezyjskich linii Lion Air runął do morza 13 minut po starcie z lotniska w Dżakarcie. Zginęło wówczas 189 osób.

Bliscy oczekiwali na lotnisku na pasażerów boeingaReuters

Największy afrykański przewoźnik

Państwowe linie Ethiopian Airlines są jednym z największych przewoźników na kontynencie afrykańskim pod względem wielkości floty. Linie informowały, że w zeszłym roku miały przewieźć 10,6 miliona pasażerów.

To też jeden z niewielu przewoźników w Afryce, oferujący loty poza kontynent. Jak podaje BBC, linie Ethiopian cieszą się dobrą reputacją w kwestii bezpieczeństwa, w przeszłości miały jednak miejsce katastrofy z udziałem samolotów tej linii.

W 1996 roku ich samolot został uprowadzony przez trzech etiopskich terrorystów. Mieli zażądać lotu do Australii, jednak samolot przez niewystarczającą ilość paliwa musiał wodować na Oceanie Indyjskim. Zginęło wówczas 125 osób, a 50 ocalało.

Do ostatniej katastrofy tego przewoźnika doszło w 2010 roku. Etiopska maszyna rozbiła się wtedy nad Morzem Śródziemnym, zaraz po starcie z lotniska w Beirucie. Zginęło wówczas 90 osób.

MSZ informuje o dwóch Polakach, którzy zginęli w katastrofie w Etiopiitvn24
wideo 2/11
Katastrofa lotnicza w EtiopiiMałgorzata Latos | PAP

Źródło zdjęcia głównego: Ethiopian Airlines

Błędne odczyty sensorów samolotu oraz działanie automatycznego systemu korekcji lotu były przyczyną katastrofy Ethiopian Airlines 302 w marcu 2019 roku, w której zginęło 157 osób - wynika z raportu etiopskich władz. Dokument sugeruje, że piloci byli bezradni wobec nieprawidłowo reagującej na ich starania maszyny.

Firma Boeing oświadczyła, że przekaże po ponad 144 tysięcy dolarów rodzinom każdej z ofiar katastrof samolotów 737 MAX. W katastrofach w Indonezji i Etiopii zginęło łącznie 346 osób. Rodziny nie będą przy tym musiały rezygnować ze złożonych już roszczeń. W czwartek przed sądem w Chicago doszło do zawarcia pierwszych wynikających z tego ugód, opiewających - według nieoficjalnych informacji - na co najmniej 1,2 miliona dolarów każda.

W Boeingu 737 MAX linii Ethiopian Airlines, który rozbił się 10 marca, automatyczny system zapobiegający utracie siły nośnej ponawiał kierowanie dziobu samolotu w dół po tym, jak piloci go wyłączyli - informuje w środę Reuters, powołując się na własne źródła. System ten miał, w niewyjaśnionych okolicznościach, uaktywniać się jeszcze cztery razy.

Do federalnego sądu w Chicago wpłynął w czwartek pozew przeciwko amerykańskiemu koncernowi lotniczemu Boeing. To najprawdopodobniej pierwszy pozew przeciw tej firmie w związku z katastrofą Boeinga 737 MAX z 10 marca w Etiopii, gdzie zginęło wszystkie 157 osób.

Piloci szkolący się do przesiadki ze starszych boeingów 737 do pilotowania nowej wersji MAX 8 otrzymali jedynie krótki, wewnętrznie prowadzony kurs internetowy - powiedzieli telewizji CNN rzecznicy związków zawodowych pilotów dwóch amerykańskich linii lotniczych. Na kursie tym w ogóle nie było wzmianki o nowym systemie, którego działanie uznaje się obecnie za najbardziej prawdopodobną przyczynę dwóch katastrof nowego modelu samolotu.

Piloci boeinga, który rozbił się w Indonezji w październiku 2018 roku, do końca szukali w podręczniku wytłumaczenia, dlaczego samolot pochyla się w dół. Nie zdążyli znaleźć rozwiązania nim uderzył w wodę - podał w środę Reuters, powołując się na osoby znające zapisy z czarnych skrzynek. Według ekspertów katastrofa ta była "wyraźnie podobna" do wypadku samolotu tego samego typu, do którego doszło 10 marca w Etiopii.

Eksperci badający czarne skrzynki Boeinga 737 MAX, który 10 marca rozbił się w Etiopii, znaleźli "wyraźne podobieństwa" do katastrofy takiego samego samolotu w Indonezji w październiku ubiegłego roku - podała francuska agencja badania wypadków lotniczych (BEA).

W niedzielę w katedrze Świętej Trójcy w stolicy Etiopii odbyła się zorganizowana przez etiopskie linie lotnicze msza za ofiary katastrofy Boeinga 737 MAX, który tydzień temu rozbił się tuż po starcie z lotniska w Addis Abebie. Nikt ze 157 pasażerów i członków załogi lotu ET302 nie przeżył.

Śledztwo w sprawie katastrofy etiopskiego boeinga, w której zginęło 157 osób, nabiera tempa. Francuskiej agencji lotniczej udało się pobrać nagranie z kokpitu zapisane na czarnych skrzynkach samolotu. To, co działo się sekundy przed tragedią ujawnia także zarejestrowana przez wieżę kontroli lotów rozmowa z załogą kokpitu - podaje agencja Reutera, której źródło ją relacjonuje. W Addis Abebie odbył się w niedzielę symboliczny pogrzeb ofiar.

Amerykański koncern lotniczy Boeing planuje zaktualizować oprogramowanie we wszystkich samolotach typu 737 MAX maksymalnie za 10 dni - poinformował Reuters, powołując się na źródła zbliżone do producenta. To efekt niedawnej katastrofy tego typu samolotu w Etiopii, gdzie zginęło 157 osób.

Pilot etiopskiego boeinga 737 MAX, który w niedzielę rozbił się tuż po starcie z lotniska w Addis Abebie, zgłaszał problemy z systemem kontroli lotu i prosił o zgodę na zawrócenie samolotu - ujawnili w środę przedstawiciele Ethiopian Airlines. Dodali, że czarne skrzynki z pokładu, które mogą pomóc wyjaśnić przyczyny katastrofy, zostaną przesłane do Europy i tam zbadane.

Po tragicznym wypadku samolotu Ethiopian Airlines z udziałem Boeinga 737 MAX 8 Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej (EASA) podjęła decyzję o zawieszeniu lotów tego typu samolotu na terenie Europy.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uważa, że współczesne samoloty stają się zbyt skomplikowane, a przez to niebezpieczne. Napisał o tym trzy dni po katastrofie amerykańskiej produkcji Boeinga 737 MAX 8, który w niedzielę rozbił się w Etiopii.